To pytanie zadają sobie kibice pilskich siatkarek. Dwa z rzędu wygrane do zera mecze to być może jeszcze zbyt wcześnie, by mówić o zmianie w kategorii pewników, ale po słabym okresie, w grze ekipy z Żeromskiego widać zmianę o 180 stopni. Widać też radość – nie tylko ze zwycięstw, ale także z samej siatkówki.
Sobotni mecz z mocnym Credo Płomieniem Sosnowiec był od początku pod kontrolą gospodyń, choć tylko w pierwszym secie miały przewagę od samego początku. W dwóch kolejnych początkowo na prowadzenie wychodził zespół gości, a pilanki po początkowym przestoju ruszały – skutecznie – w pogoń. To schemat dobrze znany z poprzedniego sezonu, a pomeczowe komentarze kibiców nawiązują do stylu, do którego zespół prowadzony przez Damiana Zemłę zdążył przyzwyczaić.

- Myślę, że w ostatnich dwóch kolejkach pokazujemy, że wyciągamy wnioski i odrabiamy lekcje – mówił po meczu trener Enea KS Piła. - Wiele kolejek graliśmy tak, że staraliśmy się te lekcje odrabiać, ale trochę pobieżnie. To były dwa dobre spotkania, ale mamy tych lekcji sporo. Mamy mieć duże zaufanie do siebie nawzajem, ale też do siebie indywidualnie. Myślę, że w dwóch ostatnich meczach było to widać i zależy mi na tym, żeby zespół w tym kierunku szedł.
Po raz pierwszy w tym sezonie przed własną publicznością zagrała Magdalena Piekarz, której powrót na domowy parkiet został zwieńczony tytułem MVP spotkania.
- Bardzo długo czekałam na ten moment. Myślę, że ten czas dłużył mi się bardziej niż wszyscy mogą sobie wyobrażać. Naprawdę bardzo się cieszę, bo bark udało się wyleczyć bardzo szybko. Powrót na boisko sprawia, że czuję się jak ryba w wodzie. Byłam dobrze przygotowana, trener stopniowo zwiększał objętość elementów siatkarskich na treningach, więc wejście na boisko nie było męczące ani fizycznie, ani psychicznie, ani nie było tak dużym obciążeniem dla barku, jak mogłoby się wydawać.
Co ciekawe, sobotni mecz był drugim z rzędu, w którym Damian Zemło postawił na ten sam skład wyjściowy i w całym meczu nie dokonał ani jednej zmiany. Tym razem po pilskiej stronie siatki najlepiej punktowała Alina Bartkowska-Kluza, która zdobyła 17 punktów. Za nią uplasowały się: Julia Papszun (14 punktów), Oliwia Urban (10 punktów) i Wiktoria Pisarska (7). Joanna Szmelter i Emilia Szubert dopisały po jednym punkcie.
Po wygranej z Płomieniem Sosnowiec Enea KS Piła nadal zajmuje w tabeli 1. Ligi Kobiet piąte miejsce, ale dystans do czwartego (na które spadły zresztą sobotnie przeciwniczki) i trzeciego (BAS Białystok) zmniejszył się do zaledwie jednego punktu.
Niepostrzeżenie rozgrywki 1. Ligi Kobiet zbliżają się do półmetka fazy zasadniczej. Zespołowi Enea KS Piła w tej części rozgrywek pozostały do rozegrania już tylko dwa spotkania – wyjazdowe z Nike Węgrów (6 grudnia) i domowe z Legionovią (13 grudnia). Ostatni w tym roku mecz odbędzie się w Pile 20 grudnia i będzie to pierwsze spotkanie rundy rewanżowej (z Karpatami Krosno).

Enea KS Piła – Credo Płomień Sosnowiec: 3:0 (25:18, 25:20, 25:20)
MVP: Magdalena Piekarz
Enea KS Piła: Oliwia Urban, Wiktoria Pisarska, Alina Bartkowska-Kluza, Julia Papszun, Joanna Szmelter, Emilia Szubert, Magdalena Piekarz (L)
Credo Płomień Sosnowiec: Amelia Bogdanowicz, Marta Twardoch, Małgorzata Kuczyńska, Natalia Godlewska, Emilia Malkiewicz, Oliwia Jankowska, Kamila Kobusińska (L) oraz Julia Sudnik, Klaudia Gajewska, Patrycja Bierza, Paulina Jaworska-Nowak, Martyna Witczak (L), Ewelina Franz
Korupcyjny rak Ukrainy
Ukraina to nie jest żadne państwo tylko obwód w Rosji, któremu zachciało się być niepodległym państwem. Śmiech na sali.
Saszka
07:58, 2025-11-30
Senat przyjął projekt znoszący limit dwóch kadencji
cały senat na zieloną trawkę!!!
Wyj..ać
20:56, 2025-11-29
Jedziesz przez Miasteczko-Huby? Sypie błotem!
Ale żreć to chcecie co? Pewnie jakiś kierowca co prawko w czipsach wygrał sie tak bulwersuje.
Bambet
18:21, 2025-11-29
Korupcyjny rak Ukrainy
Nowak przywiózł stamtąd kupę siana i schował w nogach od stołu. Biedak musiał z prokuraturą i sędziami się POdzielić.
🙂
17:51, 2025-11-29
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz