Felietony

Zamknij

Przez trupy do gwiazd, czyli mój kontrowersyjny krajan Wehrner von Braun

Antoni Styrczula Antoni Styrczula 13:06, 16.06.2026 Aktualizacja: 12:57, 16.06.2026
Skomentuj Przez trupy do gwiazd, czyli mój kontrowersyjny krajan Wehrner von Braun Mały von Braun na tle rodzinnego domu w Wyrzysku

Niewiele osób przejeżdżających przez Wyrzysk wie, że w tym sennym i pięknym miasteczku urodził się Wehrner von Braun, konstruktor rakiet V1 i V2 oraz Saturn. Genialny naukowiec, ale z nazistowską kartą w życiorysie.

Dzieciństwo

Przy ulicy Podgórnej 4, w ówczesnym Wirsitz należącym do Cesarstwa Niemieckiego, wiodącej od rynku na cmentarz i w kierunku Polanowa, 23 marca 1912 roku urodził się syn Magnusa, Maximiliana von Brauna i Emmy, baronowej von Braun.

Rodzice należeli do niemieckiej arystokracji choć ojciec wykazywał też spore zdolności biznesowe.

W Republice Weimarskiej, powstałej po klęsce cesarskich Niemiec, był nawet ministrem rolnictwa i edukacji w jej rządzie.

Mały Wehrner od dzieciństwa wpatrywał się w gwiazdy, a kiedy mama podarowała mu teleskop, nie mógł się od niego i obserwacji nieba oderwać.

Wtedy to zamarzył budować rakiety, którymi można byłoby podbić Kosmos.

W wieku 8 lat, po wcieleniu Wyrzyska do Polski, na mocy Traktatu Wersalskiego przeniósł się wraz z rodziną do Berlina.

Studia wyższe i kariera naukowa

Studiował w berlińskim Instytucie Techniki, studia ukończył w 1934 roku na Uniwersytecie Berlińskim.

Już dwa lata po studiach wstąpił do Luftwaffe co pozwoliło mu rok potem zostać dyrektorem technicznym ośrodka rakietowego w Peenemünde na wyspie Uznam, zniszczonego potem przez brytyjski RAF.

Tak szybką karierę zawdzięczał nie tylko swoim zdolnościom, ale także członkostwu w NSDAP i SS, zbrodniczej formacji kierowanej przez Himmlera, odpowiedzialnej m.in. za masowe eksterminacje więźniów obozów koncentracyjnych.

W 1940 roku był podporucznikiem SS, a trzy lata później już majorem.

Po zniszczeniu ośrodka rakietowego na wyspie Uznam, produkcję rakiet V1 i V2 przeniesiono do KL Mittelbaum-Dora, niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego.

Według świadków, którzy go rozpoznali na zdjęciach zamieszczonych w latach 70. w Paris Match, osobiście wydawał rozkazy mordowania więźniów podejrzewanych o sabotaż.

Von Braun zaprzeczał tym oskarżeniom twierdząc, że był tylko "apolitycznym naukowcem" i nie ponosi winy za śmierć blisko 25 tysięcy więźniów tego obozu.

Nigdy też z tego powodu nie stanął przed żadnym sądem.

Kariera w Ameryce

Jeszcze przed oficjalną kapitulacją Niemiec 8 maja 1945 roku, 2 maja von Braun wraz z zespołem poddał się Amerykanom.

Sądził bowiem, i słusznie, że będą potrzebowali naukowców niemieckich pracujących przy programie rakietowym, który znacznie wyprzedzał osiągnięcia USA.

Nie tylko USA, ale i ZSRR "polował" na niemieckich naukowców i techników z branży samolotowej, rakietowej i ogólnie technicznej.

W Forcie Bliss w Teksasie uczestniczył w projektowaniu rakiety średniego zasięgu Redstone, na bazie której zbudowano rakietę Jupiter 1, która wyniosła na orbitę pierwszego amerykańskiego satelitę, Explorer 1.

Jednak największym osiągnięciem Brauna była rakieta Saturn, która pozwoliła USA wylądować na Księżycu.

Do śmierci - z powodu raka trzustki, w 1977 roku - zmagał się z oskarżeniami o swoją nazistowską przeszłość.

Sam zaś konsekwentnie negował swój udział w mordach w KL Dora.

Wielokroć, gdy jeszcze mieszałem w Wyrzysku, idąc na grób babci spoglądałem na budynek, w którym się mój krajan urodził.

I zawsze miałem mieszane uczucia.

Z jednej strony dumę, że człowiek, który wyprawił człowieka na Księżyc, urodził się w moim, rodzinnym mieście.

Z drugiej gniew, że odbyło się to takim kosztem.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%