Zamknij
REKLAMA

Ma 39 lat, 5-letniego synka i ostrą białaczkę. Życie Małgosi może uratować niespokrewniony dawca szpiku

14:32, 03.08.2022 | fp
Skomentuj
REKLAMA

Tydzień po majówce Małgosia usłyszała niespodziewaną, szokującą diagnozę, która brzmiała: ostra białaczka szpikowa. Świat Gosi i jej 5-letniego synka wywrócił się do góry nogami, bo od tego momentu muszą mierzyć się z licznymi rozstaniami na czas pobytu w szpitalu.

Małgosia jest już po cyklach chemioterapii, ale przed nią ostateczne starcie z nowotworem krwi - przeszczepienie szpiku od dawcy niespokrewnionego. Niestety, "bliźniaka genetycznego" Małgosi w rejestrach obecnie nie ma. Jej bliscy nie mogą być jej dla niej dawcą ze względu na brak odpowiedniej zgodności.

Gosia nie poddaje się, walczy z chorobą i apeluje o rejestrację, która może dać jej szansę na życie.

Sportowy duch walki

Małgosia jest wykładowcą akademickim. Będąc dzieckiem wiedziała, że chce zostać nauczycielem, jak Jej tata. Uwielbia swoją pracę, aktywność fizyczną oraz kontakt ze studentami. Zaraża pozytywną energią wszystkich wokół - nawet teraz, gdy musi walczyć z ciężką chorobą, nie brakuje Jej pogody ducha i motywacji, by jak najszybciej wrócić do tego, co kocha. Pracuje w kilku miejscach, zarówno w województwie wielkopolskim, jak i zachodniopomorskim.

Każdego tygodnia dojeżdżała do pracy na Uniwersytecie Szczecińskim. Tam, na Wydziale Kultury Fizycznej i Zdrowia, znana jest z prowadzenia zajęć z animacji czasu wolnego, pedagogiki czasu wolnego oraz rekreacji w zdrowiu publicznym. Oprócz dydaktyki, zajmuje się również pracą naukową w zakresie jakości i stylu życia różnych grup społecznych. Pracuje w rodzinnym Poznaniu i w Gnieźnie. W Wyższej Szkole Handlu i Usług w Poznaniu prowadzi zajęcia z obsługi ruchu turystycznego, organizacji imprez rekreacyjnych, podstaw rekreacji, jak również zajęcia anglojęzyczne z zakresu ubezpieczeń (Insurance Market). Z kolei w Gnieźnieńskiej Szkole Wyższej Milenium szkoli przyszłych nauczycieli przedszkoli oraz edukacji wczesnoszkolnej w zakresie edukacji zdrowotnej i kultury fizycznej z metodyką.

Małgosia jest zwolennikiem praktycznego prowadzenia zajęć. Pozwala Jej na to duże doświadczenie zawodowe, które posiada. Zaraz po studiach pracowała w biurach podróży, później stawiała pierwsze kroki na uczelniach wyższych. Kilka lat temu postanowiła zdobyć nowe doświadczenie i zaczęła również pracę w ubezpieczeniach, prowadząc przez jakiś czas własną działalność gospodarczą. Jednak największą pasją Małgosi są gry i zabawy, dlatego też współpracuje z Glinka Academy, prowadząc szkolenia dla trenerów siatkówki. Małgosia przeprowadziła w swoim życiu zawodowym wiele imprez rekreacyjnych. Chcąc „zarazić” najmłodszych aktywnością fizyczną, współpracowała również z przedszkolami.

Szymek czeka na swoją mamę

Na Małgosię czeka w domu 5-letni synek Szymon. Dla obojga największym marzeniem jest to, aby byli znowu razem i mogli cieszyć się beztroskimi chwilami. Każde rozstanie to wylane morze łez, a każdy powrót do domu ze szpitala, po początkowej radości i łzach szczęścia, to również pytanie Szymka: "mamo, a czy ty znowu wrócisz do szpitala? Ja nie chcę, żebyś tam wracała".

Diagnoza spadła na mnie niespodziewanie. Spędziliśmy z synkiem fantastyczną majówkę, podczas której bawiliśmy się, śmialiśmy i wspólnie poznawaliśmy świat. Tydzień po niej wszystko się zmieniło. Czułam się źle, ale myślałam, że to wina infekcji. Przez myśl mi nie przeszło, że za chwilę będę walczyć o własne życie. Wyniki morfologii nie pozostawiły złudzeń. Usłyszałam, że mam ostrą białaczkę szpikową - wspomina moment diagnozy Małgosia.

- "Gocha, Ty zawsze jesteś przygotowana" - tak mówili mi na studiach i przed egzaminami znajomi. Kserowali ode mnie wszystko i nie było dla nich żadnym zaskoczeniem, kiedy zostałam na doktoracie, a później zostałam wykładowcą na kilku uczelniach. Na chorobę jednak przygotować się nie mogłam. Rak ma gdzieś Twoje tytuły naukowe i to, ilu studentów uczysz. To choroba, która, jak pokazuje mój przypadek, może zaatakować każdego z nas.

Rozpaczliwie walczę o życie, bo mam misję do spełnienia, jestem i nadal chcę być mamą! Mam proste marzenia: bawić się z Szymkiem, czytać bajki na dobranoc, a za kilka lat pomagać mu w odrabianiu lekcji. Zwykłe rzeczy, które dziś dla mnie są absolutnie wyjątkowe. Nie dam rady samodzielnie pokonać białaczki, potrzebuję pomocy niespokrewnionego dawcy szpiku, który podzieli się za mną cząstką siebie. Mojego „bliźniaka genetycznego” w rejestrach potencjalnych Dawców szpiku aktualnie nie ma, dlatego proszę, jeśli Twój stan zdrowia na to pozwala, zarejestruj się. Jeśli zdecydujesz się na ten krok, być może uratujesz mi życie i sprawisz, że będę mogła towarzyszyć mojemu synkowi w dorastaniu - apeluje Małgosia.

Jak pomóc Małgosi?

Szansą dla Małgosi są nowi potencjalni dawcy szpiku, którzy dołączą do bazy Fundacji DKMS. Żeby nim zostać, wystarczy wejść na stronę https://www.dkms.pl, wypełnić formularz rejestracyjny i zamówić bezpłatny pakiet do samodzielnego pobrania wymazu z wewnętrznej strony policzka. Potencjalnym dawcą szpiku może zostać każda ogólnie zdrowa osoba pomiędzy 18. a 55. rokiem życia, która nie zmaga się ze znaczną nadwagą.

(fp)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

SS

0 1

Super👍 20:11, 03.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%