Zamknij

"Wy macie swoją logikę, a ja swoją", czyli co łączy Putina z Trumpem

Antoni Styrczula Antoni Styrczula 17:59, 20.01.2026 Aktualizacja: 16:22, 20.01.2026
1

Tytułowe słowa wypowiedział swego czasu Putin, dodając "zobaczymy, która wygra". Nie da się nie zauważyć dużych podobieństw pomiędzy logiką Trumpa i autora tych słów. Co nie oznacza, że obie rozumiemy w Europie.

Przyznaję, próbuję zrozumieć logikę Trumpa, ale słabo mi to wychodzi.

Podobnie jak politykom europejskim, z Tuskiem na czele.

Nawrockiego pominę, bo ten jest zapatrzony w prezydenta USA jak w słońce i nawet go nieudolnie naśladuje.

Rzecz w tym, że państwa członkowskie UE, poza Węgrami, i ich liderzy przywiązują ogromną wagę do wartości w polityce.

Na nich też została ona zbudowana.

Nie kierują się wyłącznie własnym interesem, ale także, solidarnością ze słabszymi, krzywdzonymi czego dowodem jest wszechstronna pomoc udzielana od samego początku wojny, walczącej z Rosją Ukrainie.

To prawda, trochę we własnym interesie.

Wychodzą też z założenia, które jest fundamentalną zasadą polityki międzynarodowej, że "pacta servanda sunt" - "umów się dotrzymuje".

Trump i Putin mają powyższe w nosie.

To przecież Rosja w memorandum budapesztańskim udzielała, wraz z innymi, gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie.

Miała jej bronić, a przynajmniej, nie atakować.

A zrobiła coś wręcz przeciwnego, czego codziennie jesteśmy świadkami w relacjach tv z tego kraju.

Putin też wielokrotnie i publicznie zapewniał zachodnich przywódców, że jest "miłośnikiem" pokoju.

Okazało się, że takim samym jak Hitler w Monachium.

Trump myśli i działa podobnie.

Spytany o to czy zamierza przestrzegać prawa międzynarodowego, które każdemu krajowi gwarantuje nienaruszalność granic, odparł, że wszystko zależy od tego, jak to prawo się zdefiniuje.

Czyli totalny relatywizm uzależniony wyłącznie od jego logiki i aktualnych pobudek.

Pokazał to w Wenezueli.

Teraz próbuje na Grenlandii oraz w Strefie Gazy, którą ma niby zarządzać, prawem kaduka, jakaś Rada Pokoju, do której zaprosił m.in. Putina i Łukaszenkę oraz kilku środkowoazjatyckich satrapów, którzy z prawami człowieka mają tyle wspólnego, co on ze skromnością.

I jeszcze jedno - zarówno Trump i Putin rozumieją tylko siłę.

Nie tylko fizyczną, militarną czy gospodarczą.

Wojny USA Europa nie wypowie, ale ma swoją "opcję atomową" w odpowiedzi na groźby Trumpa dotyczące nałożenia kolejnych ceł na "niepokorne" kraje, która USA bardzo zaboli.

Bo chowanie głowy w piasek, bądź udawanie, że pada deszcz, gdy Trump na nas pluje, tylko go jeszcze zachęci do bardziej agresywnych działań.

Nie musimy rozumieć logiki Putina i Trumpa, ale nie możemy pozwolić, by wygrały.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

👍👍

0 0

Ekspert od międzynarodówki ma swoją logikę

21:18, 20.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%