Marketing „eko” oparty na ogólnikach traci w UE operacyjną rację bytu, bo rynek i regulator oczekują dowodu, nie deklaracji. Zmiana nie wynika wyłącznie z jednego aktu prawnego: już obowiązują nowe reguły ograniczające ogólne hasła środowiskowe, a projekt Dyrektywy Green Claims (GCD) miał dołożyć do tego twardą architekturę uzasadnienia i weryfikacji. Choć proces GCD został w 2025 r. wstrzymany, a jego dalszy los pozostaje niepewny, trend regulacyjny jest jednoznaczny: komunikacja środowiskowa ma być oparta na metodologii, danych i kontroli.
Jeśli chcesz przygotować firmę na „sprawdzam” ze strony klientów, organów i organizacji konsumenckich, przeczytaj całość.
W UE kończy się tolerancja dla komunikatów, które są ogólne, nienadające się do weryfikacji i łatwe do nadużycia. Już Dyrektywa 2024/825 („Empowering Consumers for the Green Transition”) wprowadza m.in. zakaz formułowania ogólnych twierdzeń środowiskowych (np. „green”, „eco-friendly”) bez wykazania „doskonałej” efektywności środowiskowej, a także ogranicza stosowanie etykiet/oznaczeń zrównoważenia, jeśli nie są oparte o system certyfikacji lub nie pochodzą od organu publicznego.
Równolegle projekt Green Claims Directive miał ujednolicić zasady dla „explicit environmental claims” w relacji B2C: jak udowadniać, co wolno komunikować i kiedy potrzebna jest weryfikacja zewnętrzna. W czerwcu 2025 r. negocjacje trójstronne zostały anulowane, a Komisja sygnalizowała zamiar wycofania propozycji; późniejsze komunikaty wskazywały na brak formalnego zamknięcia, ale status oceniany jest jako „on hold / inactive”.
Sednem podejścia Green Claims jest przejście od deklaracji do procesu uzasadnienia. Przekaz środowiskowy nie miałby być oceniany po brzmieniu, lecz po tym, czy można go obronić weryfikowalnymi danymi. W takim modelu hasło „przyjazny dla planety” staje się nie do utrzymania, jeśli firma nie potrafi jednoznacznie wskazać: konkretnej cechy, miernika, wyniku oraz dowodów, które ten wynik potwierdzają.
To podejście uderza w trzy najczęstsze mechanizmy greenwashingu (czyli eko-marketingu bez pokrycia):
W konsekwencji rośnie znaczenie komunikacji precyzyjnej, porównywalnej i opartej na cyklu życia produktu, a nie na pojedynczej „zielonej” cesze.
„Dowody naukowe” w praktyce komunikacji środowiskowej oznaczają metodykę, dane źródłowe i zasady interpretacji. Najczęściej tym fundamentem jest analiza cyklu życia (LCA) albo podejścia kompatybilne z LCA (np. PEF), ponieważ:
W praktyce oznacza to, że dział marketingu nie może już budować przekazu na intuicji lub uproszczeniu. Komunikat musi być konwertowalny na zestaw danych, obliczeń i dokumentów, które organizacja potrafi przedstawić na żądanie.
Model „producent deklaruje, rynek wierzy” jest wypierany przez model „producent deklaruje, a niezależny podmiot potwierdza”. W projekcie GCD zakładano mechanikę weryfikacji przez niezależny, akredytowany podmiot przed publikacją claimu, zakończoną wydaniem potwierdzenia zgodności.
Co ważne, element weryfikacji przez stronę trzecią pojawia się także w już przyjętej Dyrektywie 2024/825 w kontekście części twierdzeń środowiskowych opartych o cele i plany: wskazuje ona na potrzebę weryfikacji przez niezależnego eksperta i udostępniania wyników weryfikacji konsumentom.
Z punktu widzenia ryzyka prawnego oznacza to, że firma nie „wzmacnia” claimu certyfikacją dla wizerunku, tylko buduje mechanizm obrony: metodę, dowody i niezależne potwierdzenie.

Rzetelne deklaracje środowiskowe oparte o standardy i weryfikację zewnętrzną mają tę przewagę, że są projektowane jako dokumenty o wysokiej odporności dowodowej: mają określoną strukturę, oparcie o LCA oraz procedurę weryfikacji.
Przykładem są EPD (Environmental Product Declaration) jako deklaracje typu III zgodne z ISO 14025, które dostarczają obiektywnych, transparentnych informacji o wpływie środowiskowym w cyklu życia i są weryfikowane przez stronę trzecią. W budownictwie dodatkowym „językiem wspólnym” jest EN 15804, który porządkuje sposób prezentacji wyników LCA/EPD dla wyrobów budowlanych i wspiera ich użycie w systemach oceny budynków.
W praktyce EPD nie jest „marketingowym znaczkiem”. Jest nośnikiem danych, które można wykorzystać w komunikacji, przetargach, łańcuchu dostaw i w odpowiedzi na zarzuty greenwashingu.
Marketing pozostaje właścicielem komunikacji, ale przestaje być właścicielem „prawdy o wpływie”. W nowym modelu marketing:
Praktyczny standard pracy to „claim governance”: rejestr claimów, przypisane dowody, wersjonowanie, zatwierdzenia i zasady aktualizacji. W przeciwnym razie organizacja generuje ryzyko, że ten sam produkt będzie opisywany różnymi claimami w różnych kanałach, bez spójnej podstawy dowodowej.
Certyfikacja i/lub niezależna weryfikacja wiążą się z wydatkiem, który można zaplanować i kontrolować. Brak rzetelnych dowodów niesie natomiast ryzyko nieprzewidywalnych konsekwencji: wycofywania kampanii, sporów z organizacjami konsumenckimi, korekt materiałów, utraty zaufania, a w skrajnych przypadkach także sankcji i pozwów.
W praktyce firmy, które „uprzedzają” standard dowodowy, zyskują trzy przewagi:
Nawet jeśli GCD pozostaje w zawieszeniu, otoczenie regulacyjne już ogranicza ogólne claimy i premiuje podejście oparte na danych, metodologii i niezależnej kontroli.
"Prawa człowieka" po trumpowsku - rzecz o rodzącej się
Prawem człowieka według Antoniego jest korupcyjna wtopa w czasie sprawowania funkcji rzecznika Aleksandra Kwaśniewskiego.
FFF - fotel firmy Fo
16:11, 2026-01-27
Obrzęk Quinckego po zabiegu medycyny estetycznej
Tylko pustaki się faszerują botoksami, kwasami i innymi silikonami. Wyglądacie jak D U P Y pawiana albo inne napuchnięte glonojady. PUSTAKI🤣🤣🤣
666
11:35, 2026-01-27
Koniec PGNiG. Wielka zmiana dla milionów klientów
woli politycznej w,,Koalicji 15X"by zlikwidować tego Obajtkowego bękarta 😠
zabrakło
10:57, 2026-01-27
Maciej Maleńczuk - muzyczna retrospekcja w RCK
,,Polska to nie burdel a my nie jesteśmy kur.mi żeby rządził nami,,alfons" "
Maciej Maleńczuk
10:00, 2026-01-27
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz