Żywa muzyka wraca do pubu Classic w Pile! Podobnie, jak przed laty, w czwartkowe wieczory, na razie raz w miesiącu. I jak kiedyś - z naciskiem na pogranicze bluesa i rocka.
O artystyczną zawartość spotkań z muzyką live w pubie przy ulicy Bydgoskiej 78 ponownie zadbają Bogusław Hałaburda i Mariusz Szalbierz. Inauguracja koncertów pod hasłem "Rhythm & Classic" już 6 lutego.
Jeden z bohaterów najbliższego czwartkowego wieczoru występował w Classicu już niejednokrotnie, tyle że dotąd "bębnił" w towarzystwie ojca Krzysztofa Toczko, wielce oryginalnego wirtuoza gitary znanego powszechnie pod pseudonimem Partyzant. Tym razem Mikołaj (obsługujący cajon i instrumenty perkusyjne) przyjedzie bez ojcowskiej pieczy, za to w towarzystwie swojej śpiewającej dziewczyny Patrycji Mazurek oraz gitarzysty Iwo Gronkowskiego. Trio zaproponuje wieczór złożony ze znanych i lubianych, często ponadczasowych coverów - polskich i zagranicznych.
Koncert rozpocznie się o godzinie 19.00. Wstęp wolny.

Pilski hejter skazany prawomocnie!
Na pewnej rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu Lemanowicz zaproponował pojednanie pod niewygórowanym warunkiem, żeby administrator faktypilskie.pl usunął wszystkie wpisy dotyczące w jakikolwiek sposób Lemanowicza, jego rodziny oraz, żeby wprowadził ban na nazwisko. Tak samo miał Szalbierz wyjednać w dzienniknowy.pl. Sędzia Monika Smaga - Leśniewska olała tę propozycję. Szalbierz w ogóle nie zajął stanowiska. Dlatego będzie dowalane do rozpadu portali.
i ch..!
20:47, 2026-05-14
W Pile seniorzy poszli w tany!
fajne to to jest.Piła dla lanserów w dalszą podróż do Warszawy. Zadupie komunikacyjne Polski.Czekamy na wybory miło będzie popatrzeć na lanserów w przyszłą podróż do Warszawy.
ja
20:45, 2026-05-14
Strażacy z całego województwa zjadą się do Piły
Piła województwem świata. Hurra!
brygadier
19:46, 2026-05-14
Tak w kwietniu "orał" poseł Czarnecki
Tą wyliczanką nie swoich dokonań Szalbierz potwierdza, że najlepiej mu wychodzą wtórne czynności jak księgowych w geesach za komuny. Przypomnijmy jego wielkie dzieło ze stycznia 2006 wyliczankę, co to hipotetycznie uczynił był, zdaniem Szalbierza, Janusz Lemanowicz w swoim domu na swoim komputerze. Wpisy nie były Lemanowicza a wolontariuszy Stowarzyszenia Hospicjum, które miało biuro w domu Lemanowiczów. Byli oni oburzeni dwoma plugawymi, kłamliwymi artykułami Kai Kunickiej z 13 XII 2005 i 4 I 2006, czemu dawali wyraz wpisami nader krytycznymi. Ale Szalbierz kocha wyliczanki księgowe. To przejaw prostoty, żeby nie powiedzieć prostactwa, brata prymitywizmu umysłu.
buchalteria forum
19:43, 2026-05-14
1 0
Jak ja lubię tak dobre wiadomości !!!??
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz