Zamknij
REKLAMA

Potrzebne są i wiatraki, i domy. Dość z blokowaniem inwestycji!

08.42, 25.07.2022 Kamila Łańska, dyrektor Biura Senatorskiego Adama Szejnfelda
Skomentuj
REKLAMA

Pod względem zabezpieczenia energetycznego Polska jest obecnie w dramatycznej sytuacji. W czasie bowiem wojny w Ukrainie i wywołanego agresją Federacji Rosyjskiej kryzysu energetycznego, zaczyna nam nie tylko brakować gazu i węgla, z których powinniśmy zrezygnować, ale i energii z odnawialnych źródeł, m.in. z wiatru.

Wszystkiemu winne są zaniechania inwestycyjne ostatnich lat, a przede wszystkim zablokowanie inwestycji w elektrownie wiatrowe tzw. "ustawą odległościową", uchwaloną wbrew logice i stanowisku ekspertów w roku 2016.

Z tych powodów senator Adam Szejnfeld zwrócił się do Anny Moskwy, minister klimatu i środowiska, w sprawie dokonania pilnych zmian w ustawie z dnia 20 maja 2016 roku o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Jako przykład negatywnych skutków podjętej sześć lat temu ustawy podał gminę Zakrzewo w powiecie złotowskim w Wielkopolsce.

Zgodnie z przepisami tzw. ustawy odległościowej, czyli ustawy z dnia 20 maja 2016 roku o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, nowej turbiny wiatrowej nie można zbudować, jeśli w promieniu dziesięciu jej wysokości znajduje się budynek mieszkalny. Ponadto nie ma możliwości budowy nowych domów w odległości mniejszej niż dziesięciokrotność wysokości istniejących turbin - tzw. zasada 10H.

"Gdy się przyjmie, że wysokość turbiny wiatrowej wynosi np. około 150 metrów, to z praktycznego punktu widzenia wywołuje to zakaz budowy domów w odległości mniejszej niż 1500 metrów od istniejących lub planowanych farm wiatrowych. Taki stan prawny zahamował nie tylko budowy tak nam obecnie potrzebnych farm wiatrowych, ale i inwestycje na wsiach w budownictwo mieszkaniowe" – argumentował do minister klimatu i środowiska senator Adam Szejnfeld.

Problem wyłączenia nieruchomości spod zabudowy dotyczy większość gmin w Polsce. Jako przykład tej sytuacji mogę podać gminę Zakrzewo (powiat złotowski). W posiadającej 162 km2 gminie większość wydanych wcześniej decyzji straciła swoją ważność, bowiem nie można było wszcząć wobec nich postępowania o wydanie pozwolenia na budowę.

"W mocy pozostały tylko dwie takie decyzje, jednak obszarowo obejmują one znaczący i atrakcyjny teren gminy Zakrzewo. Pomimo tego, że dla obu inwestycji udzielono pozwolenia na budowę do dnia dzisiejszego nie rozpoczęła się budowa żadnej elektrowni wiatrowej. Powyższe zablokowało natomiast planowane inwestycje w budowy domów jednorodzinnych. Skutek jest zatem taki, że nie ma ani elektrowni wiatrowych ani nowych domów. Całkowity pat. Jest to sytuacja wzburzająca mieszkańców, ale i blokująca rozwój gminy Zakrzewo, jako samorządu" - argumentował w piśmie senator Szejnfeld.

Oczywiście ze względu na ustawowy charakter ograniczeń, ten problem dotknął nie tylko gminę Zakrzewo. Wiele miejscowości w Polsce ma niewiele terenów przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe, a z przeprowadzonych badań wśród mieszkańców wynika, że jest bardzo duże zapotrzebowanie na budowę nowych domów i ciągle rośnie.

Niestety, jak już mówiono, przepisy dotyczące inwestycji w elektrownie wiatrowe blokują i elektronie wiatrowe, i inwestycje w budowę nowych domów. Sytuacja jest zatem absolutnie nieakceptowalna społecznie i gospodarczo. Wywołuje to także i inny problem społeczny. Mianowicie młodzi ludzie opuszczają granice swoich małych ojczyzn i osiedlają się w innych miejscach tam, gdzie mają możliwość wybudowania domu, a to już grozi wymieraniem określonych miejscowości. Konieczne są zatem pilne, zdecydowane zmiany prawa takie, aby te wszystkie złe trendy zostały jak najszybciej wyeliminowane.

"Biorąc pod uwagę przedstawione powyżej problemy, pragnę zapytać Panią Minister, czy można wreszcie liczyć na to, że rząd zadecyduje o zmianie obecnego stanu prawnego? Jeżeli tak, to chciałbym zapytać po pierwsze, kiedy to może nastąpić, a po drugie jakie zmiany są planowane? Chciałbym jednocześnie zapytać także, czy nowo projektowane przepisy są lub będą konsultowane z zainteresowanymi oraz partnerami społecznymi, m.in. reprezentującymi z jednej strony przedsiębiorców, z drugiej strony obywateli oraz z trzeciej strony samorządy, tak, aby były one optymalnie korzystne dla wszystkich? - zakończył swoje wystąpienie do minister Moskwy senator Ziemi Pilskiej.

(Kamila Łańska, dyrektor Biura Senatorskiego Adama Szejnfelda)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (6)

NIKTNIKT

4 3

nie zainwestuje złamanego € w kraju,gdzie systemem bankowym zarządza deb..l o wyglądzie deb..la,wymiarem sprawiedliwości sepleniący wymoczek,a wszystkim trzęsie trzęsący się,skrzeczący coś nienawistnie,złupieżały,obleśny staruch 😡 09:23, 25.07.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

XX

3 4

Te durne lewackie łby jeszcze się nie nauczyły na własnych błędach i dalej brną w bagno. To wasza durna unijna polityka doprowadziła do kryzysu energetycznego. Węgiel to stabilne źródło energii. Durny PiS zamiast wypowiedzieć ETS, to zgadza się na lewacki unijny ekologizm, przez co teraz jest taki drogi węgiel. 11:28, 25.07.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Zmasakrowaliście Zmasakrowaliście

3 3

durne PiSowskie ch..e odnawialne źródła energii.Przepaliliście żeby przypodobać się motłochowi 60 mld z praw emisji CO2.Uzależniliście kraj od ruskiego węgla,a teraz krzyczycie,że to,,wina Tuska"?Miliony Ukraińców chwyciło za broń by poprzeć swą wolę przystąpienia do UE,a w Polsce PiSowe zawszone guru motłochu skrzeczy coś,,eurkołchozie"i polexicie !Tęskno wam za PRL i ruskim butem wymierzonym w wasze du.y ? 12:54, 25.07.2022


emigracja_jacek_soplemigracja_jacek_sopl

4 4

Dobrze, że nie jesteście u władzy. Mielibyśmy już wzdłuż Bugu polsko-rosyjską granicę. Wtedy może nie byłoby problemu z dostarczaniem surowców od Vlodymyra Putina. 13:13, 25.07.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

hehehhehehehhe

0 0

lemanowicz - ulżyło na baniaku? 16:46, 25.07.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

nowelnowel

0 0

stary cap, hejter, ma 77 lat. żona złodziejka, on umysłowy *%#)!& syn z dupą którą maślani turas. zacna rodzinka 💩 16:49, 25.07.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%