Zamknij

Adwent - kto jeszcze wie, co to znaczy?

Antoni Styrczula Antoni Styrczula 12:29, 30.11.2025 Aktualizacja: 12:30, 30.11.2025
Skomentuj Prawdziwy św. Mikołaj z Miry Prawdziwy św. Mikołaj z Miry

To czego nie udało się komunistom, zrobiła postępująca ateizacja oraz konsumpcyjny styl życia obejmujące coraz większe rzesze podobno katolickiego społeczeństwa.

Dziś katolicki adwent to okres przedświątecznego zakupoholizmu, grubego gościa w czerwonej szlafmycy i takimż płaszczu oraz łzawych, amerykańskich piosenek o świętach. No właśnie, ale jakich?

Dziś w Kościele katolickim zaczyna się liturgiczny okres adwentu.

Potrwa do Bożego Narodzenia.

Ma on podwójne znaczenie.

To czas na powtórne przyjście Mesjasza i historyczny moment narodzin Jezusa z Nazaretu choć tak po prawdzie, nie znamy ich dokładnej daty.

Tylko ilu katolików w Polsce wie jeszcze co on oznacza i jak go przeżywać?

Dane statystyczne dotyczące liczby wiernych KK nie są wesołe.

Coraz mniej osób, deklarujących się jako katolicy, praktykuje.

Coraz większej liczbie Bóg nie jest już potrzebny.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele i nie sposób wymienić je wszystkie w krótkim felietonie.

Część to postępujące z Zachodu nowe trendy kulturowe i światopoglądowe.

Zapewne także skandale pedofilskie w KK oraz nieumiejętność hierarchicznego Kościoła do odnalezienia właściwego nowym czasom języka ewangelizacji.

Dlatego i adwent został wyparty przez "rytuały" nowej "religii". Konsumpcjonizmu.

To już nie okres oczekiwania na narodziny Boga w betlejemskiej stajence, ale czas zakupowego szału do rytmu idiotycznych, amerykańskich "kolęd" oraz wszechobecnych wizerunków i figur grubego gościa z czerwonym nochalem jadącym saniami ciągnionymi przez renifery.

Ze swym pierwowzorem, św. Mikołajem z Miry, ma on niewiele wspólnego.

Piszę to ze smutkiem, bo powoli tracimy istotny element naszej tożsamości narodowej.

Czegoś, co nas kształtowało przez stulecia i pozwalało, po licznych upadkach, znów stawać na nogi oraz odbudowywać ze zgliszcz nasz dom.

Polskę.

Bo nasza tradycja to nie tylko wigilijne potrawy, dzielenie się opłatkiem, ale o wiele więcej.

To świadomość skąd przychodzimy.

Kim i jacy byli nasi przodkowie.

Wartości, które ich ukształtowały i które powoli tracimy.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%