materiały partnera
Wielkopolanie na letni wyjazd jadą zwykle nad Bałtyk albo na Mazury. Tłok na plażach, korki na trasie i ceny, które w lipcu potrafią zaskoczyć, sprawiają jednak, że coraz więcej rodzin szuka czegoś innego. Jest takie miejsce na południu Polski, gdzie góry spotykają się z turkusową wodą, a nad wszystkim góruje średniowieczny zamek — Jezioro Czorsztyńskie w Pieninach.
To zaledwie kilka godzin drogi z Wielkopolski, a wrażenie zupełnej zmiany otoczenia jest gwarantowane. Zamiast płaskiego krajobrazu — pasma Pienin, Tatry na horyzoncie i zalew o wyjątkowo czystej wodzie, otoczony zielonymi wzgórzami.
Czorsztyńskie to jezioro, które łączy to, co w wakacjach najlepsze: kąpiel, sporty wodne i góry w zasięgu spaceru. Latem działają tu strzeżone i dzikie kąpieliska — można poleżeć na kocu, popływać albo wypożyczyć kajak czy rower wodny. Rodziny z dziećmi doceniają łagodne zejścia do wody i piaszczyste fragmenty brzegu. Warto wcześniej sprawdzić, gdzie najwygodniej się rozłożyć — pomocny jest przewodnik po plażach nad Jeziorem Czorsztyńskim.
Nad samym brzegiem stoją dwa zamki — Dunajec w Niedzicy i ruiny Czorsztyna po drugiej stronie tafli. Rejs statkiem między nimi to jedna z najpopularniejszych atrakcji regionu, a spacer koroną zapory w Niedzicy daje widok, którego nie zapomina się szybko. Dla aktywnych: asfaltowa trasa rowerowa Velo Dunajec okrąża jezioro i prowadzi dalej w dolinę Dunajca.
Pieniny mają nad zatłoczonym Zakopanem jedną wielką przewagę: są kameralne. Szlaki są krótsze i łagodniejsze, a mimo to widokowe — wejście na Sokolicę czy spacer Wąwozem Homole spokojnie pokonają także młodsi turyści. Po dniu na szlaku albo nad wodą nie trzeba szukać restauracji — wystarczy wrócić do bazy na ciepły posiłek.
Dobrym punktem wypadowym jest Niedzica — wieś nad samym jeziorem, u stóp zamku. To stąd najbliżej do zapory, przystani i plaż. Dla rodzin, które nie chcą codziennie kombinować z gotowaniem na wyjeździe, wygodnym rozwiązaniem są noclegi z wyżywieniem w Niedzicy — ze śniadaniami i domowymi obiadokolacjami. Pełne wyżywienie na miejscu oznacza mniej planowania i więcej czasu na wypoczynek, a w cenie pobytu są też m.in. plac zabaw, altana z grillem i parking.
Przyjazd przed południem, zakwaterowanie i krótki spacer nad wodę. Po obiedzie zwiedzanie Zamku Dunajec, a na koniec dnia przejście koroną zapory o zachodzie słońca. Drugiego dnia — rejs po jeziorze albo plażowanie, w zależności od pogody. To wystarczy, żeby poczuć, że Pieniny to nie „mniejsze Tatry", tylko region z własnym, spokojniejszym rytmem.
Jeśli w te wakacje macie ochotę na coś innego niż morze i mazurskie jeziora — Pieniny nad Jeziorem Czorsztyńskim mogą być odkryciem sezonu. Góry, woda i cisza, a wszystko bliżej, niż się wydaje.
Łobżenica: Na niebie pojawił się jakiś obiekt...
"Tygrysek" odleciał z radości, że ma PSL - POLSKIE SAMOLOTY LUDOWE.
TomRajder
16:16, 2026-06-17
"Prawdziwi" Polacy z PiS, czyli od rasizmu naukowego do
Ponoć TW Kmicic zaczął kablować już w Broczynie
akta Jana
15:53, 2026-06-17
Pilski hejter skazany prawomocnie!
leku brak na tego umysłowego parcha leman😡wicza, starego zasmradzacza internetu
a jednak...
15:42, 2026-06-17
"Prawdziwi" Polacy z PiS, czyli od rasizmu naukowego do
kapusie kapują cichaczem
Jan TW Kmicic
14:18, 2026-06-17