Uszczerbki to dzieło miejscowych, którzy wyrżnęli w szlaku wjazdy na posesje. Ciach! - i nagle w torze jest wyrwa, a okaleczone szyny sterczą nad ziemią jak zbędny kawałek żelastwa.
Ale uszczerbki to nie wszystko. W lasku między Falmierowem a Polinowem „uzębienie” co prawda jest całe, ale za to z mnóstwem „plomb” w postaci krzaków, a nawet całych drzew, które wyrosły na nieużytkowanym od lat torowisku.


W tej eskapadzie chodzi o jednak „czerwony most” - najokazalszy zabytek myśli inżynierskiej na uruchomionej jesienią 1901 roku linii kolei wąskotorowej z Nieżychowa Zakładów Przemysłowych do Radzicza (najpierw ruszył ruch towarowy, a dwa lata później przewozy pasażerskie). Stalowy most z wysokimi przyczółkami z czerwonej cegły połączył urwiste brzegi przełomu Łobżonki. Służył przez 90 lat. Ostatnie pociągi towarowe przejechały nim w 1992 roku.
***
Od rozwidlenia dróg w Polinowie można do mostu dojść pieszo torowiskiem, ale to dobry kilometr spaceru. Można także podjechać samochodem biegnącą równolegle w niewielkiej odległości polną drogą. Auto najlepiej zaparkować na górce, przed zjazdem do Gaju, i dalej ruszyć łukiem, skrajem pola, w stronę widocznego z dala nasypu.


Po kilku minutach objawia się przed nami cel wyprawy: „czerwony most”, rozpięty kilkanaście metrów nad lustrem Łobżonki. Od razu należy ostrzec: lepiej nie ryzykować przejścia na drugą stronę - balustrada jest niekompletna i chybotliwa, a odeskowanie, które zachowało się tylko z jednej strony toru, mocno spróchniałe. Zresztą wraz ze wschodnim krańcem mostu kończą się już szyny.

Najlepiej podziwiać budowlę z dołu, znad brzegu rzeki, a jeszcze lepiej z kajaka (rwący, o górskim charakterze odcinek Łobżonki między Kościerzynem Wielkim a Klawkiem określany jest jako „kajakowy poligon”). Dopiero stąd widać ją w całej okazałości.
Niestety, z uwagi na stan techniczny przeprawy - w tym rdzewiejącą stalową konstrukcję - jeszcze nie tak odległe plany (marzenia?) miłośników kolejek wąskotorowych związane z symbolicznym wjazdem na most trzeba, niestety, uznać za nierealne.
Wielka szkoda, bo niewątpliwie byłoby spektakularne wydarzenie!
Strata, misiu, strata - czyli jak prezydent chce...
Tylko *%#)!& lub sprzedawczyk brałby kredyt w takiej wysokości w obcej walucie. Rzekome 3% to jest zwykła ściema. Nikt nie ma pojęcia jaki będzie kurs euro z miesiąc, a co dopiero za 40 lat. Wylewa się kubły pomyj na frankowiczów, a Tusk chce zrobić dokładnie to samo.
wać panna
20:55, 2026-03-11
Strata, misiu, strata - czyli jak prezydent chce...
A ile zysku przynosi państwo tuzka że go stać na kredyt
Antek
20:12, 2026-03-11
Strata, misiu, strata - czyli jak prezydent chce...
tym bardziej Glapiński nie mają cienia pojęcia o finansach państwa,tak jak nie mają pojęcia o czymś innym.Program,,sejf 0%"to hasło rzucone PiSowskim baranom by zgodnie zabeczały:,,unijny SAFE 3% beee!".Sejf 0% to po prostu drukowanie pieniędzy !
ani Nawrocki ani
18:24, 2026-03-11
Strata, misiu, strata - czyli jak prezydent chce...
Ale z ciebie tuman chłopie, niestety coraz więcej takich.
pier
18:15, 2026-03-11
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz