materiały partnera
Val di Fiemme w połączeniu z Obereggen oferuje sto jedenaście kilometrów tras na wysokościach od ośmiuset sześćdziesięciu do dwóch tysięcy trzystu osiemdziesięciu ośmiu metrów. Osiemnaście nowoczesnych wyciągów, trzy parki narciarskie dla dzieci i sto procent gwarancji śniegu. Ale to nie liczby przyciągają rodziny z powrotem — to atmosfera. Włoska serdeczność, schroniska z domową kuchnią i stoki, na których pięciolatek nie jest przeszkodą, lecz gościem honorowym.

Nie rzucaj się od razu na stok. Pierwszy dzień to spacer po miasteczku, wypożyczenie sprzętu (na miejscu — nie wieź z Polski, bo dzieci rosną szybciej niż narty się amortyzują) i krótka przejażdżka na łagodnym stoku. Dzieci potrzebują czasu na przyzwyczajenie do butów, wysokości i zimna.
Rano dzieci w szkółce (dwie-trzy godziny), rodzice na trasach Latemar — trzydzieści dwa kilometry tras średnich dają pole do popisu. Po obiedzie wspólne atrakcje: tor saneczkowy, kolejka bobslejowa, park linowy. Szczegółowy program szkółki i informacje o parkach śnieżnych znajdziesz na stronie destynacji Val di Fiemme / Obereggen.
Po pięciu dniach szkółki większość dzieci powyżej piątego roku życia potrafi samodzielnie zjechać niebieską trasę. Szósty dzień to pierwszy wspólny zjazd całej rodziny — moment, dla którego warto było przyjechać tysiąc dwieście kilometrów.

Obereggen to miasteczko na tysiąc pięćset pięćdziesięciu metrach — dwadzieścia minut jazdy od Bolzano. Hotel na stoku (Sporthotel Obereggen) oznacza narty door-to-door: wychodzisz z drzwi, zakładasz narty, jedziesz. Dla rodzin z maluchami to eliminacja najbardziej stresującego elementu dnia — codziennego dojazdu z pełnym ekwipunkiem.
Jeśli po tygodniu w Val di Fiemme chcesz porównać wrażenia z innym regionem Dolomitów — przegląd włoskich destynacji narciarskich pozwoli zaplanować kolejny sezon. A jeśli ciągnie cię do Austrii — Alpe di Siusi z połączeniem z Sella Rondą to zupełnie inna skala możliwości, warta rozważenia dla rodzin z bardziej zaawansowanymi narciarzami.
Val di Fiemme to destynacja, w której po tygodniu dziecko mówi „nie chcę wracać", a rodzic — zamiast odliczać dni do końca urlopu — zastanawia się, czy da się zostać tydzień dłużej. I to jest bodaj najlepsza recenzja, jaką ośrodek narciarski może dostać.
Nowe połączenie czarterowe z Poznania. Pierwsi turyści
Z Piły latać na Mars? Kampania wyborcza bliżej i bliżej, może nasi lokalni kakaowcy, wpadną na pomysł, i wykombinują wielki odlot w kosmos? A elektorat z wdzięcznością odleci do OKW, aby zagłosować na kosmitów z KO. Przecież Mars, Putina danon, roban heren, wspólna sprawa 🙃🙃🙃🙃🤪🤪🤪🤪🤪😁😁😁🤣😂🤪😁🤣😂😁😁🤪🤪🤪🤪🙃🙃🙃🤪😁🤣😂🤪.
TomRajder
18:36, 2026-07-04
Czerwone Gitary: "Diamentowy koncert" w RCK
Oby dożyli aż do 16 października. Ucieszy się nasz stary Mariusz akurat 4 dni po kolejnych, niezliczonych urodzinach.
8 x 8 = 64
16:32, 2026-07-04
Czerwone Gitary: "Diamentowy koncert" w RCK
a gra na perkusji..🤣
Skrzypczyk
15:52, 2026-07-04
Nowe połączenie czarterowe z Poznania. Pierwsi turyści
No proszę, Poznań lata już na Marsa, a my z Piły nie latamy nawet do Egiptu, choć już dawno temu zapowiadał to poseł Szejnfeld. "(...) w Egipcie i Tunezji uspokoi się na tyle, że z Piły będziemy mogli latać tam na wakacje" - od tej wypowiedzi minęło już ponad 15 lat, ale internet pamięta. Lotnisko zapasowe dla Ławicy miało być. Wstyd panu choć trochę, panie Szejnfeld?
wać pan
12:00, 2026-07-04