Zamknij

"Stary świat odszedł", czyli czeka nas świat oparty na sile

Antoni Styrczula Antoni Styrczula 15:16, 13.02.2026 Aktualizacja: 14:55, 13.02.2026
1 "Stary świat odszedł", czyli czeka nas świat oparty na sile

Wyjątkowo rzadko zgadzam się z Markiem Rubio, sekretarzem stanu USA, ale w przypadku jego słów przytoczonych w tytule na sto procent, bo świata, który znamy, już nie będzie.

Zacznijmy od cytatu z książki wybitnego historyka Adriana Goldsworthego "Orzeł i lew", poświęconej zmaganiom militarnym imperium rzymskiego i Persji (obecnie Iranu).

We wprowadzeniu pisze on tak: "wyznawcy idei systemu międzynarodowego opartego na zasadach (lub podobnych koncepcji) powinni być świadomi jednego, że taki układ się sprawdza tylko wtedy, gdy owe zasady (tak samo) rozumieją i przyjmują wszyscy".

I powinniśmy to sobie wbić do głowy.

A tak się nie dzieje.

Zasady lub wartości łamane są każdego dnia, głównie przez mocarstwa takie jak USA, Rosja i Chiny.

Jest to element szerszej strategii budowy "nowego świata" opartej na sile, potencjale militarnym i ekonomicznym.

I dzieje się tak już od nie od dziś, jak zauważa Rubio, ale od przynajmniej dziesięciu lat.

W przypadku Rosji, od aneksji Krymu, a potem od wielkoformatowej wojny przeciwko Ukrainie.

W przypadku USA od momentu opublikowania nowej strategii zagranicznej USA, podkreślającej wyłącznie interes Ameryki.

Zaowocowała ona już militarną ingerencją w Wenezueli czy próbą aneksji Grenlandii, a w zanadrzu atak na Iran czy Kubę.

Chińczyki zaś od wielu lat "trzymają się mocno" w Azji Południowo-Wschodniej, Afryce, Ameryce Południowej.

Kupują ziemię, koncesje wydobywcze, budują porty i koleje jak np. ostatnio w Laosie.

A ceną, jaką płacą uzależnione od nich państwa, są wpływy polityczne.

Tylko "stara" Europa jeszcze śni, jak w malignie, o polityce opartej na zasadach czy wartościach.

Łącznie z naszymi politykami, zwłaszcza Nawrockim i Tuskiem.

Chciałoby się im powiedzieć: "Obudźcie się wreszcie" i popatrzcie na zmieniający się świat nie przez ich różowe okulary, ale pragmatycznie.

Bo jeśli tego nie uczynią, przebudzenie z zewnątrz może być bardzo bolesne.

USA, nasz strategiczny sojusznik (przynajmniej jeszcze dziś) będzie nim tak długo, dopóki będzie mu się to opłacać.

Bo Stany Zjednoczone nie mają "wiecznych sojuszników", ale nieodmienne interesy.

I to one, nie zasady, traktaty, będą decydowały czy Polska będzie nim jeszcze za pięć lat.

Tę lekcję powinni odrobić zwłaszcza Nawrocki i PiS liżące tyłek Trumpa.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

jedynymjedynym

0 0

sojusznikiem którego jak do tej pory Stany nie wyru..ały jest Izrael

16:57, 13.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%