REKLAMA

Czy premier i prezydent posłuchają suwerena?

09:22, 26.04.2017 | Mariusz Szalbierz
REKLAMA
Skomentuj

W czasie kampanii wyborczej obecny prezydent Andrzej Duda i obecna premier Beata Szydło powtarzali jak mantrę, że najważniejsze jest to, czego chcą obywatele.

Kandydat na prezydenta Andrzej Duda zapowiadał wpisanie do nowej konstytucji obowiązkowego referendum pod każdym wnioskiem popartym przez milion Polaków, a przyszła premier w czasie kampanii - i od półtora roku rządów - opowiadała o nadrzędnej woli suwerena.

Dziś 55 procent ankietowanych opowiada się za przeprowadzeniem ogólnokrajowego referendum w sprawie reformy edukacji, a pod wnioskiem o referendum podpisało się prawie milion Polaków.

Premier Beata Szydło tłumaczy teraz, że wniosek referendalny wpłynął zbyt późno, bo reforma już ruszyła. Kompletnie pomija fakt, że Prawo i Sprawiedliwość może obecnie bez problemu przegłosować, że noc jest dniem, niedziela środą, a czarne jest białym.

W ten oto sposób rząd i prezydent wpadli w sidła własnych obietnic. Wielokrotne wycieranie sobie gęby wolą suwerena niewątpliwie odbije się PiS-owi uciążliwą czkawką.

(Mariusz Szalbierz)

Redaktor naczelny Faktów Pilskich. Pasjonat i propagator rodzimego bluesa. Współautor encyklopedii „Blues w Polsce” oraz trzech edycji 5-płytowych „Antologii Polskiego Bluesa”. Publicysta muzyczny i juror festiwali bluesowych

Mariusz Szalbierz
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

pilanin1212pilanin1212

8 10

Myślę, że w zdecydowanej większości zgadzamy się, że system edukacji wymaga głębokiej reformy oraz że gimnazja powinny być zlikwidowane. Nie mniej są grupy interesów, którym zależy na trwaniu tej edukacyjnej degrengolady, bez oglądania się na dobro dzieci i dobro państwa. Sytuacja dotycząca referendum rzeczywiście jest wyjątkowo trudna. Reforma się już rozpoczęła, argumenty jej przeciwników są bardzo słabe, no ale padły pewne obietnice... 10:02, 26.04.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

xyzxyz

5 10

Przecież były wybory, PIS szedł między innymi z reformą edukacji na sztandarach. Więc jakie referendum? wybory były swoistym referendum. Pomijam fakt, że prezes Broniarz ze ZNP w 2015 roku podpisał porozumienie ze Zjednoczoną Lewicą przed wyborami, która w programie miała.... likwidację gimnazjów i reformę systemu edukacji :) 19:30, 26.04.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

andrzejandrzej

3 7

pierniczysz pan jak potłuczony, większość Polaków oczekiwała likwidacji gimnazjów, PiS szedł z tym punktem programu do wyborów i wygrał, czyli Polacy wypowiedzieli się na ten temat w wyborach, więc referendum to jedynie robienie zadymy przez tych, którzy nie potrafią się pogodzić z tym, że przegrali i że teraz rządzi Prawo i Sprawiedliwość 13:25, 10.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© faktypilskie.pl | Prawa zastrzeżone | 2017