W swoim tekście opieram się na publikacjach i wywiadach Normana Finkelsteina, amerykańskiego naukowca żydowskiego pochodzenia, specjalisty od stosunków izraelsko-palestyńskich. Z większością z nich się utożsamiam.
Kim jest Norman Finkelstein?
Doktoryzował się na Uniwersytecie w Princeton.
Jego matka przeżyła pobyt w warszawskim getcie oraz obozie koncentracyjnym na Majdanku.
Ojciec także był więźniem obozu koncentracyjnego.
Jest uznanym, choć kontrowersyjnym, naukowcem specjalizującym się w syjonizmie i stosunkach izraelsko-żydowskich.
Autorem wielu książek na ten temat, przetłumaczonych także na język polski.
Bezkompromisowym krytykiem ludobójczej polityki Netanjahu i jego rządu wobec Palestyńczyków ze Strefy Gazy.
Obala stereotypy na temat palestyńskich bojowników i IDF, Izraelskich Sił Obronnych.
Jest przeciwny demonizowaniu tych pierwszych.
Za krytykę polityczną w maju ubiegłego roku został zatrzymany na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie i deportowany, z dziesięcioletnim zakazem wjazdu do Izraela.
W książce "Przedsiębiorstwo Holokaust" (polskie tłumaczenie, Wydawnictwo Volumen) Finkelstein uważa, że wiele środowisk żydowskich na świecie nagłaśnia nieustanie to wydarzenie, by zdobyć pieniądze i wpływy potrzebne im do oddziaływania na światową opinię publiczną.
Zaś niedawne działania izraelskiej armii, które spowodowały całkowite zniszczenie Strefy Gazy i śmierć dziesiątek tysięcy cywilnych Palestyńczyków, w tym wielu dzieci, nazywa Ludobójstwem.
Jego zdaniem obecna polityka izraelskiego rządu nie byłaby możliwa, gdyby nie masowe poparcie społeczne.
Na poparcie swej tezy przytacza badanie izraelskiej opinii publicznej z ubiegłego roku.
Wynika z niego, że 47 procent popierało działania militarne IDF w Strefie Gazy.
70 procent twierdziło, że w Gazie nie ma niewinnych Palestyńczyków.
Zaś na pytanie, czy żołnierze IDF, po wkroczeniu do palestyńskiej miejscowości powinni zabić wszystkich, aż 47 procent ankietowanych odpowiedziało twierdząco.
Przytacza także wyniki raportu ONZ na temat działań IDF w Gazie.
Jeden jest wstrząsający - zbiry IDF strzelały do dzieci jak do kaczek, tak by od razu zabić.
"Traktowali to jako hobby" - mówi Finkelstein.
Z tego co pisze i mówi Finkelstein oraz z raportów ONZ i organizacji pozarządowych działających w Palestynie nasuwa się ponury wiosek, że społeczeństwo Izraela, a przynajmniej jego duża część, zmieniła się na gorsze.
Blisko jej do poglądów niemieckich nazistów z czasów II wojny światowej, którzy z kolei Żydów uznawali za "podludzi".
Dziś w Izraelu Żydów zastąpili Palestyńczycy, których należy unicestwić.
Ofiary stały się katami.
Okulary reklamowe – praktyczny gadżet firmowy na...
tragedią Gazy i Palestyńczyków tak naprawdę to macie ich w du.ie.Teraz znaleźliście wygodny pretekst żeby usprawiedliwić Holocaust(Hitler miał rację !)i dowalić Żydom,tym razem pod pozorem szlachetnych ideałów zza których wyłazi najprymitywniejszy antysemityzm 😠
wy,,oburzeni&quo
16:18, 2026-04-07
Czy Izraelczycy to faszyści? Czyli jak ofiara stała się
Co na to żyd Kwaśniewski Aleksander?
Golenie
16:03, 2026-04-07
Kucharze z Wielkopolski - to coś dla was! Odkryjecie...
Super
♥️
15:18, 2026-04-07
W środę w "Labiryncie" porozmawiają o kosmosie
Paliwo po 5,50 zł u Donalda to bajki 🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪.
Dry 🤪🤪🤪🤪🤪🤪🤪
14:17, 2026-04-07
0 0
Co na to żyd Kwaśniewski Aleksander?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz