- Od czasu położenia asfaltu na ulicy Granicznej po opadach deszczu i w czasie roztopów zbiera się woda z połowy wsi w najniżej położonym miejscu, na całej szerokości jezdni i na odcinku około 40 metrów długości. Przejeżdżające z dużą prędkością samochody rozpryskują te ścieki po posesjach i budynkach. Służby gminne przez wiele lat nie potrafiły się z tym uporać, a w zeszły piątek Zakład Usług Wodnych i Kanalizacyjnych w Kaczorach odmówił naprawy kanalizacji.

- Dowodem, że istnieje problem latem i zimą, są zdjęcia. Wróciły mrozy, rozlewisko zamarzło i istnieje zagrożenie dla pieszych i zmotoryzowanych użytkowników drogi. A wystarczy wyczyścić studzienkę kanalizacyjną - uważa nasz Czytelnik.
Bajka o Kasi Grabarce, czyli gdzie diabeł nie może, tam
Nie pitol stary komuchu, tylko wypełnij ankietę bezpieczeństwa.
Antek
17:49, 2026-02-16
Problem w Jeziorkach. A wystarczy wyczyścić...
Jaki włodarz taka gmina.
rh
16:11, 2026-02-16
Mniej emocji, głupcy, czyli o tym, jak emocje polityków
Największym mędrcem jest korupcjant meblowy firmy Forte. Wszystkich, którzy mają inne zdanie ma za *%#)!& polaczków, co to nie wiedzą nic i się nie dowiedzą.
,
13:45, 2026-02-16
Wbiegał na jezdnię. A potem opluł policjantów
stres
Zapił
12:42, 2026-02-16
1 0
Jaki włodarz taka gmina.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz