Felietony

Zamknij
Prezydent RP ponosi odpowiedzialność konstytucyjną, o czym mówi artykuł 145 Konstytucji. Przewiduje on możliwość postawienia w stan oskarżenia głowy państwa przed Trybunałem Stanu, w przypadku m.in. łamania konstytucji lub ustawy albo popełnienia przestępstwa.
Największym przegranym rozejmu USA z Iranem jest Netanjahu, bo rozmowy o zawieszeniu broni odbyły się bez obecności Izraela przy stole negocjacyjnym, za co obrywa już cięgi od całej klasy politycznej tego państwa.
Współczesny Izrael to nie tylko Netanjahu, rząd czy politycy, ale także, a może przede wszystkim, izraelskie społeczeństwo, którego większość popiera jego politykę wobec Palestyńczyków w Gazie czy Iranu. I w tym jest problem.
… czyli jak w wielkanocne święta świat musi słuchać bredni porąbanego starca.
To było doświadczenie, o którym do tej pory publicznie nie mówiłem. Głębokie, mistyczne, jakbym niemal czuł Jego mękę i doświadczał cudu zmartwychwstania Pana.
Stoją na rozstajach dróg, by zapewnić podróżnym bezpieczną podróż, niektóre już chylące się ku ziemi, by też obdarzyć ją błogosławieństwem.
Jak zwykle orędzie Trumpa to był show marnego standupera. Pełne pustych formułek, powtarzanych wielokrotnie wewnętrznych sprzeczności, kłamstw i chorobliwego narcyzmu.
Eutanazja dwudziestopięcioletniej Noelii Castillo Ramos w Hiszpanii wywołała ponownie falę dyskusji, czy państwo powinno umożliwiać samobójstwo. Moim zdaniem dopuszczalność eutanazji to całkowity upadek człowieczeństwa.
… czyli o ewentualnych konsekwencjach inwazji lądowej w Iranie.
Obfitość i kaloryczność potraw na polskim, wielkanocnym stole może przyprawić o zawrót głowy i ostre zapalanie trzustki albo woreczka żółciowego. Taką już mamy tradycję - zastaw się, a postaw się. Zwłaszcza na Wielkanoc.
Trump mówi, że negocjuje z Iranem zakończenie wojny, ale Teheran temu zaprzecza. Ba, oświadczył nawet, że Iran zaproponował mu przywództwo kraju. Teoretycznie mógłby, gdyby obciął sobie napletek na fiutku i wygłosił szahadę.
Recepta jest prosta - w wyborach zdobyć większość pozwalającą samodzielnie rządzić, najlepiej konstytucyjną, a potem po swojemu "umeblować" państwo czyniąc z niego dyktaturę. I nie jest to wcale takie trudne, jak pokazało dojście Hitlera i nazistów do władzy oraz, współcześnie, na Węgrzech.
Zauważyliście, że zniknął temat imigrantów? A tyle było szumu, gdy Bąkiewicz „bronił” naszych granic przed tymi zboczeńcami.
Prezydent też człowiek i mogą puścić mu nerwy. Z drugiej strony, jak nie chce odpowiadać na pytania dziennikarza, to ma prawo tego nie robić. Rzecz jednak w tym, że głowę państwa obowiązuje zasada \"noblesse oblige\", bo patrzą na niego obywatele i często się na nim wzorują.
Portale internetowe próbują zrobić z nas durniów i śmierdzieli.

OSTATNIE KOMENTARZE