Zamknij
REKLAMA

3-letni Nikodem zginął z rąk ojczyma. Sąd wydał wyrok

13.37, 30.11.2022 . Aktualizacja: 13.38, 30.11.2022
Skomentuj Archiwum DDWłocławek Fot. Daniel Wiśniewski
REKLAMA

W Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku zakończył się proces odwoławczy w sprawie zabójstwa 3-letniego Nikodema z Włocławka, do którego doszło w 2019 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał we wtorek prawomocny wyrok w sprawie zabójstwa 3-letniego Nikodema z Włocławka. Skazał matkę chłopca na 25-lat więzienia za pomocnictwo. Taki sam wyrok, za zabójstwo dziecka, usłyszał jej konkubent.

Na salę sądową z aresztu nie zostali doprowadzeni oskarżeni 27-letni Paweł K. (ojczym 3-letniego Nikodema) i matka chłopca 31-letnia Agnieszka S. Nie stawili się również obrońcy oskarżonych.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku podwyższył kary więzienia dla obojga. Paweł K. usłyszał wyrok 25 lat więzienia za zabójstwo, znęcenie się psychiczne i fizyczne, połączone ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa oraz za spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Matce chłopca, za pomocnictwo z zamiarem ewentualnym, wymierzył karę 25 lat pozbawienia wolności.

W ubiegłym roku Sąd Okręgowy we Włocławku skazał Pawła K. na 20 lat pozbawienia wolności, natomiast Agnieszkę S. na 13 lat pozbawienia wolności.

Do śmierci dziecka doszło 30 lipca 2019 roku. Lekarz wezwany do mieszkania przy ul. Chopina we Włocławku stwierdził zgon 3-letniego Nikodema. Po przeprowadzonej sekcji zwłok zarzuty postawiono wówczas 28-letniej Agnieszce S. i jej o cztery lata młodszemu konkubentowi Pawłowi K.

We wtorek przewodnicząca składu sędziowskiego sędzia sądu apelacyjnego Dorota Rostankowska odczytując wyrok wskazywała, że Paweł K. przez trzy tygodnie, przed śmiercią chłopca znieważał go i znęcał się nad nim fizycznie i psychicznie. Zwracał się do niego wulgarnymi słowami, groził, że wyprowadzi go na spacer w uprzęży dla psa.

- Unieruchamiał go oklejając taśmą przylepną, uderzał go rękami w głowię i inne części ciała. Rzucał chłopcem z wysokości na łóżko, potrząsał nim, szarpał go, polewał zimną wodą i obwiązywał smyczą dla psa

 - mówiła.

Zaznaczyła również, że Paweł K. trzymał chłopca za nogi głową skierowaną w dół i uderzał nim o swoje ciało, a także kazał chłopcu stać kilka godzin w miejscu z rękoma uniesionymi ku górze albo przed sobą.

- Działając z zamiarem bezpośrednim (...) spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu. Zachowanie oskarżonego budzi skrajną, negatywne oceną. Jest nacechowane niezwykle wysokim stopniem społecznej szkodliwości (...) To były trzy tygodnie permanentnego znęcania się Pawła K. na pokrzywdzonym - uzasadniała sędzia.

W dniu zabójstwa Paweł K. umieścił nieprzytomnego 3-letniego Nikodema w wannie wypełnionej wodą, przez co dziecko utonęło.

- Sąd uznał, że nie była to próba ratowania pokrzywdzonego (...) Natomiast nie sposób oskarżonemu przypisać, że chciał on żeby pokrzywdzony zmarł. Dlatego sąd przypisał w zakresie zabójstwa zamiar ewentualny. Wkładając nieprzytomne dziecko do wanny godził się na to, że pokrzywdzony może umrzeć - uzasadniała sędzia Rostankowska.

Sąd podwyższając wyrok matce dziecka z 13 na 25 lat pozbawienia wolności wskazał, że oskarżona wbrew prawnemu obowiązkowi opieki nad dzieckiem poprzez zaniechanie działania pomogła oskarżonemu. "Jej pomoc polegała na zaniechaniu jakiegokolwiek działania" - mówiła sędzia.

- Miała świadomość, że oskarżony Paweł K. podejmował czynności, które spowodowały chorobę realnie zagrażającą życiu - wskazywała sędzia Rostankowska.

Dodała, że zmiana wyroku polega na tym, że zdaniem sądu apelacyjnego, zaniechanie wypełniało znamiona pomocnictwa do zabójstwa pokrzywdzonego.

Sędzia w uzasadnieniu powiedziała, że oskarżona Agnieszka S. w toku postępowania twierdziła, że jej zachowanie było związane z tym, że obawiała się oskarżonego. "To absolutnie nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym" - oceniła sędzia i dodała, że Paweł K. w żaden sposób nie groził swojej konkubinie.

"Oskarżony w tym krótkim czasie wielokrotnie opuszczał mieszkanie oskarżonej, która mogła w tym czasie podjąć jakieś czynności zmierzające do pomocy swojemu dziecku. Nie podjęła czynności ale osądzała 3-letniego Nikodema o to, że to przez niego Paweł K. ją opuścił" - powiedziała.

Paweł K. będzie mógł się ubiegać o warunkowe zwolnienie z więzienia po odbyciu kary 20-lat.

(.)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (11)

VERSO VERSO

3 1

Dlaczego te ści.erwa jeszcze żyją? 15:42, 30.11.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

psychiatrapsychiatra

0 0

Myślę że powinieneś zapytać swojego ojca czemu pozwolił ci żyć a poznasz odpowiedź 👍 01:20, 01.12.2022


no właśnieno właśnie

0 1

niedawno odbył się protest tępych dziuń, o prawo do zabijania własnych dzieci 05:16, 01.12.2022


czytelnikczytelnik

2 0

Czy mały NIkodem za 20 lat też ożyje? Bestie za 20 lat będą cieszyć się życiem. 16:01, 30.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

no właśnieno właśnie

0 0

niedawno odbył się protest tępych dziuń o prawo do zabijania własnych dzieci, 05:18, 01.12.2022


No takNo tak

1 2

Wspierajcie dalej lgbt, to będziecie mieli więcej zabójstw dzieci. 18:53, 30.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

no właśnieno właśnie

0 1

niedawno odbył się protest tępych dziuń o prawo do zabijania własnych dzieci. 05:12, 01.12.2022


właśniewłaśnie

3 0

wspierajcie dalej piss a będziecie mieli więcej przypadków niedorozwoju mózgowego jak kolega powyżej 01:22, 01.12.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

no właśnieno właśnie

0 1

niedawno odbył się protest tępych dziuń o prawo do zabijania własnych dzieci 05:13, 01.12.2022


no właśnieno właśnie

1 1

niedawno odbył się protest tępych dziuń. o prawo do zabijania własnych dzieci 05:21, 01.12.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

pan prezespan prezes

0 0

jest debezd ! 13:16, 01.12.2022


REKLAMA
REKLAMA
0%