Zamknij
REKLAMA

Przyszli, pogadali, poszli. A senator ani be, ani me

17:03, 06.10.2020 | Mariusz Szalbierz
Skomentuj
REKLAMA

Asystentka senatora Adama Szejnfelda rozesłała dziś po mediach komunikat, że wczoraj jej szef rozmawiał prawie dwie godziny z delegacją Wielkopolskiej Izby Rolniczej i reprezentantami rolników, którzy złożyli na jego ręce petycję w sprawie uchwalonej przez Sejm nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

Po czym pani asystentka dołączyła do komunikatu długaśną petycję, którą media dysponowały już dzień wcześniej.

O tym, jak do tematu odniósł się senator Szejnfeld - nic. Ani be, ani me.

No i taka owocna to była wizyta.

(Mariusz Szalbierz)

Redaktor naczelny Faktów Pilskich. Pasjonat i propagator rodzimego bluesa. Współautor encyklopedii „Blues w Polsce” oraz trzech edycji 5-płytowych „Antologii Polskiego Bluesa”. Publicysta muzyczny i juror festiwali bluesowych

Mariusz Szalbierz

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (8)

ronsonronson

7 2

ani kukuryku ! 18:07, 06.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

pp

6 1

dać mu mikrofon postawić na mównicy, to ho,ho 18:50, 06.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PislaninPislanin

6 5

No a czego można spodziewać się po platformie? Tylko wyzywać potrafią na PiS. 21:40, 06.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

hmmhmm

3 2

On jest chyba za opcją koszerną... 08:15, 07.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

przypprzyp

0 0

Lemanowicz - czy hejtowanie to sposób na życie? Bo tu na to nie ma miejsca 12:39, 19.10.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

maciek i mariuszmaciek i mariusz

0 0

Bo tu nie ma życia, to cmentarz umarłych ormowców i dziennikarskich zdzir. 15:59, 19.10.2020


REKLAMA
REKLAMA