HUMORESKA. Jako młoda mężatka bardzo lubiłam odwiedzać teściów, którzy mieszkali w położonej w lesie leśniczówce. Raz, że mi tam nadskakiwano, a dwa, że okoliczne lasy obfitowały w poziomki, jagody, maliny, jeżyny, czerwone borówki, a jesienią w grzyby.
Wracało się zawsze z pełnymi koszami, tylko że czasem drogi mi się myliły i miałam problem.
Teść nauczył mnie, jak kierować się numerami na słupkach i jeszcze dał taką radę:
- Jak jest dzień pogodny, pora popołudniowa, to wystarczy, że ci słońce będzie świeciło w róg prawego oka. Na pewno wyjdziesz na leśniczówkę.
We wrześniu wybrałam się na grzyby. Wszystko było jak trzeba; numery na słupkach malały, słońce świeciło mi w róg prawego oka i wyszłam po paru godzinach w okolicach wioski oddalonej o dobre pięć kilometrów.
Przy najbliższym spotkaniu teść załamał ręce:
- Dziewczyno, a nie pomyślałaś, że jesienią promienie słoneczne padają pod innym kątem, niż w lipcu?
Ano nie pomyślałam.
Z wizytą na przebudowywanej DW 190
Dzięki PiS rozbudowywane są drogi.❤️
Super
07:22, 2025-08-29
Jest pomysł: platforma z widokiem na trzcinowiska
Akcja jak zdewastować wieżą horyzont, zaśmiecić, zwabić hordy.
Ala
16:43, 2025-08-28
Z wizytą na przebudowywanej DW 190
Przyjechali zapracowani krawaciarze sweetfocie robić. Dać im szpadel niech kopią.
👎
16:41, 2025-08-28
"Instrukcja obsługi" zagranicznych wizyt Prezydenta RP
Waszyngtonu żeby złożyć hołd lenny,wypiąć du.ę i poprosić o kopniaka
Batyr pojedzie do
13:18, 2025-08-28
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz