Właściciele maszyn bardzo często opowiadają podobną historię. Jest koparka, ładowarka albo ciągnik, który od lat pozostaje w ciągłym użytku. Licznik przebiegu dawno przekroczył pięciocyfrową liczbę godzin, olej wymieniany był jak trzeba, filtry też, ale w końcu przychodzi ten moment. Coraz trudniej odpala w zimne poranki, moc jakby już nie ta, ciśnienie oleju potrafi zrobić psikusa pod obciążeniem. Serwisant po krótkiej diagnozie mówi wprost, że czas na poważny remont albo wymianę silnika. I wtedy pojawia się pytanie, które ma wymiar bardzo konkretny, finansowy: remontować lokalnie, kupić nową jednostkę, czy pójść w coś pośredniego?
Zarządzanie masą upadłościową, czyli ból głowy Hołowni
" Jako przystawki"... a co byś Antoni zafasował na zapitkę? Setka wódki i sardynka plus setka wódki i galart z bułką graham, i oranżada na popłuczynę paszczy.
szef kuchni
11:35, 2026-02-01
Zarządzanie masą upadłościową, czyli ból głowy Hołowni
Nie chciał zaśpiewać razem z Tuskiem międzynarodówki, to teraz zdrajca.
👎
10:50, 2026-02-01
Pokojowy Nobel dla Trumpa? Zgryz marszałka Czarzastego
Za śpiewanie międzynarodówki powinien dostać nagrodę
👏
10:42, 2026-02-01
Na tych warsztatach złapiesz swój talent!
tylko i wyłoncznie dzienki PIS ten szoł bendzie👍❤️
Super
08:14, 2026-02-01