Uroczystą mszę świętą odprawił ks. proboszcz Kazimierz Chudzicki SDB, który w ciepłych, pełnych wzruszenia słowach przywołał heroiczne życie zmarłego. W jego homilii wybrzmiała prawda o człowieku niezłomnym - o mężu i ojcu, który w czasach próby potrafił zachować godność i wiarę w sens wspólnego działania.
W imieniu Związku zmarłego pożegnał Jarosław Lange, przewodniczący Zarządu Regionu Wielkopolska NSZZ „Solidarność”, podkreślając zasługi Czesława Kamińskiego jako działacza obecnego w strukturach Związku od pierwszych dni jego istnienia. Wspominał go jako człowieka pracy, dialogu i odpowiedzialności - takiego, na którym można było polegać w najtrudniejszych chwilach.
Słowa pożegnania wypowiedział również Adam Dopierała, zastępca przewodniczącego Regionu Pilskiego NSZZ „Solidarność”, który w imieniu kolegów związkowców przywołał wspomnienia wspólnej działalności: pracy delegata na zjazdy krajowe, organizatora spływów kajakowych i - przede wszystkim - przyjaciela, zawsze gotowego do pomocy i rozmowy.
[FOTORELACJA]2156[/FOTORELACJA]
Czesław Kamiński wstąpił do NSZZ „Solidarność” we wrześniu 1980 roku. Pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Wydziałowej NSZZ „S” na Wydziale Półfabrykatów w Zakładach Sprzętu Oświetleniowego Polam w Pile. Po 13 grudnia 1981 roku zaangażował się w działalność struktur podziemnych „Solidarności”. Organizował punkty wypisywania matryc na maszynach do pisania, czasowo dysponował powielaczem białkowym, na którym - przy pomocy żony Aliny - drukował broszury, ulotki, gazetki i druki pamiątkowe. Powstawały tam także znaczki, kartki pocztowe, kalendarze oraz symboliczne imitacje banknotów, w tym słynne „100 Urbanów”.
Był aktywnym członkiem grupy związkowej obejmującej wszystkich pracowników ZSO Polam-Piła. Za swoją działalność był represjonowany przez władze komunistyczne, wielokrotnie przesłuchiwany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i poddawany przemocy psychicznej. Nigdy jednak nie wyrzekł się swoich przekonań. Do końca pozostał wierny idei solidarności - tej pisanej wielką literą i tej codziennej, ludzkiej.
Odszedł człowiek, który swoją postawą uczył, że wolność i godność nie są dane raz na zawsze, lecz wymagają odwagi, pracy i serca. Zostawił po sobie pamięć, która nie zgaśnie - w rodzinie, wśród przyjaciół i w związkowej wspólnocie.
Cześć Jego pamięci.
Niech dadzą Nawrockimu ten samolot - niech poleci...
W tej kwestii nie uważam nic.
Tadeusz Batyr
17:40, 2026-02-17
Niech dadzą Nawrockimu ten samolot - niech poleci...
Antoni jest furfante propagandy socjalistycznej. Wałęsa tw Bolek ze swoim Falandyszem i Kwaśniewski tw Olek po MGIMO ( Moskowskij Gosudarstwiennyj Instytut Mieżdunarodnych Otnoszienij) ze swoim Styrczulą, to dwa schodki w dół upadku Rzeczypospolitej. W każdym z tych dwóch bezpieczniackich układów musi być trwale zdeterminowany alkoholik.
apokalipsa
17:22, 2026-02-17
Niech dadzą Nawrockimu ten samolot - niech poleci...
Nie będziesz mówił prezydentowi czy ma jechać czy nie jechać, to jest jego decyzja. Pozwalać to ty sobie możesz dzieciom albo wnuczkom.
Antek
16:50, 2026-02-17
Ostatnie pożegnanie śp. Czesława Kamińskiego
pseudo związek zawodowy dbający głównie o du.y swych bossów,jawnie kolaborujący z PiSem i kościołem,a dla klasy robotniczej na ból istnienia mający podwójną dawkę pobożności 😡
,,solidarność&qu
15:57, 2026-02-17
0 0
pseudo związek zawodowy dbający głównie o du.y swych bossów,jawnie kolaborujący z PiSem i kościołem,a dla klasy robotniczej na ból istnienia mający podwójną dawkę pobożności 😡
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz