Zamknij

Zaczęły dobrze. Potem było tylko gorzej…

Marcin Maziarz 10:24, 11.01.2026
Skomentuj fot. Zbigniew Komorowski fot. Zbigniew Komorowski

Stara siatkarska prawda mówi: „Kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3”. Dokładnie tak było w sobotnim meczu Enea KS Piła z WTS Solna Wieliczka.

Pierwszy set właściwie nie miał historii - pilanki wygrały go pewnie 25:20. Drugi do stanu 10:20 [mecz wyjazdowy - przyp. aut.] wyglądał jeszcze lepiej.

I wtedy coś się zacięło. Pilska ekipa zaczęła popełniać błędy, podczas gdy gospodynie rozwijały swoją grę. Z 10:20 szybko zrobiło się 19:22. Co prawda pilanki wyrwały zwycięstwo, jednak to co stało się w trzech kolejnych odsłonach, było dużym rozczarowaniem nie tylko dla kibiców, ale także dla samych zawodniczek. Nawet jeżeli nawiązywały walkę i wychodziły na niewielkie prowadzenie, było to jedynie chwilowe.

Trzy pozostałe sety padły łupem Solnej i w efekcie siatkarki Enea KS Piła wracają do domu z zaledwie jednym punktem.

Kolejne spotkanie to mecz domowy. 17 stycznia hitowy mecz 15. kolejki - do Piły przyjedzie wicelider tabeli, KSG Warszawa.

WTS Solna Wieliczka - Enea KS Piła: 3:2 (20:25, 19:25, 25:16, 25:21, 15:11).
MVP: Martyna Dynur.

WTS Solna Wieliczka: Pola Janicka, Patrycja Nowacka, Martyna Dynur, Wiktoria Niwald, Daria Śnieżek, Julia Jaśkowiec, Karolina Bierczak (L) oraz Magdalena Pieczko, Oliwia Pietrzak, Jagoda Kozak.

Enea KS Piła: Katarzyna Góźdź, Julia Papszun, Agnieszka Czerwińska, Alina Bartkowska-Kluza, Julita Molenda, Wiktoria Pisarska, Ewa Machowska (L) oraz Magdalena Piekarz (L), Natalia Sidor, Emilia Szubert, Joanna Szmelter, Katarzyna Bagrowska.

(Marcin Maziarz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%