Dzięki temu może za kilka lat przeskoczmy Słowenię we wskaźniku śmiertelności spowodowanej nadmiernym spożyciem alkoholu.
Dziś z szesnastoma procentami jesteśmy na drugim, a Słowenia z czterdziestoma na pierwszym.
Tyle dane Eurostatu.
Według różnych szacunków w Polsce jest ok. dwóch milionów ludzi uzależnionych od tej używki.
Piją też coraz młodsi.
Nawet dzieciaki w podstawówkach.
Przestał już dziwić widok podchmielonego nastolatka.
Powoli staje się to normą.
Piją kobiety, kierowcy, a alkohol można sobie kupić na stacji benzynowej, by zatankować na ten "drugi gaz".
Bo alkohol jest łatwo dostępny.
Wszędzie i o każdej porze dnia.
Rano zaś w "Żabce" przy pomocy "małpki" można zlikwidować kaca albo walnąć sobie dla animuszu.
Przed pracą.
Alkohol, w porównaniu z krajami skandynawskimi czy Wielką Brytanią, jest w Polsce bardzo tani.
Dlatego staliśmy się mekką wszystkich opojów świata, co odczuwają zwłaszcza mieszkańcy Krakowa, Warszawy czy Gdańska.
Nawrocki tłumaczy swoje weto obietnicami przedwyborczymi, że nie przyłoży ręki do wzrostu obciążeń podatkowych dla rodaków.
Nawet tych pośrednich.
Nie przekonuje mnie ta argumentacja w obliczu szkód, które nadmierne spożycie alkoholu przynosi Polsce.
Rodzinom, gospodarce, służbie zdrowia - bo alkoholizm trzeba leczyć, jako że jest chorobą.
Tyle że zanim się nią stanie, może zniszczyć i życie osobiste, rodzinne, zawodowe.
Akcyza na alkohol - moim zdaniem - powinna być w Polsce na tyle wysoka, a jego dostęp maksymalnie ograniczony, byśmy za kilka lat nie przegonili Słowenii.
A wszystko wskazuje, że może się to stać.
Dwanaście lat temu wskaźnik śmiertelności z powodu alkoholu wynosił ok. siedem procent.
Obecnie - szesnaście.
W tym tempie to ją dogonimy.
Dzień świętego Walentego, czyli "kup dziewczynie seks..
Mój dziadek był Walenty. Nie był święty, ale był uczciwy.
wnusio
20:30, 2026-02-20
No to chlup w ten głupi dziób, czyli jak Nawrocki
Mój wspaniały nauczyciel matematyki w ogólniaku przychodził na lekcję pachnący wódeczką. To był stały fragment istnienia. Ale wykład miał zawsze na najwyższym poziomie. Wiem, bo sam studiowałem po maturze matematykę i mam porównanie z niektórymi wykładowcami - ględułami. Nie można orzec, żeby był głupkiem z ryjem.
emeritus bacalarus
20:21, 2026-02-20
No to chlup w ten głupi dziób, czyli jak Nawrocki
Antek - Akcyza na alkohol powinna być w Polsce na tyle wysoka, a jego dostęp maksymalnie ograniczony... To mnie cieszy, bo będę miał zbyt nieoakcyzowany ale duży. Z kilograma cukru po 2,65 zł otrzymuję litr wódki, czyli przy przyjaznej cenie 40 zł za litr, czyli złotówka za procencik. Energię do odpędu mam z fotowoltaiki poza elektrownią, darmocha. Wodę chłodzącą ciągnę pompką z rzeki, co płynie obok. A wódkę robię fachową, smaczną i zdrową.
Bimbrownik
20:04, 2026-02-20
Koniec z bezradnością wobec bazgrołów? Nowa ustawa
frustrującego dla takich,,artystów"jak następnego dnia ich dzieło jest zamalowywane,a oni pokrywają koszty
nie ma nic bardziej
12:49, 2026-02-20
3 0
drogi prąd,a resztę PiS da !🤣
3 0
Ten skąpiec pisze jedno, a w piwniczce ma schowany żelazny zapas.
3 0
Widzisz Panie Styrczula, prezydent Nawrocki, jeszcze jako kandydat na ten urząd, obiecywał, że nie podpisze żadnej ustawy podnoszącej podatki dla obywateli i zwyczajnie dotrzymuje tutaj słowa. W kręgach PO-stkomunistycznych jak wiadomo słowa niewiele znaczą, a kampania wyborcza to wyłącznie sztuka ściemniania, więc gdy ktoś dotrzymuje słowa, to nie mieści się wam w głowie...
1 1
Cóż szkodzi obiecać
0 0
Musiała mu przypomnieć,
Że miał się z nią zapomnieć.
1 0
Antek - Akcyza na alkohol powinna być w Polsce na tyle wysoka, a jego dostęp maksymalnie ograniczony...
To mnie cieszy, bo będę miał zbyt nieoakcyzowany ale duży. Z kilograma cukru po 2,65 zł otrzymuję litr wódki, czyli przy przyjaznej cenie 40 zł za litr, czyli złotówka za procencik. Energię do odpędu mam z fotowoltaiki poza elektrownią, darmocha. Wodę chłodzącą ciągnę pompką z rzeki, co płynie obok. A wódkę robię fachową, smaczną i zdrową.
0 0
Panie Styrczulo, podobno masz problem z układem wydalniczym. Według urologów doświadczonych w zawodzie lepiej jest rąbnąć wódeczki ćwiartkę, niż piwo. Piwo, wbrew opinii ochlapusów jakoby czyściło nerki, sprzyja kamicy. A to może być nader niemiłe i skłaniać organizm do przyjęcia cancera.
1 0
Mój wspaniały nauczyciel matematyki w ogólniaku przychodził na lekcję pachnący wódeczką. To był stały fragment istnienia. Ale wykład miał zawsze na najwyższym poziomie. Wiem, bo sam studiowałem po maturze matematykę i mam porównanie z niektórymi wykładowcami - ględułami. Nie można orzec, żeby był głupkiem z ryjem.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz