Reklama
Reklama

Słoma 1949-2011

Poniedziałek, 27 Czerwiec 2011 20:32

PIŁA. Nie żyje Karol ,,Słoma” Foleher, gitarzysta, założyciel i lider popularnego pod koniec lat 60. i w latach 70. zespołu Włóczęgi, skupiającego muzyków z Osieka i Białośliwia. Miał 62 lata. Przeczytaj reportaż o zespole Włóczęgi.
 

ROCKOWA SUITA Z KAPELUSZA

Gdzieś w oddali słychać gitar dźwięk / To Włóczęgi zapraszają cię – tymi słowami rozpoczynał się ,,hymn” zespołu.

 


- Ojciec nie kazał mi nosić długich włosów, ale nosiłem. Ja, przykładny ministrant – śmieje się Karol ,,Słoma” Foleher.

W 1967 roku miał 18 lat.

- Ojciec zapisał mnie do orkiestry w Osieku. Na mandolinę. Kapelmistrz wygonił mnie po trzech lekcjach, bo wychodziły mi spod palców moje rzeczy, a nie to, co on chciał. Mój kuzyn w klasie gitary wytrzymał trzy miesiące. Wtedy postanowiliśmy założyć zespół. Okazało się, że ja jestem lepszym gitarzystą i Wiesiek przeniósł się na bas. Pierwsze, co zagrałem, to było ,,Kiedy ranne wstają zorze”. Pierwszą gitarę kupiłem za pięć stów od faceta z Żuławki. Do tego maleńki wzmacniacz i głośnik, drewniane skrzynki obite płótnem, jeden potencjometr i światełko, nic więcej. Miało to z pięć watów mocy. Podłączaliśmy się do tego we dwójkę i jeszcze mikrofon.


Wiesław Łukowski, Karol Foleher, Roman Pyszka
 

Włóczęgi powstały w 1968 roku w Osieku nad Notecią.

- Karola znałem już wcześniej, graliśmy razem w zespole w Białośliwiu, gdzie miejsce na próby załatwił nam aptekarz, pan Kazimierz Warda, który prowadził grupę Czerwone Kokardy. Włóczyliśmy się wszędzie, oni z Osieka, ja z Białośliwia, i wtedy padło: ,,Może nazwijmy się Włóczęgi?” – wspomina perkusista Andrzej Nowak.

Pierwszy skład utworzyli: Karol Foleher – gitara, Wiesław Łukowski – gitara basowa, Roman Pyszka – akordeon, organy i Andrzej Nowak – perkusja. Śpiewał Piotr Czyżak.

Próby odbywały się naprzeciwko osieckiego kościoła, w sali dawnego kina. - Myszy biegały po podłodze, a my ćwiczyliśmy – pamięta Słoma.

Na początku grali to, co akurat było modne: dużo Niemena, bo Piotr Czyżak był nim zafascynowany, Creedence Clearwater Revival, Beatlesów w opracowaniu na akordeon.
Słoma: - Nie znalem nut. Ze słuchu uczyłem Romana, jak ma grać solówki na akordeonie. Układałem mu palce na klawiaturze aż zagrał to, o co chodziło.

Andrzej: - Jeździły za nami całe procesje fanów. Śpiewali: ,,Nie ma potęgi nad Włóczęgi!”.

Grupa wygrała ,,Gitariadę” w Przechowie koło Świecia, gdzie wystąpiła z wokalistką Longiną Cylke. Dokonała też kilku nagrań dla rozgłośni Polskiego Radia w Bydgoszczy.

Około 1973 roku Andrzeja Nowaka zastąpił Mariusz ,,Max” Rychłowski. Z Bożeną, żoną perkusisty, Włóczęgi zagrały w osieckim kościele mszę beatową. Zrobiła się awantura, że jacyś ,,komuniści” profanują mszę.

Odnotujmy, że przez zespół przewinął się też wokalista Marek Piotrowski.

Po przejściu w 1974 roku do Gminnego Ośrodka Kultury w Białośliwiu, grupa zredukowała skład do tercetu: Karol Foleher – gitara, śpiew, Mariusz ,,Max” Rychłowski – perkusja i Janusz ,,Michu” Rychłowski – gitara basowa.

- Postanowiliśmy grać w trio po koncercie SBB w Białośliwiu. Byliśmy jak z jednej gliny! – mówi dzisiaj Janusz. I wspomina: - Kiedy Słoma szedł do wojska założyłem się z nim, że przez ten czas nauczę się grać na basie. No i zorganizowałem w Białośliwiu zespół Tiger. Po Wiesiu Łukowskim, który wyjechał do Zielonej Góry, na basie grał krótko Roman Goździk. Któregoś dnia mieli zagrać na balu myśliwskim w ,,Słonecznej” w Osieku, Słoma dał mi przez imprezą krótką instrukcję – no i tak zadebiutowałem we Włóczęgach. Pamiętam, że miałem potem na palcach potężne bąble! Ten pierwszy bas to była typowa amatorska robota: deska od czerwonego Lotosa, gryf od Defila. Jak na tyle przeróbek brzmiał bardzo dobrze.


W trio: Słoma, Max, Michu


Ambicje Włóczęgów wykraczały daleko poza użytkową muzyczkę. W repertuarze mieli utwory Led Zeppelin, Deep Purple, grupy Test, ale także własne kompozycje. W latach 1976-1979 jeździli co roku na Wielkopolskie Rytmy Młodych do Jarocina, który już wówczas był Mekką dla rodzimych rockmanów.

- To była zasługa ówczesnego dyrektora GOK Wiktora Kułaczkowskiego. Był zakochany w muzyce, miał wejścia w oddziale PSJ w Bydgoszczy, ,,wychodził” dla nas w Urzędzie Wojewódzkim pieniądze na nowy sprzęt. Te Jarociny to były za jego namową. W 1976 roku dostaliśmy wyróżnienie i już w następnych latach zapraszano nas bez eliminacji. Wpadliśmy w oko Zbigniewowi Górnemu: byliśmy jedynym zespołem z takiej prawdziwej wsi. Na sesji warsztatowej i na koncercie zagraliśmy 8-częściową instrumentalną suitę. Górny się dziwił, jak mogliśmy to zagrać bez nut, dwa razy identycznie! A Karol mu na to: ,,Panie, bo my z kapelusza gramy!”.

Słoma: - Jarocin to było coś wspaniałego. Otarłem się wtedy blisko o śp. Ryśka Skibińskiego z Kasy Chorych, nawet trochę mu za sceną podgrywałem. Przed naszym koncertem Max poleciał po jabola. Ja miałem słoik ogórków. Po zapowiedzi, że teraz wystąpi zespół z Gminnego Ośrodka Kultury, wiara zaczęła gwizdać, że jakiś PGR przyjechał. Zagraliśmy długa suitę w stylu SBB - i po koncercie byliśmy niemal bogami. Częstowałem publikę swoimi ogórkami. Na bankiecie imprezowaliśmy z Ergo Bandem, z którym śpiewała wtedy Grażyna Łobaszewska. Skończyła się  forsa, nagrodę dostaliśmy w bonach, co gorsze nazajutrz była niedziela. Nie było wyjścia i rano obudziliśmy naczelnika poczty w Jarocinie, żeby nam te bony wymienił. Jakoś udało się go przebłagać.

Janusz: - W 1979 roku furorę w Jarocinie zrobił zespół Paradoks z Kraśnika. Perkusista miał 14 lat, nie było go widać za bębnami. Wycięli taką muzykę, że w pobliskiej dyskotece zrobiło się pusto.

Słoma: - Przyszedł jakiś gówniarz z woreczkiem z pałeczkami i zaczął nam kręcić coś przy Peaveyu. Powiedziałem ,,Uciekaj stąd chłopcze”. A potem okazało się, że on siada z bębnami. Wymiatał tak, że koniec świata!


Janusz Rychłowski i Karol Foleher


Włóczęgi awansowały do Międzywojewódzkiego Przeglądu Piosenki w Szczecinie (etap eliminacji do festiwalu w Opolu), dwukrotnie wystąpiły też na Muzycznej Jesieni w Grodkowie (1977, 1978). - W jury najważniejsze nazwiska z branży muzycznej, m.in. Niemen, w nagrodę wysłano nas na koncert w opolskim spodku. Z drugiej strony kłaniała się proza codziennego życia, czyli granie dla chleba. Zajechaliśmy kiedyś na wesele. Kupa gratów w samochodzie i tylko nas trzech. Ktoś zaczął narzekać: A co to za zespół bez organów? A potem wesele trwało do siódmej rano i jeszcze było mało.

Bo nawet w wersji weselnej Włóczęgi miały swoją renomę. Zapraszano ich w promieniu stu kilometrów. Podczas balu sylwestrowego w bydgoskiej ATR grali dla tysiąca osób.


Janusz: - Kiedyś na rynku w Miasteczku wystąpiliśmy z dwoma perkusistami, tym drugim był Bolesław Furs, który grał z Brudzianami. Pojechaliśmy potem w tym składzie do Złotowa, pamiętam, że przyjechał zespół z Lipki, jak nas zobaczyli, wsiedli do samochodu i pojechali z powrotem. Potem było coraz mniej grania, zespoły w pełnym składzie wypierali ludzie z klawiszem i dyskietką. Ja poszedłem w kierunku prowadzenia dyskotek, od 1976 roku miałem na to ministerialne papiery.


Włóczęgi - w środku Jarosław Wicher

Włóczęgi zawiesiły działalność w 1983 roku. W ostatnim okresie perkusistą był lubujący się w solowych popisach Tadeusz Śliwiński. Z grupą śpiewał też (i akompaniował na gitarze rytmicznej) zafascynowany zespołem Smokie i Rodem Stewartem Jarosław Wicher.
Mariusz Szalbierz


 

REKLAMA


Komentarze

Darek
+37
 
 
Żegnaj Karolu! Choć cierpiałeś, byłeś pełen optymizmu. Miałeś kilku dobrych kolegów, którzy w tym Twoim zagmatwanym życiu, bardzo Ci pomagali. Wiem, opowiadałeś mi o nich.
Wtorek 28 Czerwiec 2011, 02:03
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
LG
+5
 
 
Spoczywaj w pokoju[*]
Środa 29 Czerwiec 2011, 17:59
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
Longina
+1
 
 
Zegnaj karolu byles fajny facet i gitarzysta ,bardzo fajnie bylo nam z toba , zegnaj kolezanka z zespolu , Longina cyke ,Falkowska
Niedziela 10 Lipiec 2011, 17:59
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
ZoonPolitikon
+23
 
 
Głupio bez Niego! :-(
Wtorek 28 Czerwiec 2011, 09:49
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
Krzysztof Sonnenberg
+24
 
 
Cześć jego pamięci. Zostawiłeś po sobie wiele wspaniałych wspomnień z tamtych lat, gdy swoją grą na gitarze fascynowałeś ludzi na zabawach i koncertach.
Będziesz również w pamięci tych, którzy mieli okazję słuchać Twojej muzyki w Bydgoszczy na imprezach w szkołach.
Niech Twoja muzyka jeszcze długo brzmi w naszych uszach.
Wtorek 28 Czerwiec 2011, 11:17
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
pirat z Karaibów
+32
 
 
"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy
Spłyną przeze mnie dni na przestrzał
Zgasną podłogi i powietrza
Na wszystko jeszcze raz popatrzę
I pójdę nie wiem gdzie - na zawsze." Był pan wspaniałym człowiekiem panie Karolu, wiecznie uśmięchnietym i radosnym pomimo tego co pana w życiu spotkało...
Wtorek 28 Czerwiec 2011, 13:45
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
koleżanka
+9
 
 
Jutro na zawsze pożegnamy Karola[*]-pogrzeb (środa) godz.11:00 Osiek nad Notecią
Wtorek 28 Czerwiec 2011, 20:42
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
koleżanka
-1
 
 
Cos z zegarem, mam na mysli jak dodaje się komentarz-dodaw ałam o 18:42 informację o pogrzebie, a widnieje,że o 20:42-teraz jest 18:52
Wtorek 28 Czerwiec 2011, 21:02
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
time
+1
 
 
a czy to takie ważne?
Środa 29 Czerwiec 2011, 09:34
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
andrzej
+12
 
 
Żegnaj Karolu [*]...kibicowałem często waszym próbom, bawiłem sie tez na Waszych imprezach.
Środa 29 Czerwiec 2011, 10:05
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
Tadek Bogucki
+14
 
 
Żegnaj Karolku! Zapamiętam Ciebie jako wiecznego chłopca z gitarą, pogodnego, swoim nieustannym optymizmem zarażającego innych. Graliśmy jakiś czas razem w pilskim "M-cztery". Uwielbiałem Twoje zagrywki na gitarze, było w nich tyle pięknych dźwięków, uczucia, wrażliwości. Szkoda, że już więcej nie uderzysz w struny...A jeszcze tak niedawno dzwoniliśmy do siebie...
Środa 29 Czerwiec 2011, 10:12
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
Krzysiek Arski
+7
 
 
Żegnaj [*] Zawsze byłeś nade wszystko przemiłym człowiekiem...
Środa 29 Czerwiec 2011, 20:34
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
basista
+7
 
 
Były stare Włóczęgi, a nikogo z ,,młodych", z czasów białośliwskich. Wstyd, panowie!
Środa 29 Czerwiec 2011, 20:37
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
damian karolewicz
+3
 
 
zawsze cie lubilem i lubilem z toba grac moze bys zyl gdyby najblizsi nie wygonili cie z domu blakales sie biedny zebrales chodziles po smietnikach a oni mieli cie gdzies odszedl kolejny nie spelniony wielki talent a jego rodzina przypomniala sobie o nim po smierci pytane gdzie umarl a no tam gdzie zyl w rynsztoku zegnaj przyjacielu od gitary tam bedzie ci lepiej
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
przyjaciel
+2
 
 
nie zapomnij kolego ze ty kilka razy go pobiles słoma Cie nie lubil i nigdy nie byles jego przyjacielem!!chcial uchronic swoja kochana corke!!to on zadal pozbawienia wolnosci na twojej sparwie!!Damian Karolewicz byl pierwszy na liscie wrogów slomy!!a jego corka i syn zawsze az do ostaniego dnia mieli z nim kontakt tak jak jego przyjaciele!!wiec nie wypowaidaj sie ozmarlym ktory nigdy Cie nie lubił!!
Piątek 08 Lipiec 2011, 19:03
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj
sąsiad
+2
 
 
slusznie bezczelny damski bokser!!jako sasiad wiem ze sloma ze Karol go nie lubił!!!i jeszce smie sie wypowiadac na forum!!wstyd a swoja droga córka i syn wyprawili piękny pogrzeb ojcu!!Sprostowanie Sloma umarł na Różanej Drodze!!co za brednie chodza po Pile najblizsi znaja parwde!!
Piątek 08 Lipiec 2011, 19:09
Odpowiedz autorowi
Autor *
Zatwierdź
Anuluj


REKLAMA

Internetowy dziennik FaktyPilskie.pl zastrzega sobie prawo redakcji do skrótów, bądź usunięcia komentarza zawierającego treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca tego rodzaju komentarz może ponieść za jego treść odpowiedzialność karną i cywilną.
 
GALERIA
Wybrane zdjęcia z naszej galerii

FAKTYPILSKIE.PL Wszelkie prawa zastrzeżone
Design by: StudioSzahal.pl

hosting zapewnia zenbox.pl

strona główna | galeria | reklama | ogłoszenia | kontakt z redakcją