Zamknij
REKLAMA

Chichranie z Gowina

15:35, 27.04.2018 | Mariusz Szalbierz
REKLAMA
Skomentuj

Dla polityków "dobrej zmiany" absurd nie ma granic. Podczas konwencji PiS i Zjednoczonej Prawicy Jarosław Gowin wystąpił z propozycją wprowadzenia do polskiego prawa wyborczego instytucji "rodzinnego głosowania". Chodzi o to, aby rodzice wychowujący małe dzieci dysponowali nie tylko głosem własnym, ale też głosem swoich pociech.

Pomysł szefa resortu nauki i szkolnictwa wyższego, wicepremiera i lidera Porozumienia uruchomił w sieci karuzelę śmiechu. Powszechne kpiny musiały Gowina dotknąć, gdyż poradził internautom, by przestali się "chichrać", lecz poważnie zastanowili się nad zaletami takiego głosowania, o którym myśleli np. Niemcy.

To prawda - myśleli nad tym Niemcy, także Węgrzy i Japończycy, ale na myśleniu się skończyło. Tymczasem Gowin tego absurdalnego kotleta próbuje serwować u nas.

Pomijając całkowitą niekonstytucyjność rozwiązania, które narusza aż trzy zasady demokratycznych wyborów (bezpośredniość, równość i powszechność), ciekawe, jak miałoby wyglądać takie głosowanie w przypadku rodziców mających jedno dziecko? Czy wtedy rodzice będą mieli po pół głosu, jak na półgłówka? Albo np. po półtora w przypadku trójki dzieci? A co jeśli matka i ojciec mają odmienne poglądy polityczne? Pół tu, pół tam?

Ale czemu nie pójść dalej? Biorąc pod uwagę poglądy Jarosława Gowina należałoby też do rodzinnego głosowania włączyć dzieci dopiero co poczęte. Przecież nie mogą być dyskryminowane tylko z tego powodu, że dopiero się w mamusi zagnieździły.

No tak, ale kto miałby wówczas oddać głos za zygotę? Producentka jajeczka? Dawca nasienia? A może te dzielące się komórki trzeba będzie jeszcze dodatkowo podzielić?

No i pan wicepremier dziwi się, że ludzie chichrają?

(Mariusz Szalbierz)

Redaktor naczelny Faktów Pilskich. Pasjonat i propagator rodzimego bluesa. Współautor encyklopedii „Blues w Polsce” oraz trzech edycji 5-płytowych „Antologii Polskiego Bluesa”. Publicysta muzyczny i juror festiwali bluesowych

Mariusz Szalbierz
REKLAMA
REKLAMA
W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 754 z późn. zm.)

Komentarze (9)

witcherwitcher

7 2

Gowin to katolicki hesbollach,a wiara czyni czuba 17:44, 27.04.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mistrzumistrzu

1 3

A mamie ogródek meneli musieli kopać bo nie buło komu ;) 20:55, 27.04.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MiszczuMiszczu

3 1

Mogłeś wpaść, tylko do łopaty się nadajesz 22:10, 27.04.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

kojakkojak

1 1

Łopatą się nie kopie ogródka "inteligencie". Jak już to szpadlem. 06:50, 29.04.2018


ii

3 0

Mariusz jest jeszcze jedno dno niniejszego pomysłu..... Dzieci i ryby głosu nie mają (to tak na wszelki wypadek,jakby dzieci miały inne poglądy wg zamysłu pana Gowina). Panu Gowinowi chyba jeszcze nie przyszło do głowy, żeby akwaryści głosowali za swoje rybki. 23:58, 28.04.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Ogrodnik Ogrodnik

1 1

Gratuluję znajomości łopat i szpadli 07:23, 29.04.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

głos rozsądkugłos rozsądku

2 1

Takie rozwiązanie powszechności sprzyja. U Szalbierza jest to oczywiście naruszenie. Bo u niego wszystko jest inaczej. 12:30, 01.05.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

nieznanynieznany

1 1

Dobre.... 12:37, 01.05.2018


lek. psychiatralek. psychiatra

0 2

Lemanowicz, jak tak sam siebie po chwili skomentujesz, to czujesz się lepiej umysłowo? 21:59, 01.05.2018


REKLAMA
REKLAMA
© faktypilskie.pl | Prawa zastrzeżone