Planujesz malowanie mieszkania, domu albo ogrodzenia? Najnowsza kontrola Inspekcji Handlowej wykazała nieprawidłowości w części farb i lakierów dostępnych na rynku. Wśród zakwestionowanych produktów znalazły się wyroby znanych marek.
Przed remontem większość z nas zwraca uwagę na kolor, wydajność czy cenę farby. Okazuje się jednak, że równie ważne są informacje znajdujące się na etykiecie i rzeczywisty skład produktu.
Inspekcja Handlowa przeprowadziła w 2025 roku ogólnopolską kontrolę farb i lakierów zawierających lotne związki organiczne (LZO). Sprawdzono 312 partii produktów przeznaczonych do malowania budynków, elementów wykończeniowych oraz odnawiania pojazdów. Dodatkowo 32 partie trafiły do badań laboratoryjnych.
Wyniki? Nie obyło się bez zastrzeżeń.
Kontrolerzy wykryli nieprawidłowości w 9 z 312 sprawdzonych partii produktów. Cztery przypadki dotyczyły błędów w oznakowaniu, a pięć zawartości lotnych związków organicznych.
Wśród produktów, które wzbudziły zastrzeżenia ekspertów, znalazły się m.in. wybrane wyroby marek Śnieżka, Dragon, RAFIL oraz Drewnochron.
W niektórych przypadkach badania wykazały wyższą zawartość lotnych związków organicznych niż deklarowali producenci na opakowaniach. Część produktów przekraczała również obowiązujące limity dla swojej kategorii.
Lotne związki organiczne, określane skrótem LZO, to substancje, które łatwo odparowują do powietrza. Występują m.in. w farbach, lakierach, rozpuszczalnikach czy detergentach. W wysokich stężeniach mogą być szkodliwe zarówno dla środowiska, jak i dla ludzi.
Dlatego przepisy określają maksymalne dopuszczalne poziomy tych substancji w poszczególnych produktach.
Jak informuje Inspekcja Handlowa, przedsiębiorcy zostali zobowiązani do pokrycia kosztów badań. O stwierdzonych nieprawidłowościach poinformowano producentów oraz Inspekcję Ochrony Środowiska. Zakwestionowane partie zostały wycofane z obrotu lub objęte działaniami naprawczymi.
Eksperci przypominają również, że podczas malowania warto dokładnie wietrzyć pomieszczenia i zwracać uwagę na informacje zamieszczone na etykietach produktów.
Więcej informacji w komunikacie UOKiK.
Wynieśli Porzucka z samolotu. Kompletnie pijanego!
Należy przypomnieć wielką klapę jak leman podobno nie mógł trafić do taryfy, taki był napiredolony na balandze w barze Manhattan Piła Sikorskiego 33, gdzieś trzydzieści parę lat temu. Tego odkrycia dokonał Jarosław Poloczek - grajek dancingowy w tym barze i jak widać delator-kapusta na usługach portaliku z wiochy, gdzie mieszka jako smutas zawsze pod górę. Zostawiając na boku cywilizacji relację o upiciu się balangowicza należy zaprotestować stwierdzeniu jakiegoś durnia na portalu faktypilskie.pl, jakoby balanga była finansowana ze środków Stowarzyszenia albo chorych będących pod opieką Hospicjum. To są kryminalne brednie dla poniżenia rodziny lemana. Wszystkie balangi w Manhattanie finansował leman ze swoich środków jako prezent imieninowy lub urodzinowy swojej żony. A balanga sylwestrowa była imprezą składkową grupy lekarzy, pielęgniarek, farmaceutów związanych ze Stowarzyszeniem.
parę słów...
14:38, 2026-06-08
Na zapleczu "zielonej" kamienicy
Ten teren jest dobrze znany okolicznym gryzoniom, można zawsze znaleźć coś na ząb i pod ogon. To właśnie tam przenosi się impreza "gRyzOń pArtY", gdy na pilskiej wyspie, nie ma pikniku miejskiego.
TomRajder
14:08, 2026-06-08
Zakupy za 8,5 mln zł dla szpitala w Pile
I jaka w tym zasługa tych tumanów? Będziemy to spłacać latami, a korzystać jak dożyjemy.
Piotr
13:38, 2026-06-08
Zakupy za 8,5 mln zł dla szpitala w Pile
Dziękujemy PiS ♥️ i panu Morawieckiemu❤️
Super
12:37, 2026-06-08
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktypilskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz