Zamknij
REKLAMA

Czarny obraz schroniska dla zwierząt w Pile?

17:11, 12.01.2018 | fp
REKLAMA
Skomentuj

W ciągu czterech lat w pilskim schronisku dla bezdomnych zwierząt umarło 668 psów i 154 koty.

- Taki czarny obraz rysuje się na podstawie raportów z wizytacji schroniska prowadzonego przez pana Zenona Jażdżewskiego, przygotowanych przez Powiatowego Inspektora Weterynarii w Pile w latach od 2013 do 2016. I tak w 2013 roku w schronisku zmarło 178 psów i 12 kotów, w 2014 roku 177 psów i 17 kotów, w 2015 roku 164 psy i 115 kotów, a w 2016 roku 148 psów i 10 kotów. Za rok 2017 na razie nie ma danych. Do tego tragicznego zestawienia trzeba doliczyć 154 zwierzęta poddane eutanazji oraz zbiegłe - informuje Artur Łazowy, prezes Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych EFFATA w Pile.

W ubiegłym miesiącu Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych EFFATA przygotowało petycję w sprawie złego traktowania zwierząt w schronisku Piła Leszków.

(fp)
REKLAMA
REKLAMA
W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 754 z późn. zm.)

Komentarze (2)

janekjanek

7 0

Nazwa "schronisko" jest trochę na wyrost. To umieralnia, biznes Jażdżewskiego. Mam nadzieję że już wkrótce faktycznie trafi za kratki, razem z Paulinką. 10:24, 13.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GrajuxGrajux

1 0

Czy są jakieś dane porównawcze aby można było realnie zobaczyć jak to działa w innych schroniskach w Polsce.
Niestety w schronisku jest po prostu za dużo zwierząt, ale z drugiej strony gdzie tamte zwierzęta miały by się podziać wtedy. Może Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych EFFATA zastanowi się co zrobić by jednak gdzieś w powiecie powstało kolejne schronisko albo w innym miejscu by mniej zwierząt trafiało do Piły.
A najważniejszy problem to są ludzie, bo psy przecież same z siebie nie trafiają do schroniska tylko ludzie porzucają zostawiają bo już im nie pasuje. Jak się bierze psa to jest odpowiedzialność za niego, a nie po kilku latach wyrzucają bo już im nie pasuje. Gdyby ludzie inaczej do tego podchodzili to pewnie i mniej by było zwierząt w schronisku. 13:59, 15.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© faktypilskie.pl | Prawa zastrzeżone