Święta się skończyły. Te długie, z prawdziwym śniegiem i mrozem, oblepione resztkami makowca i złudzeniem, że po nich „wszystko wróci do normy”. Tak się jednak nie dzieje. Skrzynki mailowe znów pełne są wiadomości oznaczonych jako „pilne”, ekrany smartfonów i telewizorów krzyczą kolejnymi informacjami, suflując, że każda z nich jest najważniejsza.
Przyszłość jakby utknęła gdzieś pomiędzy świątecznym stołem a ekranem laptopa, niepewna, nerwowa i trudna do uporządkowania.
Wchodzimy w codzienność, którą coraz mocniej kształtuje sztuczna inteligencja. Jeszcze niedawno była nowinką, dziś pomaga w pracy, a jutro może decydować o wielu sprawach za nas. Miało być nowocześnie i wygodnie, a jest też trochę niepokojąco.
Widzimy w mediach społecznościowych filmiki stworzone przez sztuczną inteligencję, w których młode dziewczyny przekonują do polexitu, choć nie wiadomo, kto tak naprawdę za tym stoi i jaki ma w tym interes. Strach pomyśleć, jak łatwo te same narzędzia mogą zacząć przekonywać do innych, dużo bardziej niebezpiecznych - szczególnie dla dzieci - zachowań.
Przyszłość miała być przewidywalna, a okazuje się chaotyczna, tworzona na bieżąco przez systemy, które nie kierują się emocjami, tylko danymi i zasięgami.
Do tego polityka światowa, która coraz bardziej przypomina reality show bez scenariusza. Donald Trump - człowiek, który potrafi jednym zdaniem zmienić bieg debaty, a kursem dolar-euro jednym tweetem, jedną wypowiedzią wywrócić nastroje na świecie i wpłynąć na gospodarkę. Nigdy nie wiadomo, w jakim kierunku pójdzie, a ta nieprzewidywalność stała się dziś jednym z najważniejszych czynników globalnej niepewności.
Na wschodzie trwa wojna w Ukrainie. Wszyscy próbują przewidywać jej koniec, ale nikt nie ma pewności. Ukraina walczy, świat komentuje, eksperci analizują, a konkretnej daty zakończenia konfliktu wciąż nie widać. Jest tylko nadzieja, że kiedyś to się skończy - choć nie wiadomo kiedy, ani jak, ani jakim kosztem dla tych, którzy żyją w cieniu wojny każdego dnia.
W Polsce sytuacja też jest niejasna. Polityka znów nabiera tempa po przerwie świątecznej, ale trudno powiedzieć, w jakim kierunku to wszystko zmierza. Nastroje wyborców są coraz bardziej zmienne, a niepewność dodatkowo podkręcają politycy tacy jak Grzegorz Braun, którzy budują poparcie na emocjach, strachu i prostych odpowiedziach na skomplikowane pytania.
Trudno przewidzieć, co wydarzy się jutro. Prezydent potrafi zaskakiwać decyzjami i wypowiedziami, a jako prezydent-wetomat nawet w święta nie ulżył psom trzymanym na łańcuchach, co dla wielu stało się symbolem obojętności na sprawy, które nie mieszczą się w politycznym interesie.
I tak jadę tym pociągiem do Warszawy, razem z całym tym bagażem pytań, lęków i nadziei, których nie da się nadać do wagonu bagażowego. Sejm wraca do pracy, politycy wracają do sporów, a społeczeństwo wraca do życia, które coraz trudniej zaplanować choćby na tydzień do przodu.
Może więc jedyną prawdziwą normalnością po tych świętach jest to, że nic nie jest pewne - poza tym, że znów musimy nauczyć się funkcjonować w świecie pełnym sprzecznych sygnałów, niedopowiedzianych decyzji i przyszłości pisanej na bieżąco.
Normalność wróciła, ale inna niż wcześniej. Tymczasowa, niepewna, jakby na próbę.
Wszystkich Świętych i… tony plastiku!
Sprawdziłem kiedyś, jak wygląda upamiętnianie zmarłych w innych krajach. Zaskoczyło mnie że znicze to coś bardzo charakterystycznego głównie dla naszego regionu - w Izrealu kamyczki, w USA/Anglii głównie kwiaty. Widok rozświetlonych polskich cmentarzy zawsze mnie porusza i szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Z rozwiązań, które szczególnie mi się spodobały, to znicz ziemny, który po użyciu wystarczy rozdeptać na trawniku - w ten sposób wraca do natury.
Łukasz
17:41, 2026-01-08
Czego absolutnie nie robić podczas kolędy?
zimna płyta ! 🤣
pamiętajcie !
15:21, 2026-01-08
Czego absolutnie nie robić podczas kolędy?
Super wytyczne! Jeszcze trochę takich pomysłów hierarchów kościelnych i chyba za jakiś czas będą się już tylko sami między sobą odwiedzać...
Obywatel
15:10, 2026-01-08
Kaliszanki wygrały, ale nie przyszło im to łatwo
W tej układane, jest jeden błąd? Panie siatkarki, za dużo "latają" po mediach społecznościowych? Paniom, trzeba zrobić mały reżim drużynowy? Aby poprawiły koncentrację, na boisku? Drogie Panie siatkarki, mniej mediów społecznościowych, więcej skupienia, na zadaniach wynikających, z gry w zespole, na boisku.
Dry
14:14, 2026-01-08
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz