Zetknęli się z sobą w szkolnych ławach we wrześniu 1955 roku, w dwóch pierwszych klasach Szkoły Podstawowej w Białośliwiu. Było ich 84. Przez siedem wspólnych lat nauki stali się zgraną paczką. I to zgranie zostało im do dzisiaj. Zapewne dlatego, gdy od kilkunastu lat Roman Więcław skrzykuje ich prawie co roku, by przy kawie i czymś słodkim powspominać dawne czasy, odzew jest zawsze pozytywny.
- W każdej klasie było ponad 40 uczniów. To były lata powojenne, niełatwe, większość z nas musiała łączyć naukę z ciężką pracą w gospodarstwie bądź w sadzie. Jednym szło lepiej, innym gorzej, ale wspieraliśmy się jak mogliśmy: szkołę skończyliśmy i w świat poszliśmy - opowiada Roman Więcław, pomysłodawca klasowych spotkań uczennic i uczniów z rocznika 1948. - Później każdy poszedł swoją drogą, zdobył takie czy inne wykształcenie, zawód, pracę. Ale na naszych spotkaniach nigdy nie było wywyższania się, przechwalania. Nie jest ważne, czy ktoś ma wykształcenie wyższe, średnie czy zawodowe, nieistotne, co osiągnął, czy mu się bardziej czy mniej poszczęściło. Nade wszystko szanujemy się. Od inżyniera do mechanika, od rolnika do hydraulika, od nauczyciela do oficera. Zawsze łączył nas uśmiech i wspólna pamięć o pięknych, szkolnych latach. Od samego początku byliśmy bardzo zgrani, dlatego do dzisiaj tak chętnie się ze sobą spotykamy.

Klasa 1a, rok szkolny1955/1956
Zaraz po wydarzeniach marcowych 1968 roku do zasadniczej służby wojskowej powołano 24 chłopaków z ich rocznika.
- Był to największy pobór, jaki pamiętam. Dostaliśmy bilety 1 kwietnia, na prima aprilis. Rozrzucono nas po całej Polsce. Ksiądz proboszcz Seweryn Tomczak, który dopiero co objął białośliwską parafię, odprawił w naszej intencji główną niedzielną mszę i wręczył nam poświęcone medaliki, abyśmy szczęśliwie wrócili do domów - wspomina Roman Więcław.
W dorosłym życiu - z powodów zawodowych czy prywatnych - część z nich rozjechała się po kraju (Gdańsk, Ostrów Wielkopolski, Łódź), nawet za granicę, inni nadal mieszkają w swoich rodzinnych stronach. Ale wystarczy hasło od Romana, że jest spotkanie i kto może, jedzie do Białośliwia.
- Teraz przyjechał na przykład kolega Jurek Korecki, który pracował kilkanaście lat w handlu zagranicznym, m.in. w Chinach. Kupił cztery hektary ziemi koło Gdańska i hoduje barany i gęsi.
W ciągu minionych dwóch lat, w tym ponurego roku w cieniu pandemii, na zawsze pożegnali ze swego grona Teresę Graczarek, z domu Okońską, Józefa Zielińskiego i Palmariusza Paprockiego. Na ostatnie spotkanie stawiło się 21 osób.
- To i tak dobra frekwencja - ocenia Roman Więcław. - W ubiegłym roku mieliśmy zobaczyć się w 65-lecie rozpoczęcia nauki w szkole podstawowej, niestety, nasze plany pokrzyżował koronawirus. Za to w 2022 roku minie równe 60 lat od zakończenia naszej nauki w podstawówce. Spytałem, czy za rok się spotkamy. Wszyscy odpowiedzieli zgodnie, że tak. Niech więc wszystkim dopisze zdrowie! - dodaje Roman.Mariusz Szalbierz
O spotkaniu przeczytacie też wkrótce w nowym numerze naszego miesięcznika.
Mieszkanka naszego powiatu w Radzie Rolników
💩😠😡👎
Sławka
15:13, 2026-02-02
Polacy nie chcą już takiej wizyty księdza
Całkowicie sztuczny problem. Przecież ksiądz nie będzie się do nikogo pchał, gdy ktoś nie przyjmuje kolędy. To nawet lepiej dla niego, bo szybciej wróci do domu. Nie chcesz kolędy, nie przyjmujesz i koniec tematu. A jak chcesz, to przyjmiesz, obojętnie czy na zapisy, czy wg grafika.
pilanin23541
14:51, 2026-02-02
Polacy nie chcą już takiej wizyty księdza
sieee zbliżaaa,juuuż puuuka do myych dżwiiii...🤣
juuuuuż
13:15, 2026-02-02
Mieszkanka naszego powiatu w Radzie Rolników
To jakiś żart czy inny prima aprillis ???
Zniesmaczona
05:27, 2026-02-02
6 19
Kogo to obchodzi?
13 6
Kamil, jesteś palantem!
3 10
Faktycznie to nikogo nie interesuje. Żenada.
9 2
Dlaczego ?trochę normalności w tym zwariowanym świecie
4 1
Wielki szacunek dla osób z rocznika 1948,jesteście wspaniali,bo pielęgnujecie Waszą przyjaźń.Szkoda,że młodsze roczniki tego nie robią.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz