Wiadomości

Zamknij

Abp Galbas: w Kościele są skarby, których gdzie indziej nie ma, trzeba je pokazać

PAP 08:01, 21.03.2026 Aktualizacja: 08:02, 21.03.2026
1 Abp Galbas: w Kościele są skarby, których gdzie indziej nie ma, trzeba je pokazać fot. archidiecezja katowicka

Metropolita warszawski powiedział PAP, że w ramach rozpoczętego w archidiecezji warszawskiej synodu spotkał się m.in. z młodzieżą. Spotkania te stały się okazją do zadania młodym ludziom pytań, czego oczekują i potrzebują dziś od wspólnoty Kościoła.

Według hierarchy tym, co młodzież zdecydowanie odrzuca, jest „sztuczność i hipokryzja”.

- Młodzi nie chcą żadnej dwulicowości, nie chcą udawania, nie chcą życia rozjechanego na dwa fronty, takiego, że jedno się mówi, a żyje zupełnie inaczej. To dla nich jest słabe i nieakceptowalne – ocenił.

Zdaniem abpa Galbasa z człowiekiem można spotkać się jedynie w miejscu, w którym on jest. Dodał, że nie chodzi mu jedynie o miejsce w sensie fizycznym, lecz w równym stopniu o zainteresowanie się tym, czym dany człowiek żyje, co go boli i jakie pytania sobie stawia. Zastrzegł, że z młodymi można spotkać się na poziomie pytań egzystencjalnych.

- Trzy najważniejsze pytania: kim jestem, skąd przychodzę i dokąd zmierzam? To są pytania, które młodych ludzi interesują. Oni szukają tych odpowiedzi. Sprawdzają, jaką odpowiedź daje im świat, a jaką daje Kościół. I która jest bardziej przekonująca – mówił.

Dodał, że szczególnie cieszy go, gdy młodzi, pytani o oczekiwania wobec Kościoła, proszą o pięknie sprawowaną liturgię, która zostanie im przedstawiona w zrozumiały sposób, lub o dobrze zinterpretowane i wytłumaczone Słowo Boże, które będzie dla nich drogowskazem. Zaznaczył, że młodzi nie domagają się „uatrakcyjniania” liturgii, nie chcą, żeby z kościoła „robić dyskotekę”.

-Abp Galbas przyznał, że boli go, że w archidiecezji warszawskiej wiarę praktykuje jedynie około 20 proc. mieszkańców, a wśród młodzieży te statystyki wyglądają jeszcze gorzej.

- Poznałem ostatnio trzech młodych chłopaków, którzy dojeżdżają z Mińska Mazowieckiego na siódmą na lekcję religii w szkole. Żeby dojechać z Mińska do Warszawy na siódmą, to oni muszą wyjść z domu o szóstej. Zapytałem ich: czemu jeździcie na tę religię, skoro nie jest obowiązkowa? A oni na to: jeździmy, bo chcemy, bo jest nam to potrzebne. Frekwencja na lekcjach religii w Warszawie nie jest może najwyższa, ale są też takie przykłady – zastrzegł.

Abp Galbas odniósł się też do zjawiska wzrastającej od dekady liczby dorosłych Francuzów, którzy proszą o chrzest w Kościele katolickim. W 2026 r. do przyjęcia sakramentu przygotowuje się w całej Francji 20 tys. osób dorosłych.

- Myślę, że to jest efekt wielu lat prób nasycenia się czymś, co nie nasyca. Człowiek, który żyje w takim stanie, w końcu zaczyna się zastanawiać: czy jest gdzieś żywność prawdziwie kaloryczna? Jestem przekonany, że ci ludzie proszą o chrzest, ponieważ rozczarowała ich w gruncie rzeczy mało atrakcyjna oferta świata – ocenił.

- Czy można się rozrywać w nieskończoność? W końcu człowiek już jest całkiem rozerwany. Ile można próbować nowych bodźców, po których jest tylko większe zmęczenie, większy kac fizyczny i moralny? W końcu przychodzi ten moment sięgnięcia po pokarm – dodał.

 

Przypomniał, że w archidiecezji warszawskiej, jak co roku, podczas Liturgii Wigilii Paschalnej w Wielką Sobotę chrzest przyjmie kilkoro dorosłych. Zaznaczył, że jednym z katechumenów jest w tym roku 16-latek, którego rodzice nie ochrzcili w dzieciństwie, żeby pozostawić mu wolność co do wyznawanej wiary.

 

– Plan rodziców był taki, że syn podejmie tę decyzję sam już jako człowiek dorosły. Ale on poprosił ich o zgodę na chrzest już teraz, przed ukończeniem 18 lat, bo nie mógł się już doczekać – zaznaczył abp Galbas.

 

Podkreślił, że widzi w świecie wiele podobnych oznak nadziei.

 

– Widzę ludzi, którzy spotykają się z Kościołem, który jest obolały i po przejściach. I ci ludzie odkrywają w tym Kościele skarby, których nigdzie indziej nie ma. Dlatego nie ma co tych skarbów pudrować jakimiś atrapami propozycji światowych, jakoś ich uatrakcyjniać, tylko przeciwnie, trzeba ich niczym nie przesłaniać, trzeba je pokazać w pełnym blasku – zastrzegł.

 

Iwona Żurek (PAP)

 

iżu/ joz/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

 religii religii

1 0

nie praktykuje 80% mieszkańców ale jest światełko w tunelu bo jest 3 naiwnych,którym,,się jeszcze wydaje"! 🤣

08:53, 21.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%