Jest ich bardzo wiele. Często na uboczu, za wsią, niekiedy za polem albo w lesie. Z każdym rokiem odchodzą w coraz większą niepamięć... Obejrzyj je w naszej galerii.
Kto wyśpiewa Niebiańskiego Anioła? Werdykt w niedzielę
Ipanienki..🙂
do Je zu sa
10:24, 2026-01-09
Czego absolutnie nie robić podczas kolędy?
Buahahaha. W *%#)!& c h się poprzewracało od tego dobrobytu tym klechom sukienkowym. Nie przyjmuje domokrążców. Moi sąsiedzi także. Mam na was wyje..ne
666
07:16, 2026-01-09
Wszystkich Świętych i… tony plastiku!
Sprawdziłem kiedyś, jak wygląda upamiętnianie zmarłych w innych krajach. Zaskoczyło mnie że znicze to coś bardzo charakterystycznego głównie dla naszego regionu - w Izrealu kamyczki, w USA/Anglii głównie kwiaty. Widok rozświetlonych polskich cmentarzy zawsze mnie porusza i szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Z rozwiązań, które szczególnie mi się spodobały, to znicz ziemny, który po użyciu wystarczy rozdeptać na trawniku - w ten sposób wraca do natury.
Łukasz
17:41, 2026-01-08
Czego absolutnie nie robić podczas kolędy?
zimna płyta ! 🤣
pamiętajcie !
15:21, 2026-01-08
6 1
Piękne fotorelacje
3 1
Te miejsca są takie, takie.......:(
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
11 1
Łza się w oku kręci,to miejsca pochówku ludzi,którzy żyli kiedyś na tych terenach,to nasza historia.Szkoda,że zapomniane,ulegające dewastacji i czasowi.Są jednak mieszkańcy,którzy pamietają,zapalą znicz,pomodlą się.Dbajmy o miejsca pamięci.
2 0
zawsze możesz posprzątać
7 1
Czy ktoś zapali znicz? Hm... Nie tylko światełko jest dowodem naszej pamięci czy inaczej - troski o tożsamość, ale także zwykła obecność, spacer, potrzeba wyjścia naprzeciw duchowi czasu i miejsca. Te 'zapomniane' cmentarze są wszędzie, a właściwie żyjemy na miejscach pochówku naszych poprzedników. To w kulturze naszego narodu miejsca święte i należny im jest szacunek, bez względu na narodowość, pochodzenie i inne względy. Stosunek do nich jest naturalny, biorąc pod uwagę ciągłość historii. Władzę nad takimi miejscami powinien mieć jedynie czas, choć bywa inaczej za sprawą troglodytów pozbawionych jakichkolwiek zasad. Z racji zainteresowań często jestem gościem na grobach anonimowych, lecz jednak moich zmarłych. Fotografuję, czasem odsłaniam lub przywołuję porzucone artefakty, choć nigdy nie naruszam ich bieżącego status quo. Moja, nasza obecność wśród zapomnianych nagrobków jest spełnieniem woli poprzedników, a dla żywych szansą na niekończącą się sztafetę pamięci... Tak jest po prostu godnie!