Zamknij
REKLAMA

Chcę być wójtem ponad podziałami

09:21, 24.01.2020 | red
REKLAMA

Rozmowa z Krzysztofem Jackiem Oświecimskim, kandydatem na wójta gminy Miasteczko Krajeńskie.

Od kilku tygodni pełni Pan obowiązki wójta gminy Miasteczko Krajeńskie. Co w tym czasie udało się Panu zrobić dla gminy i jej mieszkańców?
- Urząd ten sprawuję od 2 grudnia ub.r., dlatego trudno chwalić się dokonaniami w tak krótkim okresie. Jednak na pewno podstawowy - i najważniejszy - element, jaki był bolączką tej gminy, uległ zdecydowanej poprawie. Mamy dziś bardzo dobrą współpracę na linii rada gminy - wójt. To dla mnie największa satysfakcja, bo jest to punkt wyjścia w pokonaniu podziałów jakie, miały miejsce do tej pory.

Wspólne prace nad budżetem i uchwalony jednogłośnie budżet, realizacja bieżących wniosków radnych i mieszkańców - to tego dowody, a jednocześnie istota sprawnego funkcjonowania gminy. Po odbyciu wszystkich zebrań sołeckich wysłuchałem problemów poszczególnych sołectw i po utworzeniu listy potrzeb realizuję - i będę realizował - najważniejsze wnioski, oczywiście w miarę naszych możliwości. Na dziś wstępnie uregulowaliśmy sprawę wymiany gruntów z nadleśnictwem w sprawie "Dębówki" oraz drogi przy świetlicy w Brzostowie, co trwało bardzo długo. Zakończyliśmy budowę wiaty w oczyszczalni ścieków, której budowa trwała od 2 lat. Podpisałem i sfinalizowałem umowę na realizację fotowoltaiki, której realizacja rozpocznie się lada dzień. Pozyskałem nieodpłatnie komputery dla szkół w Miasteczku Krajeńskim i Grabionnej oraz przedszkola w Miasteczku i Grabównie. Ponadto każdego dnia załatwiam szereg bieżących spraw mieszkańców.

Jak wygląda obecna sytuacja gminy Miasteczko Krajeńskie?
- Sytuacja gminy jest trudna. Przede wszystkim podziały i konflikt, jakie do tej pory miały miejsce, paraliżowały rozwój i ewentualne spójne i wspólne decyzje. Przy tak skromnym budżecie nie ma możliwości rozwoju bez zgody i współpracy. Ufam, że dzięki obecnej atmosferze możliwości naszej gminy się zwiększają, że pozwoli to nam zarówno aplikować o środki zewnętrzne, jak i wspólnie realizować budżet oraz rozwiązywać najistotniejsze problemy, które obecnie nas trapią. Co do ekonomii, czyli sytuacji finansowej gminy, to tylko dyscyplina i konsekwencja w działaniu zarówno na linii wójt - rząd, jak i wójt - rada gminy, pozwolą na osiągnięcie pozytywnej realizacji budżetu oraz wygenerowanie ewentualnych wolnych środków na podjęcie dodatkowych zadań, o których zadecydujemy wspólnie z Radą Gminy.

Dlaczego zdecydował się Pan kandydować na wójta gminy?
- Moje doświadczenie pracy w samorządzie to jednocześnie pasja, którą realizuję. W życiu satysfakcję odczuwa się przede wszystkim wtedy, gdy robi się to, co się lubi. Dla mnie samorząd to pomaganie ludziom, a teraz, po blisko 4-letniej przerwie w działalności samorządowej, ponownie wróciło do mnie to, co lubię. Chciałbym podzielić się swoim doświadczeniem, pomysłami oraz wizją tego, co można zrobić dla gminy Miasteczko Krajeńskie i jej mieszkańców. Część, bo to nie wszystkie pomysły, zawarłem w swoim programie. Jest to alternatywa, ale także propozycja rozwoju gminy, która jest realna, ale wymaga dyscypliny, konsekwencji oraz cierpliwości. Nie jestem czarodziejem, takim Harry Potterem, i nie wyczaruję nic nowego, ale swoją wiedzą i doświadczeniem mogę zagwarantować uporządkowanie wielu spraw, które pokażą mieszkańcom, jak powinien wyglądać przemyślany i racjonalny rozwój takiej gminy, jak Miasteczko Krajeńskie.

Czy doświadczenie samorządowe jest ważne w sprawowaniu funkcji wójta?
- W dobrym zarządzaniu gminą doświadczenie samorządowe jest niezbędne. Niezwykle istotna jest merytoryczna współpraca z radą, która najczęściej jest "mieszanką" doświadczenia i młodości. Dlaczego? Bo młodość niesie entuzjazm i wiele pomysłów, a doświadczenie weryfikuje entuzjazm i nierealne pomysły, a jednocześnie akceptuje to, co pozytywne. Jednak brak pomysłów, brak powiewu świeżości w spojrzeniu na sprawy gminy, przynosi stagnację i monotonię. Moja obecność to inne spojrzenie na społeczność gminy Miasteczko Krajeńskie, propozycja nowych rozwiązań oraz szereg pomysłów, które mimo swojej prostoty są skuteczne i mogą sprawić, że wiele problemów zostanie rozwiązanych.

Troje kontrkandydatów na wójta zostało zgłoszonych przez komitety, w których występują pod własnym imieniem i nazwiskiem. Pana, jako jedynego, zgłosił komitet o nazwie "Ponad Podziałami". Dlaczego zdecydował się Pan na takie rozwiązanie?
- Przyszedłem pełnić funkcję wójta do czasu wyborów, jednak sytuacja jaką zastałem oraz sygnały i propozycje od wielu środowisk z terenu gminy, stały się dla mnie ważnym sygnałem co od oczekiwań mieszkańców. Od długiego czasu w gminie istnieją głębokie podziały, które przełożyły się negatywnie na współpracę na linii rada - wójt. Podziały te przerodziły się w konflikt, a efekt tego jest znany. Dlatego też moim głównym celem jest zażeganie tego konfliktu i dobra współpraca pomiędzy wszystkimi środowiskami gminy Miasteczko Krajeńskie. Ci, którzy nie podejmą woli współpracy, sami skażą się na niebyt, ponieważ w samorządzie jedyną drogą do zgody i rozwoju jest współpraca, a w przypadku różnicy zdań - kompromis. Nauczyłem się tego przez lata pracy samorządowej i zrobię wszystko, aby takie kompromisy osiągać, ponieważ nikt nie posiada patentu na wiedzę i nie wie wszystkiego najlepiej. Stąd propozycja nazwy komitetu "Ponad Podziałami" - jest to moje przesłanie oparte na głębokim przekonaniu, że tylko współpraca może być skuteczną receptą na dalszy rozwój gminy.

Jakie są główne cele Pańskiego programu?
- Takich celów na początek kadencji jest kilka. Uporządkowanie spraw Urzędu Gminy, co będzie skutkować sprawną, merytoryczną i kompetentną pracą. Wprowadzenie uchwałą Rady Gminy form pomocy publicznej w postaci zwolnień podatkowych jako zachęty inwestycyjnej dla przedsiębiorców. Ograniczenie lub całkowite zaniechanie opłaty za psy. Regulacja sprawy targowiska i opłaty targowej. To sprawy najpilniejsze.

Jest szereg zadań, które trzeba podjąć i uregulować, musi jednak istnieć współpraca na linii rada - wójt, no i zrozumienie dla tych działań ze strony mieszkańców gminy. Mój program został zbudowany na bazie spotkań i rozmów z mieszkańcami, sołtysami, radnymi, seniorami, strażakami i innymi grupami w gminie. Jest to nasz wspólny program, bo - jestem o tym przekonany - wszystkim nam zależy na rozwoju gminy.

Dziękuję za rozmowę.

(red)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
© faktypilskie.pl | Prawa zastrzeżone