Agresywne wypowiedzi i działania Trumpa pod adresem państw broniących Grenlandii przed jego zakusami, w tym też Danii, z którą od setek lat pozostaje w związku, pokazują, że Pakt Północnoatlantycki rozsypuje się jak domek z kart.
I nie przesłoni tego dyplomatyczna mowa-trawa europejskich, w tym polskich, polityków.
Jego istotą jest bowiem zasada - "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", czyli artykuł V.
A Trump go złamał występując przeciwko sojusznikom USA bo jak wyjaśniał premierowi Norwegii w liście, skoro nie dostał pokojowej Nagrody Nobla, nie musi już myśleć o pokoju.
Ta smutna prawda powinna dotrzeć wreszcie do jego polskich kapciowych, czyli Nawrockiego, Kaczyńskiego et consortes.
Bo sprawa Grenlandii to nie jest tylko problem do rozwiązania pomiędzy USA a Danią, jako ostatnio sugerował Duży Pałac.
Dotyczy on całego NATO i całej UE, których Dania jest członkiem.
Trump nie ukrywał nigdy, że prawo międzynarodowe oraz traktaty ma w dupie.
Podkreślał to wiele razy publicznie, ale Europa myślała, że to tylko jego buńczuczna retoryka i mizdrzyła się do niego w obawie, że nałoży na "niesubordynowane" państwa cła karne.
I ta polityka ustępstw doprowadziła do tego, że poczuł się, nie bez racji, jak król, decydujący o przebiegu granic państw, nie tylko w Europie.
Co dalej?
Polska już dłużej nie może liczyć gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA, bo okazuje się, że zależą one od kaprysu stetryczałego dziada z Waszyngtonu.
Ponadto USA pod rządami Trumpa okazały się kompletnie niewiarygodne, rozwalając dokumentnie wspólną strategię bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO skierowaną przeciw imperialnym zakusom Rosji.
A wisienką na torcie stało się zaproszenie przez Trumpa Putina do udziału w Radzie Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy.
Pomijam już fakt, że prawem kaduka, ale Putin w Radzie Pokoju to policzek wymierzony krwawiącej Ukrainie.
I Polsce.
Powinniśmy liczyć na siebie oraz na UE, której jesteśmy członkami oraz na dwustronne traktaty z jej państwami członkowskimi.
Może warto wrócić do pomysłu wspólnej, europejskiej armii, na wypadek opuszczenia NATO przez USA.
A to nie jest wcale scenariusz political fiction.
Sensownych rozwiązań jest wiele, tylko trzeba się za ich wybór zabrać natychmiast.
Nie czekając aż Trump kopnie Europę definitywnie w dupę.
NATO jest skończone. Co dalej z polskim bezpieczeństwem
Facet od międzynarodówki, zna się na wszystkim najlepiej.
👍
14:45, 2026-01-19
Ukradł ciągnik i pojechał nim… urządzić awanturę
Sąd Rejonowy w Pile słynie z pobłażliwości wobec pijanych recydywistów. (Wg. Onetu i Kanału Zero 100% kar wymierza w zawieszeniu w pierwszym półroczu 2025 roku.)
***
14:11, 2026-01-19
Koniec snu o wiecznym pokoju…
Facet od międzynarodówki zna się na wszystkim najlepiej.
👍
11:30, 2026-01-19
Zespół z Piły zwycięzcą Blues Top Wielkopolski 2025
Tylko disco polo jest prafdziwom muzykom, a nie jakiś tam blus czy innu dżez 👍❤️
Super
09:03, 2026-01-19
0 1
Facet od międzynarodówki, zna się na wszystkim najlepiej.