|
Sobota, 24 Lipiec 2010 14:41 |
|
Podejrzenia posła Palikota nie sprawdziły się: śp. prezydent Lech Kaczyński nie wychylił małpki przed lotem do Smoleńska.
Ale to ledwie jeden z newsów kończącego się tygodnia.
Poseł Macierewicz ogłosił, że 10 kwietnia w Smoleńsku zdarzyła się zbrodnia.
Prezes Jarosław Kaczyński zgodził się z teorią posła Macierewicza.
Poseł Palikot powiedział o pośle Macierewiczu, że z pełnymi gaciami uciekał ze Smoleńska zamiast ruszyć, choćby pieszo, na miejsce śmierci swego ukochanego prezydenta.
Macierewicz oskarżył Palikota o zbrodnię moralną i zabijanie pamięci ofiar katastrofy.
Posłanka Rokita nazwała posła Palikota chamem skończonym.
Posłanka Szczypińska poprosiła dziennikarzy, by nie zadawać jej pytań na temat żałosnej postaci, jaką jest poseł Palikot.
Posłowie PiS donieśli na Palikota.
Palikot doniósł na posłów PiS.
Poseł Sekuła napisał raport z pracy komisji, która jeszcze nie zakończyła pracy.
Posłanka Kempa zaszlochała przed kamerami.
Poseł Sekuła uznał, że posłanka Kempa ma problem emocjonalny i zacytował jej psalm z Księgi Izajasza.
Staruszka broniąca krzyża przed Pałacem Prezydenckim zaatakowała gazem pieprzowym myślących inaczej, niż ona.
Poseł Napieralski nadal jeździ po kraju.
Poseł Ziobro oznajmił, że idea IV RP żyje i zwycięży.
Tak sobie myślę: czy jest jeszcze gdzieś drugi taki [tu niech każdy, wedle własnego uznania, wpisze odpowiednie słowo] kraj???
Internetowy dziennik FaktyPilskie.pl zastrzega sobie prawo redakcji do skrótów, bądź usunięcia komentarza zawierającego treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca tego rodzaju komentarz może ponieść za jego treść odpowiedzialność karną i cywilną.
|
Wygłupy Palikota są chociaż świadome i kontrolowane. Stawiają lustro przed wygłupami tych "poważnych". Cenne działanie, choć kontrowersyjne niekiedy i nie przez wszystkich akceptowane.
Przykre to wszystko i pokazuje ile jeszcze przed nami....
Udeżmy się w piersi i zauważmy że często chwalimy niuczciwość i kombinatorstwo nazywając je życiowym sprytem, albo że nie razi nas kiedy ktoś klnie na ulicy.... Pozornie bez związku, ale jak przeszkadza nam kolesiostwo i hamstwo u włądzy to pleńmy je na samym dole. Tam to się zaczyna. Politycy i mnie aż rażą swoim zachowaniem, ale nie mówmy o nich jakby byli z innego kontynentu. Nie ma co żygać ani płakać. Zacznijmy od zrozumienia na co pozwalamy im, i tym na których mamy większy wpływ w codziennym życiu.
Kraju nasz Ty ukochany -
za co Ciebie opluwają,
czy zakładasz im kajdany,
że wciąż tutaj pozostają?
Ma Ojczyzno uwielbiona,
któraś źródłem jest radości,
czy zamykasz swe ramiona
dla nadludzkiej zajadłości?
Ziemio nasza udręczana -
jesteś Matką dla każdego,
nawet jeśli ośmieszana
nic nie robisz sobie z tego.
Kraju ciężko doświadczony -
ciągle żyjesz w wielkim trudzie,
Ty nie jesteś "pokręcony" -
pokręceni są tu ludzie .
To , że był przynajmniej pośredni nacisk Lecha Kaczyńskiego na pilotów to "oczywista oczywistość"
Wściekły atak PIS-u i nawiedzonych z Radia Maryja to nic innego jak atak prewencyjny mający na celu rozmycie "oczywistej oczywistości"
Tylko ślepi lub nawiedzeni nie są wstanie tego zobaczyć !!!..
Masz rację - musisz myśleć, abyś zrozumiał. Nie musisz natomiast tego robić, kiedy i czym zieje bruździń... i jemu podobni.
Dobrze mi się z Tobą rozmawia - pozdrawiam.
Chciałem powiedziec że MI ten języ nie odpowiada.
Taka była intencja.
No tak - z moją łepetyną jest ok. - tak sądzę, ale mogę się mylić. Nie mogę się natomiast mylić, kiedy mimo słusznego już wieku określam swoje zapatrywania polityczne - dystansując się od zwolenników pewnego radia, którego wierni słuchacze nie ograniczają się wyłącznie do wspólnej modlitwy. Nie ich samych, ale ich skrajną aktywność polityczną uważam za rydzykownie niebezpieczną dla Polski. Każda bowiem ortodoksja szkodzi zgodzie narodowej, utrudnia rozwój, hamuje postęp i podsyca niepotrzebną nienawiść.
ps. - dziękuję za miłe życzenia odwzajemniając się tym samym.
Jeżeli p. nie jest PIS - owcem lub ich zagorzałym zwolennikiem, to ja i wielu mi podobnych - jesteśmy od dzisiaj biskupami Kościoła Rzymsko - Katolickiego. Mam nadzieję, że nikt nie uwierzył w nasze biskupstwo, a tym samym w pańskie zapewnienia. Jednak nie jest to naszym problemem, bo to Pan wstydzi się swojej orientacji politycznej. Muszę niestety poinformować Pana, że prezes nie toleruje braku lojalności, a nawet wstrzymania się od głosowania - przykłady zaczerpnie Pan z zamieszczanych tutaj tekstów.
Uwierzyłbym w to zapewnienie, gdyby Pan tylko powiedział, że jest apolitycznym, a nie PRZEKONYWAŁ nas do tego. Ponadto zagmatwał się Pan w tym zbyt długim komentarzu, w którym nie pozostawił suchej nitki na PO - nie tykając zupełnie niegodziwości członków PIS, a to świadczy tylko o jednym. Kolejnym dowodem pańskiej ideologii jest przywołana tutaj hrabiowska przeszłość poparta tym "vel" w nazwisku i odwołanie się do "wchodzenia na konia po plecach profesora". Trochę Pan przegiął - tak tylko powiedziałby członek Waszej partii, bo nawet przedstawiciel Młodzieży Wszechpolskiej na to by się nie zdecydował. Niech Pan zrobi to, co zawarł w ostatnim zdaniu, a potem wykona samobója.
2. siłą Bartoszewskieg nie jest tytuł profesorski tylko jego poglądy, które ja akurat cenię, i podejście do życia. Tymi cechami załuguje sobie na mój szacunek, nie z powodu tyt. Mam nadzieję że nie jestem z tym oglądem osamotniony.
Pozwolę sobie też powtórzyć ulubiony cytat:
"Najwięcej mówimy o sobie, kiedy wypowiadamy sięo innych"
Szanuj chłopie ludzi i dbaj o formę wypowiedzi.
2. osobiście użyłem porówwnania z Hitlerem, ale sensem wypowiedzi było zdyskredytowani e poglądu że większość decyduje o słuszności poglądów.
3. Stawiania "Bartoszewskich" na jednym poziomie z Brudzińskim jednak przeskoczyć nie mogę. To spore nadużycie. Wypowiedzi ludzi posługujących sie ironią i trafna anegdodą, których wiek często pozwala moim zdaniem na podejmowanie tematów na swoich zasadach, często z pełną swiadomością, panując nad głównym przesłaniem swojej wypowiedzi należy odróżnić od jazgotu pełneg przekłamań w wykonaniu cżlowieka który niby dorosły, a panowanie nad emocjami ma na poziomie dziecka. Nie ma ludzi idealnych, ale bieda będzie jak nie będziemy umieli słuchać z uwagą tych kilu mądrych którzy nam jeszcze zostali. ( kilkaostatnich lat zubożyło nam mocno grono mądrych,starszych Panów.... )
O co masz tyle pretensji? Ni epodoba się to świat stoi otworem.
Mam nadzieję że przed Tobą tym właściwym.
A co do panowania nad emocjami to pisałem o Brudzińskim, ale zdanie było rozbudowanie więc rozumiem małe zagubienie....
Można oczywiście zakłądać że każde dziecko w Indiach powinno zjeść rano dobre śniadanie, ale co z tego wynika?
Oczywiście że tak zabierać i okradać jest bardzo niegrzecznie, ale patrząc na mapę widzę że Rosja jakby taka duża a Polska cuś nie.
Ale podskakiwać zawsze można.
Sięgając w odległą przeszłość chciałem tylko zauważyć że "święte prawo własności" możemy sobie... popierać. Prosze też nie zapomnieć o majątku rządu polskiego "zagubionego" we Francji w czasie II wojny itp... Silny zabiera i tyle.
A w czasie pokoju ( bo to inna historia ) jak ktoś ukradnie samochód gdziekolwiek to ma pan policjant go złapać i dać mu popalić. Proste.
Po I wojnie też ludzie przeżyli szok do czego doprowadzili, bo wierzyli w swoja szlachetność i wyższy poziom rozwoju. Na Bałkanach, całkiem niedawno, okrucieństwa dorównywały najgorszym koszmarom, a trwały na oczach świata.
Konkluzja: ludzka natura się nie zmieniła. Silniejszy okrada słabszego.
Układy działają w pracy, w państwie i na świecie.
Pan o polityce, ja o pańskim niespokojnym charakterze politycznym. Pan w swoich tekstach rozdawał ciosy na oślep - (na prawo i lewo), ja natomiast analizowałem przyczyny takiego zachowania - nie uprawiając polityki. Mogłem się pomylić przypisując Panu pewną przynależność - przyznaję - nie jest Pan wielbłądem, tak jak ja nie jestem biskupem. Oboje - w związku z tym - nie jesteśmy zwolennikami partii "x" i każdemu z nas zależy na Polsce. Każdego z nas bolą nieprawości rządzących, niesprawiedliwość społeczna i wszelkie przejawy bufonady, buta polityczna, czy chowanie się za immunitetem, a to powinno nas łączyć - nie dzielić. Pan jednak potraktował mnie jak swojego wroga, a nie dyskutanta. To Pan użył epitetu - cyt, " ... czytelnikowi, czyli komuś mniej rozgarniętemu". W moim komentarzu nie znajdzie Pan podobnych określeń kierowanych pod niczyim adresem. Nikomu nie zarzucam "ciemnoty", ani "bezkrytycznym miłośnikiem bycia robionym w konia" itd. To nie ja kreuję się na jedynego mądrego i sprawiedliwego, to nie ja przypisuję sobie racji i prawa do krytykowania wszystkich i wszystkiego. Nie ja dokonuję publicznej oceny uznanych autorytetów. Ja wyraziłem jedynie swój punkt widzenia nt. pańskiego sarmatyzmu i to tyle. Mój błąd powstał na skutek zbytniego pośpiechu w zakwalifikowani u przedmówcy do określonej partii, a jest ich na polskiej scenie politycznej nieco więcej. Przepraszam za ten błąd. Nie pokuszę się jednak do kolejnej "przymiarki", aby Pan znowu mnie czymś nie obrzucił. Jesteśmy bowiem po jednej stronie i nie musimy rzucać różnych oskarżeń. Pozdrawiam życząc miłego dnia.
Taka rozbudowana elokwencja i deklarowana wnikliwa analiza świata polityki przy jednoczesnym naiwnym i idealistycznym podejściu do rzeczywiśtości.
1) Świadomość polityczna takich choćby Angoli do pięt przeciętnemu Polakowi nie dorasta, Bo i po co. Kraj się jako tako trzyma do dziś po kolonialnej spuściźnie. I nie ten jeden.
2) Każda władza deprawuje. Od czasów Nerona i wcześniej. To się nie zmienia i nie zmieni.
3) Na świadomość młodego pokolenia ma nie tyle wpływ władza ile wiele innycgh czynników. Globalizacja, indywidualizm, egorynkowość, konsupcjonizm....
4) Kto szuka nieskazitelnych postaci niech czyta bajki. Ale te klasyczne.
5) rzeczywistość i ludzkie charaktery jest złożona. Rozumiem że głowa może od tego pękać i trudno to zaakceptować, ale albo się przestaje w końcu być dzieckiem, albo nie.
6) i tak by można co kawałek.... Nie piszmy na kilogramy !!!!
Społeczeństrwo jest, jakie jest, ale to nikogo nie upoważnia do generalizowania, poniżania i brukania go z błotem. Zawsze i wszędzie występują skrajności, ale nigdzie one nie przeważają - zajmując marginalne ilości każdej populacji. Trzeba je zaakceptować, co czynię. Bulwersuje mnie jednak arogancja tej garstki, która nie akceptuje całej reszty, próbując ją sobie podporządkować.
Ja bym proponował, aby "poszli dalej" i ogłosili bojkot linii lotniczych, bo to też się źle kojarzy, zakładów pogrzebowych, zakładów produkujących trumny, pomniki, kwiaciarni produkujących wieńce itp., bo to również MOŻE SIĘ ŹLE KOJARZYĆ.
Gdyby ogłosili również bojkot kościoła i związanych ze śmiercią obrzędów pogrzebowych, to z pewnością uniknęliby złych skojarzeń, a może odwróciliby koleje losu.
Co Pan myśli o pomyśle ... picia "ciepłego ..." i tu nazwa jakiegoś piwa? Ja jestem za - można pić ciepłe z sokiem.
Tylko czy można do tego zobowiązać cały naród?
Pozdrawiam serdecznie.
Osobiscie rozumiem że napis "Zimny Lech" w bezpośrednim sasiedztwie miejsca spoczynku Pan a Lecha ( ktorego nie cenie zbyt...) może nirktorych ludzi irytować. I wystarczyłoby usunac ten jeden baner reklamowy z szacunku dla ludzkiejnwrażliwości i tylko tyle. Bez potrzeby rzobudowywania wypowiedzi na pomyśle żeby "poszli dalej"