REKLAMA

Zbluzgał policjantów, że uratowali mu życie

14:44, 27.12.2017 | KPP Złotów
REKLAMA
Skomentuj

Szybka interwencja okoneckich policjantów uratowała życie 41-letniego mieszkańca miasta, który usiłował odebrać sobie życie. Policjanci w ostatniej chwili odcięli go i przywrócili jego funkcje życiowe.

Do zdarzenia doszło 19 grudnia po południu. Policjanci z Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego Komisariatu Policji w Okonku udali się na interwencję domową, gdzie 41-latek zgłosił awanturę z bratem. Pod wskazanym adresem w Okonku nie potwierdzono jednak zgłoszenia. W mieszkaniu przebywało trzech mężczyzn, wszyscy byli nietrzeźwi, ale spokojni, a zgłaszający interwencję nie potrafił podać powodu, dla którego wezwał policję. Mężczyznę poinformowano o konsekwencjach wynikających z bezzasadnego wzywania policji i interwencję zakończono.

Będący już przy wyjściu z klatki schodowej policjanci usłyszeli nagle, jak mężczyźni krzyczą, że 41-latek wziął linę i poszedł się powiesić. Policjanci natychmiast zawrócili i pobiegli na poddasze budynku, gdzie udał się desperat. Po siłowym wejściu do jednego z pomieszczeń mundurowi zastali wiszącego bezwładnie na drewnianej belce mężczyznę, z zaciśniętą pętlą na szyi - nie oddychał i był nieprzytomny.

Sierż. Mateusz Bożek uniósł 41-latka, a sierż. szt. Michał Czyżewski odplątał supeł, który zawiązany był na belce, następnie policjanci odcięli pętlę z szyi mężczyzny i natychmiast przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej, wzywając jednocześnie karetkę pogotowia.

Gdy policjantom udała się reanimacja i mężczyzna odzyskał przytomność, zaczął zachowywać się agresywnie wobec udzielających mu pomocy policjantów. Mężczyzna bluzgał na czym świat stoi i krzyczał, że ponownie targnie się na swoje życie. Chciał uderzyć głową w ścianę i uciec z miejsca zaistniałej sytuacji.

Zachowanie 41-latka było na tyle niebezpieczne, że mundurowi musieli użyć wobec niego środków przymusu bezpośredniego. Po zbadaniu okazało się, że miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Z poddasza domu trafił najpierw pod opiekę ratowników medycznych, następnie pojechał wytrzeźwieć do Izby Wytrzeźwień w Pile.

(KPP Złotów)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© faktypilskie.pl | Prawa zastrzeżone | 2018