Zamknij
REKLAMA

Piła mocno poczuła bluesa!

09:25, 15.09.2020 | fp
Skomentuj
REKLAMA

Po ogłoszeniu ogólnoświatowego stanu pandemii także nad tegoroczną, czwartą edycją festiwalu "Piła Czuje Bluesa" zawisł wielki znak zapytania. Wiadomo było, że tradycyjny początek czerwca to termin, którego na pewno nie uda się dotrzymać.

Na szczęście przesunięcie imprezy o trzy miesiące uratowało ją, a "Piła Czuje Bluesa" stała się jednym z nielicznych rodzimych przeglądów bluesowych, które w tym roku zorganizowano.

Tu należy się chwała sponsorom, których ta organizacyjna niepewność nie zraziła. Wymieńmy ich, bo warto, bo zwyczajnie należy się: Podanfol, Termopil-Bud, Archi-Graf, Drukarnia K2, Mrówka-Profil, Projekt Zdrowie, Asta-Net, Print in, a także Miasto Piła, RCK Fabryka Emocji, MOSiR oraz TV Asta wraz z jej studiem live.

Od strony muzycznej było sporo debiutów, w tym dwa płytowe. Program ze swojej nowej, trzeciej płyty "Droga nieznana" przedstawił toruński zespół Open Blues. Wydawnictwo zostało docenione przez kapitułę plebiscytu Toruńskie Gwiazdy 2020 oraz słuchaczy Radia GRA FM, którzy uznali ją za Płytę Roku. Trzeba tu wspomnieć o pilskim wkładzie w materiał: wokalistą i harmonijkarzem Open Blues jest rodowity pilanin Przemek Łosoś, a niemal wszystkie teksty są autorstwa Romana Winiarskiego, w pierwszej połowie lat 90. gitarzysty pilskiego zespołu Nadmiar w czasie, gdy Przemek był jego wokalistą. A jeśli już jesteśmy przy starym Nadmiarze (notabene: "nowy" Nadmiar, oczywiście, z powodzeniem działa), to dodajmy, że miejsce Łososia zajął na jakiś czas Mirek Nalepa, czyli dzisiejszy szef festiwalu "Piła czuje bluesa", a zarazem lider grupy Miron Nalepa Band.

Drugi płytowy debiut to wydany kilka miesięcy temu krążek tej formacji, z powodu pandemii wciąż mało ograny na koncertach, była więc okazja, by przedstawić go szerszej festiwalowej publiczności. To mocne, rockowe granie, mięsiste w brzmieniu, ale i z bluesowym duchem - w końcu, co jak co, ale nazwisko Nalepa to swego rodzaju imperatyw, zobowiązanie i atencja wobec dokonań "ojca" polskiego bluesa Tadeusza Nalepy.

Adam Banach debiutantem w Pile nie był, choć od jego ostatniego, klubowego koncertu w pubie Classic minęło 16 lat, zaś od przedostatniego - w nieistniejącej już dziś restauracji "Natalia" - jeszcze kolejne 10 lat więcej. Adam, mający na swoim koncie wiele muzycznych "przygód" (m.in. przez lata był gitarową podporą Orkiestry PRiTV w Katowicach pod dyrekcją Jerzego Miliana), od trzydziestu lat prowadzi własne trio. Zespół nazwy miał różne, ale zawsze hołdował muzyce, której kierunek w połowie lat 60. wyznaczyła płyta "Blues Breakers John Mayall with Eric Clapton" - bluesowa Biblia Banacha. W Pile (no i to w zasadzie jednak był rodzaj debiutu) włączył do programu także własne kompozycje, śpiewane w języku polskim.

Finał festiwalowego programu należał do Antoniego Krupy i jego rodzinnej formacji Fresh Blood (z zięciem na basie i wnukiem na perkusji). Ten artysta to blisko 60-letnia historia krakowskiego big-beatu, rhythm'n'bluesa i jazzu. Gitarzysta zespołu WIEM Marka Grechuty (znakomita płyta "Magia obłoków"). Długoletni dziennikarz muzyczny, radiowiec. Bluesy Antoniego to niespieszne, pełne zadumy opowieści o życiu, charakterystycznie na poły wyśpiewane, na poły opowiedziane, bardzo naturalne, na wskroś autentyczne. Tu debiut był podwójny, a nawet potrójny, bo Krupa nie dość, że w Pile zagrał po raz pierwszy, to postanowił zaprosić do składu Marcina Żmudę, aby okrasić swoje songi solówkami gitarzysty grupy Miron Nalepa Band. A puentując swój występ wykonał harmonijkowy "Another Man" Johna Maylla w dialogu z drugą harmonijką, na której zagrał Mariusz Szalbierz.

Nie ma stuprocentowego festiwalu bluesowego bez jam sessions i tak też było tym razem na Płotkach. Pod wodzą Adama Banacha zabrzmiały trzy gitary (Adama, Mirka Nalepy i Krzysia Arskiego), dwie harmonijki (Przemek Łosoś, Mariusz Szalbierz), dwie perkusje (wymiennie Zenon Wawrzynów i Jarosław Janik), gitara basowa (Marcin Grabowski), ad hoc pojawiła się nawet śpiewająca dziewczyna.

Jeśli wierzyć reakcji publiczności - bardzo się podobało!

(fp)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (2)

TaurusTaurus

2 0

Dokładnie tak było ! Potwierdzam ! Adam B. 10:58, 16.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KryhoKryho

0 0

Śpiewająca dziewczyna to Asia Sroczyńska świetna pilska wokalistka. 08:19, 28.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA