Zamknij
REKLAMA

Uważano, że ślad po nim zaginął. A jednak jest!

07:59, 05.01.2021 | Przemysław Olszyński, dyrektor Pilskiego Muzeum Wojskowego
Skomentuj Trenażer TK-660 przy samochodzie Star 660 na wystawie w Pilskim Muzeum Wojskowym
REKLAMA

Proces szkolenia kierowców samochodów i czołgów po II wojnie światowej w wojsku polskim był bardzo drogi ze względu na duże zużycie paliwa oraz uszkodzenia sprzętu związane z błędami popełnianymi przez młodych kierowców. W latach 60. i 70. poszukiwano rozwiązań, które miały znacząco obniżyć koszty szkolenia, a jednocześnie praktycznie zaznajomić kierowcę z zasadami ruchu drogowego i poruszania się w mieście. Takie działania racjonalizatorskie zaowocowały powstaniem kilku ciekawych konstrukcji.  

Na początku lat 60. w działającej w Pile Oficerskiej Szkole Samochodowej zaprojektowano i wykonano gokarty napędzane silnikiem motocykla WSK do szkolenia w specjalnym miasteczku ruchu drogowego. Do dnia dzisiejszego nie zachował się, niestety, żadem egzemplarz.


Gokart, Piła rok 1962 r., fot. ze zbiorów T. Szczerbicki    


Gokarty w miasteczku ruchu drogowego, fot. ze zbiorów T. Szczerbicki

W 1968 roku w Wyższej Oficerskiej Szkole Samochodowej w Pile zespół pod kierownictwem płk. Zbigniewa Węglarza buduje prototypy małego pojazdu gąsienicowego MPG-69 do nauki jazdy czołgiem T-54 i T-55. Trenażer jest produkowany seryjnie w Braniewie, powstało ok. 180 egzemplarzy. Pojazd wyposażony w silnik samochodu Syrena spalał ok. 20 litrów benzyny na 100 km, a nie ponad 200 litrów - jak prawdziwy czołg. Do dzisiaj przetrwał tylko jeden egzemplarz MPG-69 odbudowany w 2018 roku przez studentów Politechniki Lubelskiej pod kierownictwem dr. Leszka Gardyńskiego.  


MPG-69 podczas jazdy, fot. ze zbiorów T. Szczerbicki

W 1970 roku w 9. Szkolnym Pułku Samochodowym (JW1956) w Ostrowie Wielkopolskim skonstruowano trenażer do nauki jazdy samochodem. Twórcy nazwali pojazd MTS-70 (mały trenażer samochodowy), prawdopodobnie w 1972 roku powstaje kolejny trenażer MTS-72 do nauki jazdy samochodem ciężarowym Star 660, który  w wojsku otrzymał nazwę TK-660.


Trenażer TK-660 przy samochodzie STAR 660 na wystawie w Pilskim Muzeum Wojskowym


Trenażer TK-660, fot. ze zbiorów T. Szczerbicki

Trenażer wyposażono w silnik z motocykla WSK, co zdecydowanie obniżyło koszty wstępnego wyszkolenia kierowców samochodów ciężarowych. Zużycie paliwa trenażera na 100 km wynosiło ok. 7 litrów, Star 660 podczas szkolenia z praktycznej jazdy w mieście mógł spalić nawet 60 l/100km. Konstrukcja TK-660, który wyglądał jak miniaturowa ciężarówka, była bardzo prosta - do jego budowy, podobnie jak w przypadku wcześniejszych konstrukcji, wykorzystano dostępne w kraju części od innych pojazdów i maszyn rolniczych. Trenażery samochodowe  były wykorzystywane we wszystkich ośrodkach szkolenia kierowców WP.


Szkolenie przy użyciu trenażerów samochodowych

TK-660 powstało zaledwie kilka lub kilkadziesiąt sztuk; do dnia dzisiejszego uważano, że ślad po nim zaginął, a jednak się odnalazł.


Odnaleziony trenażer samochodowy

Jedyny zachowany w Polsce egzemplarz TK-660 wzbogacił wystawę stałą Pilskiego Muzeum Wojskowego zatytułowaną "Od Sekcji Automobilowej do Służby Czołgowo-Samochodowej", która dokumentuje ponad 100 lat tradycji polskiego wojskowego szkolnictwa motoryzacyjnego. Pojazd po zakończeniu swojej służby w WP trafił w prywatne ręce, przez ostanie lata był używany do przewożenia niewielkich, ale ciężkich ładunków, o czym świadczą drewniane klocki wstawione pomiędzy ramę a resory. Trenażer odnaleźliśmy na jednym z popularnych portali aukcyjnych, właścicielowi panu Marcinowi Stodolnemu zależało na tym, żeby trafił w dobre ręce. Wcześniej dzwoniło do niego z ofertą kupna kilku handlarzy lub ogrodników. Bardzo się ucieszył, kiedy usłyszał, że chcemy go eksponować w naszym muzeum, dodatkowo na wystawie dokumentującej historię, której jest częścią. Trenażer zakupiliśmy dzięki środkom przekazanym naszemu stowarzyszeniu w ramach 1% podatku w 2020 roku.

Na podstawie znanych na dzisiaj zaledwie 3 archiwalnych fotografii trenażer uzupełnimy o brakujące elementy oraz odtworzymy skrzynię ładunkową. Pojazd można uruchomić, ale silnik potrzebuje remontu kapitalnego. Naszym celem jest zdobycie kolejnych fotografii archiwalnych oraz informacji o historii trenażera, co pozwoli nam na przywrócenie mu wyglądu z czasów świetności oraz pełnej sprawności technicznej. Mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku będziemy mogli Państwu zaprezentować ten unikalny pojazd podczas pokazów dynamicznych.

(Przemysław Olszyński, dyrektor Pilskiego Muzeum Wojskowego)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%