Kilka dni temu był Światowy Dzień Znaczenia "Chwastów" bo niestety, przemysłowa uprawa roślin i stosowanie na masową skalę, herbicydów, powodują, że tracimy z roku na rok wiele, cennych gatunków.
Producenci tego świństwa, które zatruwa ziemię, wody gruntowe i szkodzi owadom, prześcigają się w reklamowaniu ich "cudownych" .właściwości.
I nie ma na nich bata.
A pseudogrodnicy leją, sypią to dziadostwo. Z lenistwa, ale też ignorancji.
Podam tylko kilka przykładów roślin, które nie tylko odstraszają szkodniki (żywe), ale też mogą posłużyć do sporządzenia ekologicznych oprysków.
Na ziemiach kwaśnych często pojawia się skrzyp polny.
Jeśli, w ogrodzie, chcemy w miejscu gdzie rośnie zrobić warzywnik, to warto zostawić trochę na obrzeżach grządki, bo skutecznie odstrasza ślimaki. Zwłaszcza przy uprawie sałaty, kapusty, pora itd.
Z reszty warto sporządzić płynny preparat na opryski.
Oprysk z preparatu płynnego z krwawnika, bardzo często występującego na trawnikach, może służyć do zwalczania zarazy ziemniaczanej na pomidorach i ziemniakach.
A pospolita pokrzywa - oprysk z niej odstrasza mszyce i przędziorki.
Można go stosować na: kapustę, ogórki, pomidory oraz drzewa owocowe.
Listki młodego mniszka lekarskiego są idealne do wiosennych sałatek.
Mają właściwości oczyszczające i po prostu, są smaczne.
Inne tzw. chwasty w porze kwitnienia jak mak polny, kąkol, mniszek, koniczyna itd. to "stołówki" dla pszczół .
Z nektaru ich kwiatów jest pyszny i cenny miód. Ponadto mniszek doskonale odstrasza komary.
Jeśli nie macie atlasu roślin to sobie go kupcie, albo poproście by ktoś wam, na prezent, kupił.
Poznawanie roślin to fajna zabawa.
No i cenna wiedza, która może wam się przydać w uprawie ogrodu.
Zwłaszcza w rozpoznawaniu tzw. chwastów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz