W masowej pamięci została tania szopka. Szlochy i achy po Jego odejściu. A on, jak żaden inny papież, nie zrobił tak wiele dla dialogu chrześcijaństwa z muzułmanami.
Od początku swego pontyfikatu JPII wielokrotnie wzywał obie wspólnoty "wierzących w tego samego Boga" do wzajemnego szacunku, poznania, dialogu.
We wszystkich pielgrzymkach do krajów muzułmańskich głosił to orędzie. Tak było w Jaunde, Casablance, Abudży, Damaszku itd.
Niestety politycy prawicy, PiS i Konfederacja, mają to w nosie.
To głupcy i ignoranci, dla których JPII jest tylko symbolem walki z komuną. Listkiem figowym dla ich ksenofobicznych i rasistowskich wygłupów pod publiczkę. By gawiedź się bała tego co Inne, nieznane.
Nie liczę na to, że politycy i sympatycy tych partii przeczytają ten felieton zgodnie z intencjami autora. Choć nadzieja umiera ostatnia.
A JPII mówił tak:
To tylko trzy cytaty z obszernego nauczania JP II na temat relacji islamu z chrześcijaństwem.
Papieżowi nie chodziło o zacieranie różnic między obu religiami, ale o wzajemny szacunek i braterstwo wyznawców obu wielkich religii.
Ale słuchając bzdur na ten temat wygadywanych przez Kaczyńskiego, Mentzena i im podobnych, jego wysiłek poszedł na marne.
Nadal tkwią w bańce faszyzującego katolicyzmu spod znaku ONR.
1 0
Nie ma jak to komuch zapłacze nad poglądem papieża JP II w temacie komuny.
1 0
💩👎