Nienawidzę dużych aglomeracji i to mnie łączy z Mongołami i Gandhim.
Z tym, że oni je burzyli, ja do nich nie jeżdżę.
Chyba, że do lekarza.
Odstręczają mnie smród spalin, hałas i gigantyczne korki oraz tłumy ludzkie, pędzące w każdą możliwą stroną.
Tam czuję się jak anonimowy trybik w gigantycznej machinie.
Na wsi jestem "panem na włościach".
Mam swój kawałek ogrodu, ptaki rajcujące od rana do nocy. A od wiosny do jesieni, za oknem, zieloną ścianą lasu. Dęby, brzozy, topole, wiązy itd.
A zaraz za domem, na leśnych polanach, kobierce kwiatów. Przylaszczek, kocanek, żmijowców, fiołków i anemonów czyli zawilców.
Wokół dobrych sąsiadów, na których sąsiedzką pomoc mogę liczyć i pogaduchy przy płocie, które stały się już naszym rytuałem.
Czasami "skapnie" mi nawet kawałek ciasta upichconego przez sąsiadki.
U nas czas płynie wolniej jak w mieście.
Każdą porę roku odczuwa się namacalnie, bo przyroda wręcz wlewa się w oczy zmieniającymi się barwami, a uszy wypełniają się jej śpiewem.
Niekiedy, nawet gdy jeszcze zawodowo pracowałem, szedłem na taras, kładłem się na ciepłych deskach plecami i gapiłem się w niebo.
Moją ulubiona zabawą było wybieranie sobie jakiejś chmury i śledzenie jej wzrokiem, aż się rozpłynie lub połączy z inną.
Już po kilku minutach obserwacji następowało totalne wyciszenie.
Słyszałem tylko bicie swego serca, śpiew ptaków i dalekie odgłosy wsi, jakbym na uszy nałożył słuchawki.
Na moim skrawku ziemi mogę też robić co chcę.
Oczywiście w granicach rozsądku i dbałości o komfort sąsiadów.
Nikt mi nie zwróci uwagi, że depczę trawnik lub palę ognisko.
Nie ma reguł zachowania ustalonych przez wspólnotę mieszkańców czy pijackich, głośnych orgii u sąsiada obok.
Reguły są, ale jakby same z siebie, wynikające z troski o dobrostan sąsiadów.
Niepisane, bo i po co.
I gdy kiedyś ktoś ze znajomych mnie spytał, gdzie się wybieram na majówkę lub długi weekend, odpowiedziałem - "nigdzie".
Bo wszystko mam u siebie.
Dzisiaj urodziny Nadnoteckiego Banku Spółdzielczego
a czemu nie w Krostkowie?
ex-prezio
17:52, 2026-05-02
Pilski hejter skazany prawomocnie!
Wpis wyżej starego leman💩wicza 81 - bardzo ciężki przypadek umysłowej degrengolady, leku brak.
TW Kmicic
17:04, 2026-05-02
Pilski hejter skazany prawomocnie!
"Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu." Tym komunikatem o wywaleniu wpisu osoby bezpośrednio dotkniętej treścią artykułu sprokurowanego przez totumfackich, sługi Stokłosy, Szalbierz dokonał, jako naczelny administrator portalu faktypilskie.pl, autodekapitacji organu pełnego pustki intelektualnej, kaszanki z grilla, płynów z flaszek i bakterii, wirusów, riketsji, prionów i grzybów. Wpis skazańca nie zawierał treści wulgarnych, kłamstw, ale nie podobał się kamaryli tworzącej układ trzymający władzę w powiecie. To jest talmudyczna koncepcja prawdy. Nie jest pewne od kogo pochodziła część alfa-helisy, której fuzja z drugą dała w rezultacie absolwenta bydgoskiej szkoły wyższej. Są sugestie, że to była kopulacja z członkiem narodu wybranego.
Naruszono
12:19, 2026-05-02
Krajewski o sytuacji sadowników: straty stuprocentowe
przygłu.y na traktory z napisem:,,Putin ratuj!"🤣
wsiadajta
11:30, 2026-05-02
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz