Zamknij
REKLAMA

Gest miłości dla Szymka - pomóżmy mu!

15:48, 06.08.2020 | fp
Skomentuj
REKLAMA

Wszyscy mamy wpływ na los Szymka, który od urodzenia choruje na czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce. Chłopiec cały czas zmaga się z problemami życia codziennego, wymaga rehabilitacji oraz całodobowej opieki. Jest osobą niewidzącą i całkowicie zależą od drugiej osoby. Jakby mało tego, poważnie chora jest jego matka, która sprawuje nad nim opiekę.

Nadzieja, przeczucia, trwogi… I modlitwa każdego dnia do Boga o dar zdrowia, o życie, o ten najcenniejszy dar. Jak we fraszkach Kochanowskiego… Szymon mieszka w niedużej wsi Lusówko w gminie Tarnowo Podgórne w województwie wielkopolskim. Nie chodzi, nie porusza się samodzielnie, przemieszcza się na wózku.

Czy kiedykolwiek stanie na nogi o własnych siłach? Czy będzie mógł być choć w części samodzielny? Od lat dwa razy w tygodniu do domu Szymona przyjeżdża fizjoterapeuta. Te zabiegi nie sprawią cudu, że Szymon zacznie chodzić. Mają zapobiec przykurczom.

Pani Agnieszka, mama Szymona, od 10 lat choruje na reumatoidalne zapalenie stawów. Sama boryka się też z groźną chorobą, jaką jest guz mózgu. 13 lat temu przeszła zabieg operacyjny usunięcia guza. Niestety, pojawiły się silne bóle głowy, które w badaniu tomografii komputerowej potwierdziły ponowny wzrost guza. Dla mamy Szymona ta diagnoza to kolejny wyrok, który jest pełen niepewności o dalszy jej los i los jej syna.

Sytuacja materialna czteroosobowej rodziny Sobocińskich jest bardzo trudna. Jedyna osobą, która utrzymuje rodzinę, jest mąż pani Agnieszki. W rodzinie jest też 11-letnia córka Amelia. Miesięczny dochód na jedną osobę to 875 zł netto. Do tej średniej wliczona jest także renta. Żyć za to trudno, a jeszcze opłacać potrzebne leki, środki higieniczne, sprzęt do rehabilitacji dla Szymona oraz konieczną codzienną rehabilitacje?

Ból, płacz, łzy… I bezsilność na to, że nie mogą mieć tego, co tak bardzo im jest potrzebne. Nie dla luksusu, a dla zdrowia i życia Szymona. Czy dobry Bóg da im tyle sił, żeby się nie poddawali, lecz nadal dzielnie walczyli o każdy dzień? To brak pieniędzy właśnie zmusił obecnie rodzinę Sobocińskich do ograniczenia rehabilitacji dla syna do dwóch dni w tygodniu. Dla Szymona to dłuższe cierpienie, powolniejszy powrót do lepszego funkcjonowania, sprawności i życia bez przykurczy.

Fundacja Zbieramy Razem z siedzibą w Gdyni, której Szymon został podopiecznym, zwraca się z prośbą o pomoc w dofinansowaniu koniecznej i niezbędnej rehabilitacji dla Szymona. Roczny koszt to 12 tys. zł. Zapewniając mu ciągłą rehabilitację, pomożemy też jego mamie, by wykrzesała czas i siłę na własną regenerację, zmagając się przecież z tak trudnym przeciwnikiem, jakim jest guz mózgu.

„Jakże byłoby pięknie, gdyby każdy z nas mógł wieczorem powiedzieć: dzisiaj zrobiłem gest miłości wobec drugiego” - powiedział papież Franciszek. Czyż może być coś piękniejszego, niż taki właśnie gest, taki zwyczajny ludzki odruch serca?

Wpłaty można przekazywać również tradycyjnie przekazem na subkonto z dopiskiem "Pomoc dla Szymona Sobocińskiego". Wpłaty krajowe: ING BANK 76 1050 1764 1000 0090 3087 9689. Wpłaty zagraniczne Swift: INGBPLPW PL 54 1050 1764 1000 0090 3087 9697.

(fp)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA