REKLAMA

Pożegnanie z broszką

13:19, 21.12.2017 | Mariusz Szalbierz
REKLAMA
Skomentuj

Kilkanaście dni przed świętami dokonała się pierwsza w naszych współczesnych dziejach rekonstrukcja rządu, polegająca na rekonstrukcji premiera. Tego historycznego dnia opozycji nie udało się odwołać Beaty Szydło, ale kilka godzin później wyręczył ją w tym Jarosław Kaczyński. Już bez kwiatów i cmoknięcia w policzek.

Co prawda formalnie decyzję o zastąpieniu Beaty Szydło Mateuszem Morawieckim podjął komitet polityczny PiS, ale powszechnie wiadomo, że ta atrapa udająca pozory decyzyjnej kolegialności ma w praktyce mniej do powiedzenia, niż prezesowi wymruczy do ucha kocur Czaruś albo kotka Fiona.

Żeby było jeszcze śmieszniej, poza dymisją pani premier, reszta jej ministrów zachowała swoje stanowiska. Ponoć do większej rekonstrukcji rządu ma dojść w styczniu. A może później, bo i tak się już teraz przebąkuje. Wciąż nie wiadomo więc, który z szefów ministerstw będzie musiał się pakować. Czy ten od kopulujących królików? Ten od stadniny koni w Janowie Podlaskim? Ten ułaskawiony jeszcze przed prawomocnym wyrokiem? A może ten, który rżnął bez znieczulenia Puszczę Białowieską? Czyżby ten, który chciał sobie podporządkować sądy? A może ten od Caracali, armii dronów i wybuchów w tupolewie?

Trudno ustrzec się odczuciu, że Beata Szydło, wykrzykująca w kierunku opozycji "Za co chcecie mnie odwołać?", tak naprawdę pytała o to Jarosława Kaczyńskiego. Mimo odcięcia jej od decyzji personalnych w sprawie zmiany premiera, przełknęła upokorzenie i zgodziła się zostać podwładną swego dotychczasowego podwładnego.

W ten oto sposób dobra zmiana została zastąpiona jeszcze lepsze zmianą, co w praktyce przełożyło się na to, że na czele rządu broszkę zastąpił krawat. Bo tak naprawdę nie ma absolutnie żadnego znaczenia, czy premierem jest Szydło, Morawiecki czy ktoś inny.

Sznurki do tych wszystkich pacynek i tak ma ręku jedna osoba.

(Mariusz Szalbierz)

Redaktor naczelny Faktów Pilskich. Pasjonat i propagator rodzimego bluesa. Współautor encyklopedii „Blues w Polsce” oraz trzech edycji 5-płytowych „Antologii Polskiego Bluesa”. Publicysta muzyczny i juror festiwali bluesowych

Mariusz Szalbierz
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

beatitasbeatitas

3 2

Beata od Mariusza z pewnością nie żegna się z broszką. Bo ma ją na stałe w kroku. Różne są Beaty. 18:31, 23.12.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

pedalispedalis

2 4

A baba jaga ma powieczkę opadającą, a syn dupsko rozdęte przez turasa 21:39, 23.12.2017


fakt prawdziwy -fpfakt prawdziwy -fp

4 3

Blues, to rozpaczliwa muzyka murzyńska beznadziei i fiksacji. 18:34, 23.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

leman pictuires (cd)leman pictuires (cd)

2 0

https://www.youtube.com/watch?v=9psYkUSeWRQ 21:42, 23.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

abecadłoabecadło

1 3

LEman kryminalisto mam dla ciebie rade, skocz z mostu jak akurat straż i policja bedą na urlopach 10:46, 24.12.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Mariusz, Marek, KamiMariusz, Marek, Kami

1 1

Kochamy takie hejty akurat w Wigilię. 12:55, 24.12.2017


REKLAMA
REKLAMA
© faktypilskie.pl | Prawa zastrzeżone | 2018