Kilkaset osób bawiło się w słoneczną sobotę na Festynie Noteckim, zorganizowanym przez Ujski Dom Kultury na terenach gościnnej Bindugi Keja 105.
W programie każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Były atrakcje dla dzieci: dmuchany zamek, zajęcia warsztatowe, stoiska z zabawkami i spektakularna kąpiel w strażackiej pianie. A dla dorosłych - stoiska rękodzielnicze i gastronomiczne oraz dużo różnorodnej muzyki.
W czasie Festynu Noteckiego można było uczestniczyć w pokazie tradycyjnego pieczenia chleba. Był pokaz garncarstwa oraz wystawa twórczości Kazimierza Słodowego - kowalstwo artystyczne i rzeźba. Co do wystaw, można także było podziwiać szlachetną sztukę grawerstwa w wykonaniu Andrzeja Nowaka. Nie zabrakło również warsztatów szydełkowania prowadzonych przez rodzimą "Igiełkę" - klub z UDK oraz warsztatów firmy Ardagh Glass, która uczyła chętnych malowania na szkle. Imprezę wsparła także Lokalna Grupa Działania Krajna nad Notecią.
Jeżeli chodzi o stronę muzyczną wydarzenia, odbyła się tradycyjna biesiada z Krzysztofem Koniarkiem. Zespół Taraka porwał ludzi do wspólnego śpiewania, a Lajosz Band do tańca. Na koniec natomiast urządziliśmy klasyczną zabawę taneczną, którą poprowadził DJ Śmigaj.
Organizatorzy dziękują państwu Danucie i Piotrowi Repczyńskim za udostępnienie terenu na festyn, firmie Ardagh Glass za zaangażowanie się w warsztaty rękodzielnicze oraz wszystkim, którzy wsparli organizację festynu.
- Szczególne podziękowania kierujemy do naszych dzielnych, ujskich strażaków za wielką pomoc, jaką nam okazali - dodają organizatorzy festynu.
Nawrocki łaski nie robi…
Prezydenta mamy super♥️, a premier jak się nie podporządkuje, to niech zobaczy w Wenezueli jak kończą dyktatorzy.
👍
18:39, 2026-01-09
Sztuka robienia interesów, czyli jak Trump może zdobyć
gdybanie
Takie tam
16:23, 2026-01-09
Między makowcem a algorytmem…
Nie napisał Pan nic odkrywczego....tak myśli większość nas
Z całym szacunkiem
16:20, 2026-01-09
Polak to nie tylko katolik…
mnie słowo " trzeba "
Mierzi
16:06, 2026-01-09
1 0
zamiast zaprosić na festyn delegację z zaprzyjaźnionego miasta z Niemiec to burmistrz ich ściągnął tydzień później . Pokazał im zaśmieconą noteć i chlali w zamkniętym namiocie na bindudze . Dziadostwo i tyle w temacie , a sam festyn był fajny i można było się pochwalić Niemcom