Miałem 14 lat gdy Warszawie pod Pomnikiem Bohaterów Getta uklęknął ówczesny kanclerz RFN Willy Brandt, co symbolicznie wyrażało przyznanie się Niemiec do winy za krzywdy uczynione Polsce w czasie II wojny światowej.
7 lat temu podczas uroczystości upamiętniających pierwsze polskie ofiary niemieckiej agresji z Wielunia, Frank Walter Steinmeier, prezydent Niemiec, poprosił Polskę o wybaczenie w imieniu narodu niemieckiego.
Ani Zełenski, ani żaden z jego poprzedników tego nie uczynił za Mord Wołyński, którego dopuściła się UPA.
Ba, Wiktor Juszczenko pośmiertnie nadał tytuł Bohatera Ukrainy Stefanowi Banderze.
Bez publicznego przyznania się do winy i prośby o wybaczenie za Rzeź Wołyńską nie ma mowy o pojednaniu obu narodów.
Polska musi się tego od Ukrainy, od Zełenskiego, stanowczo domagać.
Nie możemy ciągle usprawiedliwiać ukraińskich elit za to, że tego do tej pory nie zrobiły, bo to napędza kremlowską propagandę.
Że psuje to braterskie stosunki obu krajów. Że każda krytyka Ukrainy pomaga Putinowi nas poróżnić, zniszczyć przyjaźń.
Ale tej przyjaźni nie ma, jest czysty, wykalkulowany interes po obu stronach.
Może Tusk z Zełenskim "robić miśka", ale to nie zmienia faktu, że przyjaźń jest możliwa tylko wtedy, gdy najpierw pojawi się, ze strony Ukrainy, publiczne przyznanie się do win i prośba o przebaczenie.
Jeśli mamy kiedykolwiek poprzeć starania Ukrainy o członkostwo w UE, to jest podstawowy i nie do negocjacji warunek.
Najpierw przeprosiny za Rzeź Wołyńską...
i tu jest wspólne zdanie
No
18:37, 2026-06-08
Na "Jadwiżyńskich Faustynkach" smakowali wino mszalne
Gdy zegar wybijanie godzinę piętnastą, prośmy O MIŁOSIERDZIE DLA KONAJĄCYCH, BIEDNYCH GRZESZNIKÓW, DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY SAMI JUŻ NIC NIE MOGĄ UCZYNIĆ, POGRĄŻENI W NAŁOGACH, UZALEŻNIENIACH, KRYZYSACH, UCIEKAJCIE SIĘ DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, W KORONCE DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA, PROŚCIE ŚWIATŁO DUCHA ŚWIĘTEGO, ABY KAŻDY KRYZYS, ZMIENIŁ SIĘ W ZWYCIĘSTWO DOBRA, NAD ROZPACZĄ, I LĘKIEM O JUTRO, BO JUTRO TO MIŁOSIERDZIE Z SERCA JEZUSOWEGO. KREW I WODA, ŚWIATŁO Z KRZYŻA, MIŁOSIERDZIE DANE NAM NA GOLGOCIE.
TomRajder
15:36, 2026-06-08
Wynieśli Porzucka z samolotu. Kompletnie pijanego!
Należy przypomnieć wielką klapę jak leman podobno nie mógł trafić do taryfy, taki był napiredolony na balandze w barze Manhattan Piła Sikorskiego 33, gdzieś trzydzieści parę lat temu. Tego odkrycia dokonał Jarosław Poloczek - grajek dancingowy w tym barze i jak widać delator-kapusta na usługach portaliku z wiochy, gdzie mieszka jako smutas zawsze pod górę. Zostawiając na boku cywilizacji relację o upiciu się balangowicza należy zaprotestować stwierdzeniu jakiegoś durnia na portalu faktypilskie.pl, jakoby balanga była finansowana ze środków Stowarzyszenia albo chorych będących pod opieką Hospicjum. To są kryminalne brednie dla poniżenia rodziny lemana. Wszystkie balangi w Manhattanie finansował leman ze swoich środków jako prezent imieninowy lub urodzinowy swojej żony. A balanga sylwestrowa była imprezą składkową grupy lekarzy, pielęgniarek, farmaceutów związanych ze Stowarzyszeniem.
parę słów...
14:38, 2026-06-08
Na zapleczu "zielonej" kamienicy
Ten teren jest dobrze znany okolicznym gryzoniom, można zawsze znaleźć coś na ząb i pod ogon. To właśnie tam przenosi się impreza "gRyzOń pArtY", gdy na pilskiej wyspie, nie ma pikniku miejskiego.
TomRajder
14:08, 2026-06-08
0 0
i tu jest wspólne zdanie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz