Medytacja przed wschodem słońca na górze Synaj/ Gebel Musa, Egipt, jakiś czas temu, fot. Jolanta Styrczula
Małe dzieci niecierpliwią się, bo chcą być już dorosłymi. Dorośli zaś jak mantrę powtarzają - nie mam czasu, spieszę się. Kult tzw. aktywnego życia sprawia, że nawet staruszkowie zapieprzają jak Kazio po budowie z pustą taczką, bo nie ma czasu jej napełnić. Cóż, mea culpa, ja też jestem winny i każdego ranka powtarzam sobie "festina lente" - "śpiesz się powoli".
Czas na Bliskim Wchodzie
Na Bliskim Wschodzie lub w moich ukochanych Indiach tylko w metropoliach ludzie się spieszą. W zatłoczonych do niemożliwości pociągach podmiejskich, w autobusach, motorikszach. Ale wystarczy wyjechać poza miasto, by doświadczyć tego, że tam czas rozciąga się jak guma. Jakbyśmy trafili do filmu puszczonego w kinie na zwolnionych obrotach projektora. Starsi siedzą pod drzewami mangowców lub figowców i wolniutko popijają słodki massala-czaj. Ktoś coś naprawia, strzyże się, prasuje wielkim żelazkiem z duszą, ale wszystko bez pośpiechu, bo za gorąco, a poza tym - "po co?"
Amerykański pisarz, kompozytor, eseista Paul Bowles tak w artykule dla magazynu "Holiday" opisuje rozmowę z pewnym mieszkańcem Fezu, w Maroku:
Zapytał go, czy widział kiedykolwiek samochód. Ten odparł, że nie i wcale nie chce.
I dodał - "koła się kręcą szybko i owszem. Klakson jest głośny, owszem. Jedzie się szybciej niż na mule, owszem. Co będziesz robił, tam dokąd dotrzesz, czego nie mógłbyś zrobić później?".
Było to co prawda ponad 70 lat temu, ale wiele z tego nieśpiesznego ducha pozostało w Oriencie. Zwłaszcza kiedy temperatura w cieniu dochodzi nawet do pięćdziesięciu stopni.
Ja również, po kilku przykrych doświadczeniach z punktualnością kolei indyjskich, potem cieszyłem się, że pociąg w ogóle przyjechał, że mam w nim miejsce siedzące lub leżące i że dojechałem do celu. Bezpiecznie, biorąc pod uwagę liczbę wykolejeń w tym kraju.
Czas dziecka
Pewnie moi Czytelnicy pamiętają, że właściwie całe dzieciństwo to było okres oczekiwania. Taki dziecięcy "adwent". Czekało się na wakacje, a potem na początek roku szkolnego. Na gwiazdkę, urodziny, spacer z rodzicami, zabawę z rówieśnikami.
Minuty dłużyły się jakby były eonami. Pamiętam, że jadąc z ojcem, mamą i siostrą naszą "pszczółką", czyli Zastawą 750, pytałem Tatę co chwilę - "daleko jeszcze". A kiedy mi się już mocno dłużyło, jęczałem jakby mnie ze skóry ktoś obdzierał -"kieeeedy wreszcie bęęęęędziemy?". Było to pytanie retoryczne choć czasami ojciec odpowiadał filozoficznie - "jak dojedziemy, to będziemy.
I była w tym stwierdzeniu znana od zarania dziejów prawda, że nie da się przyspieszyć czasu , ani sprawić, że ludzie będą się w ułamku sekundy teleportowali z miejsca X do miejsca Y. Niekiedy ojciec dodawał -"bądź cierpliwy". Ale dziecko nie zna tego pojęcia, wszystko dla niego musi być "zaraz, natychmiast".
Można zatem zrozumieć niecierpliwość dzieci. Ich psychologiczne przeżywanie czasu bardzo się różni od tego dorosłych. Ale trudno już zrozumieć czterdziestolatka/tkę lub pięćdziesięciolatka/tkę, że ciągle powtarzają "nie mam czasu, zarobiony/a jestem".
Czasami sobie myślę, że wolą "zapieprzać jak mały Kaziu na budowie", bo obawiają się chwil, kiedy do roboty nic nie mają. Bo takie chwile wolnego od pracy czasu, zmuszające ich do autorefleksji wydobywają z nich pytania- " kim jestem? dokąd zmierzam? czy jestem szczęśliwy? po jakiego grzyba tak ciężko haruję?"
A czas to nie tylko pieniądz. To także szansa na wielką przygodę. Niekoniecznie nawet na innym kontynencie.
Nowa konstytucja, ale jaka?
Coś się z narodem dzieje, niedobrego. Nie ma naszego Antosia piszącego. Może w więzieniu a może chory? Męczą nas nocne zwidy i zmory! Chyba, że naprawia Mariusza ego.
Limerick
15:54, 2026-05-11
„Małpki” w systemie kaucyjnym? Będą zmiany
Opakowania plastikowe o pojemności 10 ml, 30 ml na leki są opatrzone formułką "kaucja 0,50 zł". To dlaczego flaszki po małpkach nie, kiedy mają pojemność 100 ml, 200 ml?
grubas
15:26, 2026-05-11
„Małpki” w systemie kaucyjnym? Będą zmiany
Sprzeda butelki będzie miał na flachę
Kierwiński
13:02, 2026-05-11
Pilski hejter skazany prawomocnie!
Lemanowicz Janusz dziękuje Lidze Obrony Cnoty za kompetentną wypowiedź z uwagami na temat biegunki medialnej Szalbierza z 13 października 2022. W sumie, osrał się po pachy.
rzecznik prasowy
11:29, 2026-05-11
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz