Kultura

Zamknij

Jedyny taki festiwal na świecie. 150 kilometrów bluesa na torach!

Mariusz Szalbierz 10:11, 07.06.2026 Aktualizacja: 09:41, 07.06.2026
Skomentuj Jedyny taki festiwal na świecie. 150 kilometrów bluesa na torach! Blues Express przyciąga miłośników muzyki i kolei, fot. Ula Brzezinska

4 lipca po raz 34. do niewielkiego Zakrzewa w powiecie złotowskim zjadą się miłośnicy bluesa.

Inspiracją do stworzenia tego wyjątkowego festiwalu była miłość do muzyki bluesowej oraz... przecinająca Zakrzewo linia kolejowa Piła-Chojnice.

- Akurat wtedy był gorący temat, także na sesjach naszej rady gminy, że spadała ilość kursów pociągów - wspomina pomysłodawca i organizator imprezy Henryk Szopiński, od tej kadencji poseł na Sejm. - Kiedyś przez Zakrzewo pociągi jeździły do samej Gdyni i to w nocy. A potem trzy na krzyż, ostatni o dziewiętnastej i na dworcu do rana panowała śmiertelna cisza. Pewnego razu zagadnął mnie kolega, późniejszy regionalista w złotowskim muzeum: „Czy wiesz, że tą trasą, kiedyś dwutorową, kursowały pociągi między Berlinem a Królewcem? I to ekspresy!”. On te wszystkie historyczne rzeczy skrupulatnie odkopywał. Efekt naszych rozmów sprowadził się do konkluzji, że warto byłoby festiwal nazwać Blues Express.

Przyjadą „te bluesy”

- Ale jak do Zakrzewa - opowiada dalej Henryk Szopiński - przywieźć publiczność? Bo na taką muzykę jak blues, to miejscowi raczej nie przyjdą. A jeśli przyjdą, to z ciekawości, żeby zobaczyć, co się będzie działo. Wtedy bardzo głośny był Jarocin. Kojarzył się z muzyką rockową, ale też bójkami, rozrabianiem, wybijaniem szyb. Dokładnie w tym czasie była też wielka zadyma na Muzycznym Campingu w Brodnicy. Dlatego już na początku spotkaliśmy się z oporem władz: „Drugi Jarocin chcecie nam tu zrobić?”. Mieszkańcy zamykali podwójnymi zamkami furtki i bramy, bo bali się, że „te bluesy”, które przyjadą, okradną ich, powybijają szyby. To była niełatwa sytuacja. Jak tę publiczność zachęcić, co zrobić? Trzeba znaleźć coś atrakcyjnego, coś, co by nas wyróżniło. A ponadto żeby ludzie wiedzieli, że chodzi o nasze Zakrzewo, bo w Polsce miejscowości o tej nazwie jest trzydzieści. I tym pomysłem był pociąg - z prawdziwą, buchającą parą lokomotywą.

Przez kilka tak festiwalowi towarzyszyły prawie tygodniowe warsztaty bluesowe, na których wykładowcami była czołówka bluesowych (i nie tylko) instrumentalistów, m.in. Sławek Wierzcholski, Leszek Cichoński, Andrzej Pluszcz, Marek Surzyn, Zbigniew Lewandowski, Piotr Kałużny, Adam Wendt.

- Warsztaty trwały do 2000 roku. Planowaliśmy je jeszcze rok później, ale w końcu definitywnie z nich zrezygnowaliśmy. To już powoli traciło rację bytu. W internecie pojawiały się szkółki dla gitarzystów, harmonijkarzy, każdy mógł z nich skorzystać nie wychodząc z domu - tłumaczy Henryk Szopiński.

Od początku - i tak jest do dziś - wyróżnikiem Blues Expressu jest przejazd specjalnego pociągu, który - rzecz jasna prócz walorów muzycznych - ma na celu ocalenie od zapomnienia bogatych tradycji związanych z bardzo ważnym kiedyś szlakiem kolejowym. Pociąg startuje w Poznaniu i przez 150 kilometrów przemierza północną Wielkopolskę.

Nie ma drugiego takiego festiwalu w Europie, a pewnie i na świecie.

9 koncertów na dworcach

W tym roku Blues Express wyruszy z Dworca Letniego w Poznaniu o godzinie 11.48. fanów bluesa wyprawi w drogę zespół After Blues (jej koncert zacznie się godzinę wcześniej). Po raz pierwszy w historii festiwalu pociąg zatrzyma się w Obornikach Wielkopolskich (przyjazd 12:19, odjazd 12:37), gdzie na peronie przez kilkanaście minut postoju podróżnych bawić będzie grupa Blues Baloon. Bluesowe dźwięki rozbrzmiewać będą też na kolejnych stacjach: Rogoźno (12:53 - 13:21) - Dodge Boogie (Niemcy), Chodzież 13:55 - 14:54) - Alex Dolgov Trio (Ukraina), Piła Główna (najdłuższy postój, do 15:17 do 16:16) - The Road Dogs (Białoruś), Krajenka 16:46 - 17:21)- WMW Band, Złotów (17:33 - 18:17) - Mojo, Zakrzewo (18:29 - 18:59) - The East Coasters oraz Lipka, gdzie pociąg ma warunki do zawrócenia oraz wodowania parowozu (19:15 - Dusty Higway).

Finał nad jeziorem

Po przyjeździe pociągu do Zakrzewa publiczność przeniesie się nad jezioro Proboszczowskie, gdzie w naturalnie ukształtowanym, leśnym amfiteatrze odbędzie się koncert finałowy. Wystąpią zespoły: 19:00 Dodge Boogie (Niemcy), 20:10 poznański Boogie Chilli, 21:20 Blue Benders (Szwecja), 22:35 wywodzący się z Zakrzewa Boogie Boys, 23:45 Krissy Mathews (Wielka Brytania).

O godzinie 01:00 Blues Express ruszy w drogę powrotną do Poznania.

Udział we wszystkich koncertach festiwalowych jest darmowy. Przejazd pociągiem jest płatny według taryfy na pociąg specjalny.

Od kilku lat festiwal poprzedza koncert w najbardziej muzycznej smażalni ryb w Polsce - „Dwa Braty”, nad jeziorem Płotki w Pile. I tak również będzie 3 lipca, gdy o godzinie 19:00 na scenę wyjdzie grupa Dusty Highway, a po niej Alex Dolgov Trio.

(Mariusz Szalbierz)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%