W ubiegłą niedzielę policjanci z pilskiej drogówki przy ulicy Bydgoskiej zauważyli motocykl bez wymaganych tablic rejestracyjnych. Postanowili zatrzymać kierującego do kontroli drogowej i wydali odpowiednie sygnały, które mężczyzna zignorował.
Motocyklista zaczął gwałtownie przyśpieszać. Swoją ucieczkę kontynuował jadąc wzdłuż przejścia dla pieszych i chodnika.
W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w płot. Nawet to nie powstrzymało 31-latka, który wbiegł do jednego z pobliskich bloków.
Na miejscu błyskawicznie pojawił się pies tropiący, doprowadził on policjantów do mieszkania, w którym ukrywał się mężczyzna.
Ostatecznie chwilę później ten nieodpowiedzialny kierujący został zatrzymany przez pilskich kryminalnych.
Do tej sprawy funkcjonariusze zatrzymali również 42-letniego mężczyznę, który podczas prowadzonego pościgu celowo wprowadził policjantów w błąd, wskazując niewłaściwy kierunek ucieczki swojego kolegi.
Takie zachowanie w świetle obowiązujących przepisów to poplecznictwo, czyli jawne pomaganie sprawcy przestępstwa i utrudnianie prowadzonych działań.
Jak się okazało 31-latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami oraz jechał pod wpływem narkotyków niedopuszczonym do ruchu motocyklem. Jego nieodpowiedzialne zachowanie, a szczególnie jazda po chodniku, mogła realnie zagrozić bezpieczeństwu pieszych.
Mundurowi dowiedzieli się również, że zatrzymany w przeszłości był wielokrotnie karany za przestępczość narkotykową. Wszystkie te okoliczności dały podstawę do dokładnego sprawdzenia mieszkania zatrzymanego. Istniało realne podejrzenie, że mieszkaniec Piły mógł ukrywać duże ilości substancji zabronionych. Kryminalni w jego domu i piwnicy ostatecznie zabezpieczyli ponad 2 kilogramy amfetaminy, haszysz oraz marihuanę.
Uciekinier usłyszał już zarzuty związane z posiadaniem znacznej ilości narkotyków i niezatrzymaniem się do kontroli policyjnej.
Ponadto po potwierdzeniu badań laboratoryjnych poniesie konsekwencje za prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków.
Przestępstwa te popełnił w ramach tak zwanej recydywy, dlatego grozi mu kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Dodatkowo decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany.
Odpowiedzialności nie uniknie również 42-letni pilanin, który usłyszał zarzut poplecznictwa, za które grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz