Zamknij
REKLAMA

Burmistrz Wysokiej Artur Kłysz: Robimy po kolei. Najpierw to, co w ziemi

13:14, 08.01.2022 | Rozmawiał: Mariusz Szalbierz
Skomentuj
REKLAMA

Rozmowa z Arturem Kłyszem, burmistrzem Miasta i Gminy Wysoka.


Na drugiej sesji w tej kadencji samorządu podzielił się Pan swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi funkcjonowania gminy Wysoka. Jak tamta diagnoza zweryfikowała się po zetknięciu z realiami?

- Zawsze byłem blisko miejscowych spraw samorządowych. W 2014 roku objąłem funkcję przewodniczącego Rady Sołeckiej w Wysokiej, starałem się uczestniczyć w każdej sesji, byłem więc z tymi tematami na bieżąco. Do tego potem doszły działania Stowarzyszenia Aktywni dla Miasta i Gminy Wysoka, którego byłem jednym z założycieli. Pozwoliło mi to wypracować swój pogląd na życie społeczno-gospodarczego gminy. Diagnoza problemów, które wówczas dostrzegałem - na przykład skromna oferta kulturalna, czy bolączki związane ze stanem dróg gminnych - okazała się trafiona. To wszystko się potwierdziło.

Pole manewru ograniczało 10-milionowe zadłużenie gminy. Trzeba było "przeczekać" rok 2019. To był bardzo kiepski budżet, szczególnie w porównaniu z budżetem o rok wcześniejszym, kiedy zrealizowano takie inwestycje jak ścieżka rowerowa z Czajcza do Wysokiej, parking za Urzędem Miasta i Gminy, hala sportowa w Czajczu czy ulica Akacjowa. Rok 2019 to był naprawdę ciężki rok. Brakowało środków na zadania bieżące - na utrzymanie dróg, na zieleń, na sprzątanie. Te kwoty są niewystarczające i dzisiaj, staramy się robić co tylko się da na miarę posiadanych możliwości, ale tych środków zawsze brakuje. 

Jakby jeszcze tego było mało, w 2019 samorządy dostały kolejny "strzał w kolano" - podwyżki dla nauczycieli. Nie miały one zabezpieczenia w subwencji oświatowej i ich realizacja spadła na gminy. Nie dość, że nasz budżet był już bardzo okrojony, to jeszcze trzeba było znaleźć dodatkowy milion na płace. Odbiło się to kosztem szkół, musiałem podjąć decyzję o zawieszeniu zajęć wyrównawczych czy kółek zainteresowań. Po dwóch latach dojrzałem do tego, by przeprowadzić reorganizację gminnej oświaty, bo dalej z czterema szkołami ośmioklasowymi nie dalibyśmy rady. Zamknęliśmy szkołę w Bądeczu, zaś w Czajczu i Mościskach funkcjonują filie o strukturze klas 1-3. Zaoszczędziliśmy w ten sposób milion złotych, który można byłoby przeznaczyć na bieżące wydatki czy na inwestycje. Tyle że tak naprawdę ten "zaoszczędzony" milion był tym milionem, który wcześniej musieliśmy wydać na podwyżki pensji nauczycielskich. W sumie więc wyszło na zero, ale to i tak lepiej, niż byśmy mieli dokładać w kolejnych latach kolejne setki tysięcy złotych. No i mogły wrócić zajęcia wyrównawcze w większej ilości godzin, czy chociażby gimnastyka korekcyjna. Nikt nie rozważa już rezygnacji z nauczania drugiego języka w szkole. Tak więc, żeby dzieci nie ucierpiały na ofercie edukacyjnej, trzeba było przeorganizować funkcjonowanie szkół. Niestety brak młodzieży powoduje, że z czasem pozostaniemy przy jednej szkole. Szkoła w Czajczu prawdopodobnie będzie funkcjonowała do zakończenia roku szkolnego, bo po prostu brakuje dzieci.


Wyremontowana droga w parku w Wysokiej


Przebudowa drogi w centrum Bądecza

Jakie są priorytety inwestycyjne na resztę tej kadencji?

- Wychodzę z założenia, że trzeba robić wszystko po kolei: najpierw to, co pod ziemią - a tu zaległości mamy ogromne - a dopiero potem można budować drogi, chodniki, place zabaw, boiska... Istniejąca infrastruktura jest w fatalnym stanie albo w ogóle jej nie ma. Projekty na kanalizację od lat leżały gotowe w szufladzie, ale nie było możliwości ich skonsumowania. Główny cel, jaki sobie postawiłem, czyli kanalizacja Jeziorek Kosztowskich i Mościsk, został już szczęśliwie dopięty. Dzięki dofinansowaniu z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich uda się wybudować ponad 7 kilometrów kanalizacji sanitarnej i ponad pół kilometra wodociągu. Tak było w projekcie. Okazało się jednak w trakcie prac, że stan instalacji wodociągowej, wykonanej z rur azbestowo-cementowych, jest w tak kiepskim stanie, że podjęliśmy decyzję o kompleksowej wymianie sieci wodociągowej w ramach robót dodatkowych. Mieszkańcy Jeziorek Kosztowskich bardzo tej inwestycji oczekiwali, a… już przestali wierzyć, że do niej dojdzie. Teraz będą mieli spokój na sto lat.


830 tys. zł dla Mościsk z PROW na gospodarkę wodno-ściekową

Z kolei w Mościskach gospodarka wodno-ściekowa - a w zasadzie jej brak - była prawdziwym problemem społecznym. W tej wsi w niektórych mieszkaniach nie ma jeszcze łazienek czy toalet. Potrzeby fizjologiczne są załatwiane w wychodkach albo trafiają bezpośrednio do rowów melioracyjnych. Kiedy jeden z rowów został wypełniony nieczystościami pokazało to naocznie, jak bardzo w tej wsi jest potrzebna kanalizacja sanitarna. Po tym incydencie dałem mieszkańcom pół roku na budowę zbiorników bezodpływowych. Okazało się, że nie mogą w tej sprawie kompletnie nic zrobić, bo kiedyś otrzymali mieszkania, ale bez terenu wokół budynku. Przyszli do mnie z prośbą o pomoc. Pojawiły się akurat kolejne szanse na dofinansowania. Liczyliśmy na rządowe wsparcie dla gmin popegeerowskich. Byłem przekonany, że te środki otrzymamy, bo na terenie dawnego województwa pilskiego nie ma bardziej popegeerowskiej gminy, niż Wysoka. Nie udało się, ale przy okazji pojawiła się wspaniała inicjatywa społeczna, we wsi zebrano prawie dwieście podpisów. Ostatecznie na budowę sieci kanalizacji sanitarnej i wodociągowej w Mościskach – oprócz unijnego wsparcia z PROW w wysokości 830 tysięcy złotych - przyznano nam 1,9 mln złotych z programu "Polski Ład". Cieszę się, że ten temat będziemy mieli wreszcie załatwiony.


Budowa kanalizacji sanitarnej w Jeziorkach Kosztowskich

Za kompleksowym skanalizowaniem i zwodociągowaniem Jeziorek Kosztowskich i Mościsk idą kolejne projekty: na dokończenie kanalizacji Bądecza (gdzie, nie wiadomo czemu, część wsi została pominięta) i na kanalizację Kijaszkowa. Potem przyjdzie czas na dywaniki asfaltowe na drogach. Mamy przygotowanych kilka projektów drogowych, szukamy źródeł finansowania: chodzi o drogę za dawnym gimnazjum w stronę Czajcza (co znacznie skróci czas dojazdu dzieci do szkoły), drogę w rejonie bloków w Jeziorkach Kosztowskich, drogę w centrum Kostrzynka, drogę w centrum Kijaszkowa, a także drogę przy oczyszczalni ścieków w Wysokiej, co pozwoliłoby stworzyć taką małą obwodnicę, szczególnie potrzebną, gdy cały ruch z DK 10 puszczany jest przez miasto.


Budowa kanalizacji sanitarnej w Jeziorkach Kosztowskich


Nowy dach na budynku komunalnym w Jeziorkach Kosztowskich

Chcielibyśmy przedłużyć ścieżkę rowerową wzdłuż linii wąskotorówki w stronę ulicy Św. Walentego, następnie śladem kolejki wąskotorowej do ulicy Dworcowej i dalej poprowadzić ją do Bądecza. Niestety nie uda się tego zrealizować przy okazji przebudowy drogi wojewódzkiej nr 190, na co liczyłem. Trochę szkoda, że pomimo realnej szansy na przebudowę tej drogi Wojewódzki Zarząd Dróg musiał zerwać umowę z wykonawcą. Wierzę jednak, że gdy ruszy kolejny nabór wniosków z nowej perspektywy unijnej to samorząd województwa o tej drodze nie zapomni. Tym bardziej że ma gotowy projekt, a widziałem również ten na etap II, czyli Wysoka - Pobórka Wielka. Co niezmiernie cieszy - tym razem ze ścieżką rowerową.

Kiedy jednak w końcu zostanie zrealizowana modernizacja drogi nr 190 i ruch pojazdów ciężarowych drastycznie się zwiększy - co jest bardzo realne, bo obecnie kierowcy raczej unikają tej drogi - trzeba będzie poważnie zastanowić się nad ograniczeniami tonażowymi dla samochodów ciężarowych przejeżdżających przez miasto. Już dzisiaj studzienki są pozarywane, zaczynają się sypać ściany kamienic. Trzeba tej degradacji zapobiec i rozpocząć działania w kierunku budowy obwodnicy miasta.

A jak były szef rady sołeckiej ocenia aktywność sołectw?

- Kapitalną robotę robi Fundusz Sołecki. Niestety po przekazaniu wypłat 500+ do ZUS-u te kwoty nie będą już tak duże, jak dotąd. Mimo to jest to naprawdę świetna sprawa. Projekt Urzędu Marszałkowskiego "Pięknieje Wielkopolska Wieś" - rewelacja! Byłem pod wrażeniem zaangażowania mieszkańców przy zagospodarowywaniu terenów wokół świetlic w Tłukomach i Kijaszkowie. W Tłukomach jeździły koparki, spychacze, ciągniki, te prace integrowały mieszkańców, byli dumni z tego, co sami zrobili.


Pięknieje Wielkopolska Wieś i pięknieją Tłukomy


Mieszkańcy Kijaszkowa upiększają teren przy świetlicy

W 2021 roku w Młotkowie miała miejsce rewitalizacja parku, połączona z budową małej wiaty. W tym pięknym, zabytkowym parku, do którego wcześniej strach było wejść, urządzono po raz pierwszy Noc Świętojańską. Oczyszczony został też staw, trzeba jeszcze tylko zrobić przecinkę drzew. Park doczeka się również oświetlenia. W efekcie powstanie piękne miejsce rekreacyjne, co jest zasługą zaangażowania sołtysa i skupionych wokół niego ludzi.

Także w ubiegłym roku powstał plac zabaw w Kostrzynku. Po raz drugi ze środków "Pięknieje Wielkopolska Wieś" skorzystało Czajcze, gdzie wybudowano wiatę grillową. Byłoby fajnie, gdyby na trasę wróciła też kolejka wąskotorowa. W Czajczu byłaby świetna baza dla podróżujących. Gotowe miejsce na spotkania towarzyskie, integracyjne, kulturalne. Tworzą je sami mieszkańcy, wykorzystując fundusz sołecki i środki samorządu województwa wielkopolskiego.

W Młotkowie odbyła się po raz pierwszy Noc Świętojańska, a w Wysokiej na początku grudnia zadebiutował Jarmark Świąteczny…

- Pan dyrektor Ośrodka Upowszechniania Kultury rewelacyjnie realizuje moje oczekiwania. Tak było też z Dniami Wysokiej - chciałem by imprezy powróciły do parku, bo na osiedlu Kościuszki nie było, moim zdaniem, odpowiedniej atmosfery. I tak się stało. Ludzie zaczynają wracać do parku, by się pobawić. Odbyła się tam też udana biesiada w klimatach góralskich z cateringiem przygotowanym przez panie z Kół Gospodyń Wiejskich. W wakacje zrobiliśmy koncert disco-polo, staramy się wypromować na zewnątrz Wysocki Festiwal Rękodzielnictwa i Smaku.


Jarmark Świąteczny w Wysokiej

A wracając do Jarmarku Świątecznego - jestem pod ogromnym wrażeniem organizacji imprezy przez OUK, a przede wszystkim zbudowała mnie postawa mieszkańców, którzy tak tłumnie odwiedzili nasz rynek. Kiedy przywiozłem św. Mikołaja i zobaczyłem ze sceny plac pełen ludzi, byłem przeszczęśliwy. Bo nie ma nic gorszego niż organizacja imprezy, na której bawi się garstka osób. Ale ten jarmark zapisujemy już sobie w kalendarzu imprez cyklicznych.

Podczas Jarmarku zaprezentowany został nowy nabytek Zakładu Gospodarki Komunalnej…

- Można z przymrużeniem oka powiedzieć, że otrzymaliśmy wspaniały prezent od św. Mikołaja. Dwa lata temu podczas Sylwestra chwaliliśmy się nowym wozem strażackim, teraz pokazaliśmy nasz kolejny nabytek. Zbudowany na podwoziu Scanii nowoczesny wóz asenizacyjny zastąpił użytkowanego od 23 lat Jelcza. Kosztował prawie milion złotych, z czego połowa to dotacja z rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Poziom skanalizowania gminy nie przekracza 60 procent, dlatego taki samochód jeszcze długo będzie potrzebny. Z jego dużej pojemności na pewno zadowoleni będą nasi mieszkańcy, bo dzięki temu skróci się czas oczekiwania na przyjazd. A to bardzo istotna sprawa zważywszy, że niektórzy czasami dzwonią na ostatnią minutę, gdy zbiornik bezodpływowy już jest przepełniony.


Wóz asenizacyjny dla Zakładu Gospodarki Komunalnej

A jak gmina radzi sobie z gospodarką odpadami?

- To ciężki temat. W styczniu ubiegłego roku radni podjęli uchwałę o wyjściu ze Związku Międzygminnego PRGOK. Zacząłem kalkulować co by było, gdybyśmy poszli własną ścieżką. Wyszła mi z wyliczeń stawka co najmniej 28 zł, a w PRGOK jest 30 zł. No i spadłaby na nas cała organizacja zbiórki odpadów. Udało mi się przekonać radnych, że to w żaden sposób się nie kalkuluje, że po prostu taniej nie będzie.

W przyszłości w sąsiedztwie oczyszczalni planujemy budowę PSZOK-u. Taki punkt, gdzie można pozbyć się dużych gabarytów czy odpadów problemowych, to niewątpliwie wielkie udogodnienie dla mieszkańców.

Wspomnijmy, że już dziś gmina Wysoka znana jest z działań proekologicznych prowadzonych wśród uczniów szkół podstawowych...

- To prawda. Generalnie w gminie zbieramy co tylko się da. To uaktywniło się, gdy zachorowała Hania Łączkowska. Zrobiło się takie pospolite ruszenie. Zbierane były nakrętki, złom, folia rolnicza, elektrośmieci. Szkoły cały czas zbierają makulaturę. A szkoła w Mościskach elektrośmieci zbiera już od lat. Urosło to już do takich rozmiarów, że na nasz plac przyjeżdżają ciężarówki ze starymi lodówkami, pralkami, kserokopiarkami, komputerami. Na przykład w roku 2020 zebraliśmy 53940 kilogramów elektrośmieci i 2230 kilogramów zużytych baterii. Za aktywność w sferze ekologicznej otrzymaliśmy niedawno 9 tysięcy złotych z Urzędu Marszałkowskiego podczas uroczystej gali Envicon w Poznaniu.


Odbiór nagrody za działania proekologiczne

W tych działaniach przoduje szkoła w Mościskach, gdzie siłą napędową wszystkich inicjatyw jest pani Grażyna Wrzaszczak, m.in. pomysłodawczyni konkursu "Śmieci mniej, Ziemi lżej". Kilka tygodni temu odebrali nagrodę za zajęcie I miejsca w ogólnopolskim konkursie "Zbieraj z klasą". Miał być wypad do Chorwacji, ale ze względów pandemicznych dzieci zostały w kraju i spędziły tydzień w naszych polskich górach. Odebraliśmy również Puchar Recyklingu w kategorii "Zielona Bateria". Dzieciaki się cieszą, bo taka mała szkółka, a zajmuje pierwsze miejsce w Polsce. To naprawdę powód do dumy!

Dziękuję za rozmowę.

(Rozmawiał: Mariusz Szalbierz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (6)

takie tam takie tam

8 1

Oj, czyżby burmistrz miał zatrudnić nową osobę w urzędzie? 14:56, 08.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AdaśAdaś

2 7

Brawo Panie Burmistrzu można ??? Tak trzymać bo jednak się da jak się chce. Jesteśmy z Panem. 16:13, 08.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WysokaWysoka

5 2

W opinii byłego Przewodniczącego z przeszłości na sesji jest trochę inaczej czyli nie tak kolorowo ale jeśli to prawda o tylu sukcesach naszej lokalnej władzy to tylko zaproponować Pana Burmistrza na Starostę Pilskiego bo Region potrzebuje takiego gospodarza no i koniecznie z Panią Grażyną jako nadzorującą PROGOK. 16:42, 08.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Druh Heniu Druh Heniu

6 1

Burmistrz chciałeś rozebrać szlak zabytkowej kolejki 125 letniej na rzecz ścieżki! Przyznaj się! Zakazaliscie wjazdu do waszego miasta pod pretekstem bzdurnych wytłumaczeń. Teraz się wybielacie bo Henia już nie ma i kto podejmie decyzję w gminie jej :( a Konserwator trzyma łapę na szczęście, wstyd! 19:55, 08.01.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

ObiektywnyObiektywny

7 3

No ciekawe. Ten wywiad przypomina trochę czasy chwały ale rzeczywistość i tak powie sprawdzam. Heniu napewno nie ułatwiał tylko ciągle dzielił się doświadczeniem 20:40, 08.01.2022


kolejarze z B.kolejarze z B.

7 0

W 100-lecie kolejki w 1995 roku to Heniu miał w d...pie kolejkę. Pamiętamy to znakomicie! 08:44, 09.01.2022


REKLAMA
REKLAMA
0%