Zamknij
REKLAMA

Zaczął się nowy rozdział w dziejach Kaczor [cały wywiad]

13:21, 28.01.2022 | Rozmawiał: Mariusz Szalbierz
Skomentuj fot. UG Kaczory
REKLAMA

Rozmowa z Brunonem Wolskim, burmistrzem Miasta i Gminy Kaczory.

Przyzwyczaił się Pan już do tego, że jest teraz burmistrzem a nie wójtem?
- Szczerze powiem, że nie przywiązuję do tego wagi. To jest wciąż ta sama praca; jako burmistrz zajmuję się tym, czym wcześniej zajmował się wójt. Ta zmiana w nazewnictwie nastąpiła samoczynnie jako efekt uzyskania przez Kaczory praw miejskich. I tyle.

Notabene: uważam, że w tej nomenklaturze powinno funkcjonować jedno określenie: wójt albo burmistrz. Pamiętam wyjazdy do Francji w celu zaznajomienia się z funkcjonowaniem tamtejszego samorządu. Tam pierwsze co mi się rzuciło w oczy – mała miejscowość i w każdej rządzi mer, czyli odpowiednik polskiego wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Nieważne, czy jest to wielki Paryż czy małe miasteczko. I sprawa jest prosta. Ci merowie przyjechali potem do Wielkopolski podejrzeć, jak to funkcjonuje u nas. I przy okazji odwiedzili naszą gminę. Byli zafascynowani jej położeniem – jeziora, las odgradzający od Piły, urozmaicony teren polodowcowy, morenowe pagórki, płaskie jak stół łąki. I to wszystko w jednym miejscu, w zasięgu wzroku, na wyciągnięcie ręki! Niektórzy zwracali się do mnie per burmistrz, ja na to, że jestem wójtem, a Kaczory to wieś. Byli zdziwieni, ale przede wszystkim autentycznie zaskoczeni naszym zorganizowaniem. Podziwiali nas za to, że mamy wszystko, co do życia mieszkańcom jest potrzebne, a nawet więcej.

Kaczory znalazły się w gronie dziesięciu dotychczasowych wsi, które z dniem 1 stycznia 2022 roku zaczęły swoje funkcjonowanie w randze miasta. Jak się Pan czuł w tym nowym towarzystwie?
- W tej dziesiątce aż osiem miejscowości miało w swojej historii miejskie tradycje, najdłuższe Lutomiersk, który był miastem prawie 600 lat. Jedynie Kaczory oraz Jedlnia-Letnisko wystartowały po miejskość z poziomu wsi gminnej. Poznaliśmy się odbierając od premiera Mateusza Morawieckiego akty nadania statusu miasta. Sympatyczni ludzie, szybko nawiązaliśmy kontakt, miło nam się rozmawiało, zresztą zgodnie wyraziliśmy chęć spotkania się i wymienienia doświadczeniami. Może nawet i ja takie spotkanie zorganizuję.

W przypadku Kaczor tempo na drodze ze wsi do miasta było imponujące…
- Długo się z tym tematem mierzyłem, sondowałem, co sądzą o tym inni. Niekiedy słyszałem od swoich kolegów samorządowców: a po co ci to, na co? Wtedy odpuszczałem, ale później temat znów powracał. Dyskutowaliśmy go w różnych gremiach, z sołtysami, pracownikami urzędu, z mieszkańcami. Czy warto czy nie, bo przecież wieś również może dobrze funkcjonować, a właśnie tak było w naszym przypadku. Ale miasto to jednak prestiż. Doszliśmy do wniosku, że ta miejskość jest Kaczorom potrzebna, że mieszkańcy po prostu na nią zasłużyli. Że nie powinniśmy tkwić w marazmie, bo przecież kto nie idzie do przodu, ten się cofa. Jeśli będziemy miastem, pojawią się nowe impulsy do działania. Ranga miasta do tego zobowiązuje - by było ładniejsze, bardziej zadbane. No i na te moje rozważania nałożyła się jeszcze pandemia koronawirusa, ten głęboki lockdown. Pomyślałem - trochę na przekór tej smutnej rzeczywistości, jaka nas otaczała - że jednak trzeba pójść w tym kierunku, dać ludziom temat do dyskusji.

I rzeczywiście poszliśmy w ekspresowym tempie. 12 lutego 2021 roku Rada Gminy - na mój wniosek - jednogłośnie podjęła uchwałę w sprawie przeprowadzenia konsultacji społecznych w sprawie nadania Kaczorom statusu miasta. W niespełna dwutygodniowych konsultacjach społecznych, które z uwagi na pandemię przeprowadzone zostały w formie ankiet konsultacyjnych, wzięło udział 32% wszystkich mieszkańców. Prawie trzy czwarte głosów było "za". Przyznam, że nie spodziewałem się aż tak pozytywnego odzewu. To oznaczało mocne wsparcie społeczne. Tuż po zakończeniu konsultacji trzeba było złożyć gotowy wniosek. Niektórzy wątpili, czy zdążymy. Ja nie miałem wątpliwości, wiedziałem tylko, że trzeba to dobrze zorganizować. Zebrałem grono pracowników urzędu, każdy miał przydzieloną swoją tematyczną "działkę" - i wniosek został napisany. Bez jednego zastrzeżenia! Pan wojewoda po trzech dniach odesłał go do Rady Ministrów, tam też akceptacja, bez żadnych pytań czy dodatkowych wyjaśnień. Sam się dziwiłem, że tak gładko to poszło. Dziękuję pracownikom za tamto duże tempo i wielkie zaangażowanie. Poza tym mieliśmy już od lat herb, flagę, wszystko zatwierdzone pod względem heraldycznym. Decyzja o zmianach w sprawie ustanowienia granic niektórych gmin i miast oraz nadania niektórym miejscowościom statusu miasta - bo tak się to formalnie nazywało - została ogłoszona 30 lipca 2021 roku w Dzienniku Ustaw Rozporządzeniem Rady Ministrów. Decyzję tę przypieczętował premier Mateusz Morawiecki, z rąk którego 30 grudnia ub.r. odebrałem akt nadania Kaczorom statusu miasta. Nie kryję, że była dla mnie wielka satysfakcja!

 A potem nadeszła noc sylwestrowa, która już na stale zapisała się w historii Kaczor. Odebrał Pan symboliczne klucze do wrót miasta… 
- Wręczył mi je pan poseł Grzegorz Piechowiak, tu – co miało swoje znaczenie – również w roli przedstawiciela rządu, sekretarza stanu w randze wiceministra. Poczułem się zaszczycony, że odbieram te klucze w imieniu wszystkich mieszkańców. Ten symboliczny gest uzmysłowił ludziom, że odtąd jesteśmy miastem, że zaczyna się nowy rozdział w dziejach Kaczor, a my wszyscy jesteśmy świadkami jego otwarcia. Nawet jeśli niektórzy wcześniej uważali: "Na wsi się urodziłem, na wsi chcę umrzeć", to teraz spojrzeli na to inaczej. Że miejskość oznacza większy prestiż, że to wzrost aspiracji i ambicji lokalnej społeczności, że to ważki element promocyjny. To spojrzenie w przyszłość z nowej perspektywy. Wspólnie z panią dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury przygotowaliśmy uroczystość, która ściągnęła wielu mieszkańców. Było i doniośle, i wzniośle, ale też była okazja do radowania się i do wspólnej zabawy. A koncert popularnego zespołu Brathanki wpisał się w to wydarzenie wręcz idealnie.

Trzeba przyznać, że formalna przemiana Kaczor ze wsi w miasto przebiegła niesłychanie szybko.
- Kiedyś narzuciłem tempo - tu wyrażę się trochę nieskromnie - mistrzowskie i w takim tempie się rozwijaliśmy. Bo to rzeczywiście było mistrzostwo świata, żeby tyle inwestycji prowadzić naraz. Ale tu jednoosobowo nikt niczego nie dokona - jakość życia mieszkańców to suma pracy zbiorowej, w której aktywnie uczestniczą radni, sołtysi, rady sołeckie, wójt i pracownicy urzędu, lokalni liderzy. Nasze sukcesy to efekt pracy całej gminnej społeczności. To, co mamy dzisiaj, to również zasługa tych, którzy tu kiedyś żyli, pracowali, działali. Każdy zostawił tu cząstkę swego zaangażowania, umiłowania swojej "małej ojczyzny". Dzięki temu byliśmy wsią, w której było już to, co w mieście, a i to nie w każdym. Do tego doszły nasze "inwestycje plus" - pływalnia, całkowicie zmodernizowany dom kultury, ścieżki rowerowe, które coraz bardziej oplatają naszą gminę. To wszystko już u siebie mamy, wystarczy tylko z tego umiejętnie korzystać.

Na tym, oczywiście, nie koniec. Myślimy o zagospodarowaniu terenu przy jeziorze Kopcze. Może wieża widokowa? Może nad wąwozem most przerzucimy? Niebawem ogłosimy przetarg na trzeci, ostatni etap remontu siedziby Urzędu Miasta i Gminy. Zainstalowana zostanie m.in. winda, która ułatwi komunikację osobom niepełnosprawnym.

Mamy dokumentacje na budowę drogi z Rzadkowa w kierunku szybowiska, a także dróg w Jeziorkach i Zelgniewie. Przygotowujemy się do budowy kolejnej ścieżki rowerowej - z Krzewiny do Dziembowa. Dalszy bieg zyska ścieżka do Rzadkowa. Kolejna powstanie na odcinku Rzadkowo - Byszewice. Myślimy również o połączeniu ścieżką Brodnej z Zelgniewem, przez las. W ten sposób ścieżkami rowerowymi dotrzemy do każdej miejscowości. Te ścieżki to nie jest jakiejś widzimisię, budujemy je przede wszystkim z myślą o bezpieczeństwie pieszych i rowerzystów. Chcemy ich wycofać z jezdni, gdzie zawsze może być niebezpiecznie. Poza tym ile rowerów się dzięki temu pokazało! Bo jest gdzie jeździć albo spacerować z kijkami! A zarazem jest wspaniała okazja do aktywnego wypoczynku.

Kolejne plany to budowa studni głębinowej w Kaczorach oraz zbiorników hydroforowych. Połączyliśmy kaczorską hydrofornię z hydrofornią w Rzadkowie. Jeśli na przykład coś będzie się działo się na hydroforni w Rzadkowie, dostarczymy tam wodę z Kaczor. Jeszcze tylko połączenie z Dziembowem i osiągniemy optymalne rozwiązanie w sytuacjach awaryjnych związanych z zaopatrzeniem w wodę. Podobnie jest na północnej stronie gminy: pozostaje niewielki odcinek do połączenia hydroforni w Śmiłowie z Zelgniewem i również tam będziemy mieli tę kwestię zabezpieczoną.

W ubiegłym roku gruntowną modernizację przeszły przedszkola w Dziembowie i Dziembówku. Pojawia się jednak problem przedszkola w Kaczorach, które osiąga już swoje maksymalne wypełnienie. Konieczna zatem będzie jego rozbudowa, powstaną trzy nowe oddziały. W tym względzie cały czas podtrzymujemy wieloletnią politykę, że dla każdego dziecka w naszej gminie musi być miejsce w przedszkolu.

Kaczory były ładną, zadbaną wsią, a jakim będą miastem?
- Na pewno też ładnym, zadbanym, przyjaznym. Kaczory dobijają do trzech tysięcy mieszkańców. Zapewne za jakiś czas nie będą już te same, jakie są dzisiaj. Być może w nie tak odległej przyszłości dojdzie do fuzji z Morzewem, Równopolem, później także z Rzadkowem, gdzie w kierunku Kaczor ludzie już zaczynają się budować. Ale bynajmniej nie chodzi o to - i taka idea przyświecała nam od początku - by Kaczory były dużą miejscowością, by na siłę napędzić tu ludzi, kusząc atrakcyjnymi działkami. Faktem jest, że ile byśmy działek nie przygotowali, pójdą wszystkie! Specjalnie nie nadajemy szybkiego rozpędu rozbudowie naszego miasta. Wręcz przeciwnie - tak prowadziliśmy rozwój budownictwa, by zachować ów niepowtarzalny charakter Kaczor. Ten rozwój miejscowości był świadomie kontrolowany właśnie po to, by nadmiernie jej nie rozbudowywać. To zresztą dotyczy nie tylko Kaczor, ale choćby także Jeziorek. Jeziorki są urokliwe, bo są małe. Albo Brodna - zawsze mówiłem: "Poczekajcie, niedługo przyjdzie czas, że i was odkryją". I odkryli. Ludzie kupują w Brodnej działki, budują się, w ciszy sobie żyją. Dla Dziembówka, by mogło się tam dalej rozwijać budownictwo, musi powstać nowy plan zagospodarowania. Dbamy jednak o to, by nie przesadzić, by nie zatracić specyfiki naszych miejscowości. Dzisiaj każda z nich ma to, co jest potrzebne jej mieszkańcom - gaz, kanalizację, wodociąg, dom kultury, drogi, chodniki. O każdą miejscowość równo dbaliśmy, dlatego w każdej równie wygodnie się żyje. Dopiero mając tę świadomość mogliśmy z pełnym spokojem przystąpić do wystąpienia o przyznanie Kaczorom praw miejskich.

Jest Pan jedynym samorządowcem w skali kraju, który przeszedł zawodową drogę od naczelnika przez wójta do burmistrza. Prawie 36 lat nieprzerwanej pracy na stanowisku włodarza gminy to imponujący wyczyn.
- Zawsze ciągnęło mnie do działania, zawsze miałem swój cel, swoją wizję, którą realizowałem - i w tym sensie nic się nie zmieniło. Mam satysfakcję, że to, co sobie kiedyś na starcie założyłem, udało się zrealizować. Uważam, że przez tyle lat - jako naczelnik, potem wójt - zostawiłem ślady mojej działalności, z których mogę być dumny. Wiele razy poddawałem się ocenie mieszkańców i za każdym razem z takim samym poparciem i zaufaniem.

Podczas ostatnich wyborów w 2018 roku ktoś mógł zapytać, po co zdecydowałem się zabiegać o jeszcze jedną kadencję? Myślę, iż udowodniłem, że nie zasiedziałem się, że wciąż chcę zrobić coś nowego. Ta idea miejskości Kaczor nie była planowana i narodziła się już w trakcie tej kadencji. Udało się ją zrealizować w ekspresowym tempie. Tym samym to burmistrzowanie okazało się niecodziennym zwieńczeniem mojej pracy samorządowej. Ale jest to też zobowiązanie, by jeszcze zrobić coś fajnego dla naszego młodego miasta i dla naszej gminy. A ja zobowiązania traktuję poważnie, bo przecież wciąż jestem młodym człowiekiem.

Dziękuję za rozmowę.

(Rozmawiał: Mariusz Szalbierz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (4)

PiłaPiła

0 0

koło Kaczor 😐 13:25, 26.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

rhrh

0 3

miasto miastem, ale słoma z butów wyłazi i długo będzie wyłazić. 09:40, 29.01.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

kaczkakaczka

1 0

Chyba tobie *%#)!& genetyczny. 11:30, 29.01.2022


kaczorkaczor

1 2

Miasto Kaczory skończyło się 12-01-2022, o godzinie 23/40 ciemno z powrotem na ulicach jak w d... 12:23, 29.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%