Biznes

Zamknij

Rosną ubezpieczenia samochodów. Gdzie najdrożej?

multiagencja Superpolisa 09:16, 23.11.2016 Aktualizacja: 17:06, 21.10.2025
Skomentuj Ceny OC. Poznań o 56% droższy od innych miast w regioni

Ceny OC. Poznań o 56% droższy od innych miast w regionie

W Poznaniu ceny polis OC dla kierowców są nawet o 56% wyższe, niż w innych miastach województwa wielkopolskiego. Dlaczego?

Kierowcy od początku zeszłego roku muszą przyzwyczajać się do coraz wyższych cen OC. W ostatnim czasie dużo mówi się, że w 2016 roku podwyżki wyraźnie przybrały na sile i w ujęciu rocznym wynoszą nawet kilkadziesiąt procent. Są one spowodowane m.in. niekorzystnymi wynikami finansowymi branży ubezpieczeniowej, kolejnymi wytycznymi Komisji Nadzoru Finansowego, jak również wzrostem wartości wypłacanych odszkodowań i świadczeń. Co ważne, składki solidarnie rosną we wszystkich lokalizacjach w Polsce. Oznacza to, że wciąż utrzymują się ogromne dysproporcje cenowe pomiędzy większymi i mniejszymi miastami.

- Rzeczywiście, w miastach wojewódzkich cena OC jest zawsze o wiele wyższa niż w innych lokalizacjach danego regionu. Logika tej sytuacji jest taka, że natężenie ruchu w dużych ośrodkach miejskich jest o wiele większe, a co za tym idzie – wzrasta ryzyko udziału w wypadku czy kolizji. Towarzystwa ubezpieczeniowe zdają sobie sprawę z tego, że w Poznaniu w porównaniu np. z Mosiną, szkody nie tylko zdarzają się częściej, ale też większy jest koszt ich likwidacji. To dlatego zabezpieczają się wyższą kwotą składki - tłumaczy Marcin Bajer, ekspert multiagencji Superpolisa z Mosiny.

Aby zobrazować różnice w cenie w zależności od wielkości miasta, multiagencja Superpolisa porównała ceny obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego we wszystkich województwach. W woj. wielkopolskim kalkulacje wykonano dla Poznania, Mosiny, Lubonia oraz Konina. Na potrzeby wyliczeń przyjęto, że kierowcą jest 33-latek, który prowadzi samochód od 10 lat, a od 7 lat opłaca OC. Jeździ 5-letnim oplem astrą o mocy 110 KM i pojemności 1,7 l. Przez cały okres płacenia składek prowadził samochód bezszkodowo.

Jeżeli ten kierowca chciałby wykupić polisę OC w Poznaniu, musiałby obecnie liczyć się z wydatkiem rzędu co najmniej 775 zł. W innych miastach województwa wielkopolskiego ceny są już znacznie niższe. W Mosinie i Luboniu ten sam kierowca zapłaciłby już „tylko” 683 zł, a w Koninie 497 zł. W Poznaniu trzeba zatem do ceny OC dopłacić nawet 56% więcej! Istnienie tak dużych rozpiętości cenowych potwierdzają też kalkulacje dla innych regionów, np. w woj. mazowieckim kierowca z Warszawy musiałby obecnie liczyć się z wydatkiem rzędu co najmniej 853 zł. W innych miastach na Mazowszu ceny są już znacznie niższe. W Radomiu ten sam kierowca zapłaciłby 547 zł, w Płocku 529 zł, a w Siedlcach 497 zł. Innym przykładem jest woj. dolnośląskie - w Wałbrzychu za polisę właściciel astry musi zapłacić 564 zł, ale we Wrocławiu już 775 zł.

Wielu kierowców w poszukiwaniu oszczędności decyduje się na współwłasność, która działa przy zniżkach za bezszkodową jazdę. Jednak w przypadku lokalizacji to nie pomoże. Ubezpieczyciel kalkuluje składki przeważnie biorąc pod uwagę taryfę dla „droższego” według niego miasta. Oznacza to, że jeśli jeden z właścicieli jest z Poznania, a drugi z Konina, to składka za OC zostanie obliczona na podstawie stawek w Poznaniu.

- Należy jednak pamiętać, że w każdym z miast ceny różnią się między sobą. To otwiera pole do oszczędności. Różnica pomiędzy najtańszą a najdroższą ofertą zakupu OC w Poznaniu wynosi sporo ponad 2,2 tys. zł. Tak duże rozbieżności wynikają z tego, że każdy ubezpieczyciel na swój sposób podchodzi do takich kryteriów jak wiek kierowcy, jego doświadczenie za kierownicą czy posiadany samochód. Są one także związane z zakresem ochrony, bo niekiedy w ramach OC kierowcy mogą korzystać z przydatnych dodatków, np. NNW, assistance czy bezpośredniej likwidacji szkód. To wszystko ma wpływ na wysokość składki i sprawia, że przed zakupem warto porównać ze sobą wiele ofert - dodaje Marcin Bajer z Superpolisy.

Ten mechanizm znajduje potwierdzenie w innych miastach woj. wielkopolskiego. W Mosinie różnica między skrajnymi cenami OC wynosi w przypadku kierowcy z przykładu 2,3 tys. zł, w Luboniu 2,6 tys. zł, natomiast w Koninie blisko 2,8 tys. zł.

(multiagencja Superpolisa)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Najpierw przeprosiny za Rzeź Wołyńską...

i tu jest wspólne zdanie

No

18:37, 2026-06-08

Na "Jadwiżyńskich Faustynkach" smakowali wino mszalne

Gdy zegar wybijanie godzinę piętnastą, prośmy O MIŁOSIERDZIE DLA KONAJĄCYCH, BIEDNYCH GRZESZNIKÓW, DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY SAMI JUŻ NIC NIE MOGĄ UCZYNIĆ, POGRĄŻENI W NAŁOGACH, UZALEŻNIENIACH, KRYZYSACH, UCIEKAJCIE SIĘ DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, W KORONCE DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA, PROŚCIE ŚWIATŁO DUCHA ŚWIĘTEGO, ABY KAŻDY KRYZYS, ZMIENIŁ SIĘ W ZWYCIĘSTWO DOBRA, NAD ROZPACZĄ, I LĘKIEM O JUTRO, BO JUTRO TO MIŁOSIERDZIE Z SERCA JEZUSOWEGO. KREW I WODA, ŚWIATŁO Z KRZYŻA, MIŁOSIERDZIE DANE NAM NA GOLGOCIE.

TomRajder

15:36, 2026-06-08

Wynieśli Porzucka z samolotu. Kompletnie pijanego!

Należy przypomnieć wielką klapę jak leman podobno nie mógł trafić do taryfy, taki był napiredolony na balandze w barze Manhattan Piła Sikorskiego 33, gdzieś trzydzieści parę lat temu. Tego odkrycia dokonał Jarosław Poloczek - grajek dancingowy w tym barze i jak widać delator-kapusta na usługach portaliku z wiochy, gdzie mieszka jako smutas zawsze pod górę. Zostawiając na boku cywilizacji relację o upiciu się balangowicza należy zaprotestować stwierdzeniu jakiegoś durnia na portalu faktypilskie.pl, jakoby balanga była finansowana ze środków Stowarzyszenia albo chorych będących pod opieką Hospicjum. To są kryminalne brednie dla poniżenia rodziny lemana. Wszystkie balangi w Manhattanie finansował leman ze swoich środków jako prezent imieninowy lub urodzinowy swojej żony. A balanga sylwestrowa była imprezą składkową grupy lekarzy, pielęgniarek, farmaceutów związanych ze Stowarzyszeniem.

parę słów...

14:38, 2026-06-08

Na zapleczu "zielonej" kamienicy

Ten teren jest dobrze znany okolicznym gryzoniom, można zawsze znaleźć coś na ząb i pod ogon. To właśnie tam przenosi się impreza "gRyzOń pArtY", gdy na pilskiej wyspie, nie ma pikniku miejskiego.

TomRajder

14:08, 2026-06-08

0%